fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Możliwy brexit 31 października 2019 a sprawy celne

Adobe Stock
Czynności celne i podatek od opłat licencyjnych – o to powinny się zatroszczyć firmy powiązane gospodarczo z Wielką Brytanią.

Wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej zaplanowano na 31 października o północy. Choć brytyjski rząd deklaruje, że stara się zawrzeć umowę z UE, przewidującą stopniowe „wychodzenie", to jednak należy się liczyć z fiaskiem tych działań i tzw. twardym brexitem. Oznacza on, że od 1 listopada od godziny 0.00 (w Wielkiej Brytanii będzie to 23.00 poprzedniego dnia) towary transportowane przez brytyjską granicę zaczną podlegać odprawom celnym.

Uproszczenia zapobiegną zatorom

Brytyjski ambasador w Polsce Jonathan Knott zapewnia „Rzeczpospolitą", że jego rząd stara się zapobiec zatorom na granicach blokującym ciągłość dostaw towarów.

– Wciąż chcemy mieć na stołach polskie kurczaki i hiszpańskie pomarańcze, więc testujemy system przyspieszonych kontroli granicznych – mówi Knott. Zapewnia on, że nawet gdy zostaną wprowadzone odprawy celne, ciężarówki jadące do Wielkiej Brytanii z Polski i innych krajów UE nie będą musiały spędzać w punktach granicznych więcej czasu niż dziś.

Taki scenariusz będzie możliwy, jeśli tylko brytyjski odbiorca towarów zarejestruje się dla celów „przejściowych uproszczonych procedur celnych", które ustanowiono w Wielkiej Brytanii na wypadek twardego brexitu (niezależnie od istniejących już uproszczeń, np. w systemie AEO). Taka rejestracja umożliwi zgłoszenia na granicy z minimalną ilością informacji i odroczeniem płatności cła. W praktyce oznacza to dość prostą rejestrację w brytyjskim systemie celnym poprzez stronę internetową www.tax.service.gov.uk Mogą to zrobić także polskie firmy, jeśli mają zarejestrowane biuro w Wielkiej Brytanii albo stałe miejsce prowadzenia biznesu. Zazwyczaj jednak będzie to brytyjski partner handlowy, z którym warto zawczasu poczynić stosowne uzgodnienia.

Czytaj także:

Uproszczone procedury mają być dostępne przez kilkanaście miesięcy po twardym brexicie. Rząd brytyjski na stronie gov.uk zapewnia, że po trzech–sześciu miesiącach podda przeglądowi działanie tych procedur. Jeśli je zlikwiduje, to powiadomi o tym z 12-miesięcznym wyprzedzeniem.

Celne uproszczenia nie będą jednak dotyczyły towarów akcyzowych (tj, alkoholi, wyrobów tytoniowych czy paliw) ani długiej listy towarów wrażliwych. Należą do nich niektóre leki, chemikalia, broń, ale też tak „pospolita" żywność jak ryby i przetwory rybne. Takie towary będą podlegały standardowym procedurom celnym.

Uproszczenia celne nie oznaczają zupełnego uwolnienia od dodatkowej dokumentacji. Niektóre towary, np. urządzenia techniczne, prawdopodobnie trzeba będzie dodatkowo dokumentować (chodzi np. o prawo do używania znaku bezpieczeństwa CE).

Podatek od licencji

Wyjście Wielkiej Brytanii bez umowy może przynieść poważne konsekwencje nie tylko w sferze obrotu towarowego, podlegającego cłom i VAT. Mogą się bowiem zmienić zasady rozliczania tzw. podatku u źródła od odsetek czy należności licencyjnych wypłacanych przez polskie firmy spółkom brytyjskim.

Otóż dziś, gdy płatność przekracza 2 mln zł rocznie, nie trzeba tego podatku płacić, jeśli spełnione są warunki ustawowe pozwalające na zwolnienie z podatku wynikające z zaimplementowanej dyrektywy Rady 2003/49/WE. Od Nowego Roku, płatność powyżej 2 mln zł oznaczać będzie konieczność pobrania podatku według stawki 20 proc., chyba że uzyska się od władz skarbowych opinię potwierdzającą możliwość zastosowania zwolnienia.

– Jednak te udogodnienia wynikają z regulacji unijnych, które przestaną obowiązywać w relacjach z Wielka Brytanią, jeśli dojdzie do twardego brexitu – zwraca uwagę Daniel Więckowski, doradca podatkowy i dyrektor w firmie doradczej RSM Poland.

Dodaje on, że dziś występowanie o taką opinię wiąże się ze sporym ryzykiem, ponieważ organy skarbowe mają na udzielenie odpowiedzi aż sześć miesięcy, czyli okres wykraczający poza spodziewaną datę brexitu, czyli 31 października.

– Należy się liczyć z ewentualnością rozliczania takich płatności według polsko-brytyjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Oznacza to, że podatek dla wypłacanych odsetek oraz należności licencyjnych wyniesie 5 proc., przy zachowaniu ustawowych formalności – przestrzega Więckowski.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Marta Kolbusz-Nowak, doradca podatkowy i menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY

Przedsiębiorcy handlujący towarami z Wielką Brytanią powinni przygotować się na wyjście tego kraju z UE bez umowy. To oznacza wprowadzenie odpraw celnych takich towarów, a więc konieczność rejestracji w polskim systemie celnym, by uzyskać numer EORI. Warto nawiązać kontakt z agencją celną albo przeszkolić własnych pracowników w procedurach celnych. Ważne są też kwestie dokumentacji i spełniania wymogów dla niektórych grup towarowych, np. dla żywności czy farmaceutyków. Rozliczanie VAT od eksportu i importu też będzie wyglądało inaczej niż dotychczasowe rozliczenia nabyć i dostaw wewnątrzwspólnotowych. Od strony logistycznej warto tak zaplanować dostawy z i do Wielkiej Brytanii, by uniknąć przekraczania granicy na przełomie października i listopada, gdy na granicy może nastąpić największe zamieszanie, wynikające ze zmiany reżimu celnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA