fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ratując spółkę, zarząd działa na własną odpowiedzialność

AdobeStock
Przyjęcie przez polskie sądy administracyjne, że członek zarządu ma prawo do ryzyka, ale nie zwalnia go to od odpowiedzialności, jeśli ryzyko się ziści, jest równoznaczne z odrzuceniem koncepcji business judgment rule.

W doktrynie anglosaskiej wykształciła się i z powodzeniem funkcjonuje koncepcja business judgment rule. Jej beneficjariuszami są członkowie zarządu, którym pozwala ona zwolnić się od odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę, o ile wykażą, że ich decyzje, które do szkody doprowadziły, zostały podjęte w dobrej wierze i znajdowały rozsądne uzasadnienie ekonomiczne. Innymi słowy, jeśli członek zarządu działał roztropnie, to nie godzi się pociągać go do odpowiedzialności za negatywne konsekwencje podjętych decyzji.

Czytaj także: Polityka Nowej Szansy - pomoc publiczna w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców

Teoretycznie business judgment rule mogłaby znaleźć zastosowanie do oceny działań członków zarządu na przedpolu upadłości. Wtedy, gdy z chłodnej analizy przesłanek niewypłacalności wynika, że zaktualizował się obowiązek wniesienia o ogłoszenie upadłości, zarząd nierzadko formułuje scenariusze ratunkowe. Uniknięcie upadłości dłużnika leży t...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA