fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Znaki towarowe: jeśli nie ma interesu, to nie ma prawa do skargi

www.sxc.hu
Cesja dokonana w toku postępowania spornego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy nie kreuje dla jego nabywcy interesu prawnego do występowania w tym postępowaniu w charakterze strony.

Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego do znaku towarowego. Występując z takim roszczeniem niemiecka firma wskazała, że sporny znak, z pierwszeństwem od 5 lipca 1995 r., został przeznaczony do oznaczania olejków eterycznych, środków do pielęgnacji włosów, myjących, dezodorantów, perfum itd.

Jako podstawę prawną wskazano art. 8 pkt 1 oraz art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Konkretnie chodziło o to, że znak został zgłoszony w złej wierze oraz z naruszeniem renomy znaku wnioskodawcy. Wnioskodawca powołał się też na udzielone na jego rzecz prawa wyłączne na międzynarodowe znaki towarowe, podnosząc zarzut podobieństwa.

Czy jest stroną

Urząd Patentowy RP oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. Spór trafił na wokandy kolejno Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Proces się toczył, a gdy sprawa wróciła do organu patentowego ze względu na wskazaną przez WSA konieczność dodatkowej oceny przepisów skarżąca poinformowała, że prawa z rejestracji międzynarodowego znaku towarowego oraz znaku towarowego zostały przeniesione na inne przedsiębiorstwo.

I tu zaczęły się proceduralne schody. Ostatecznie powstał bowiem spór czy spółka, która nabyła prawa do spornych znaków uzyskała status strony w postępowaniu toczącym się przed Urzędem Patentowym RP z wniosku niemieckiej firmy tj. przez to, że w trakcie tego postępowania nabyła od wnioskodawcy prawo ochronne. Nabywca twierdził, że jest następcą prawnym wnioskodawcy, który zainicjował postępowanie przed Urzędem Patentowy RP. A to dlatego, że wstąpił z mocy prawa do postępowania prowadzonego przed Urzędem Patentowym RP w miejsce poprzedniej strony postępowania – wnioskodawcy – spółki niemieckiej.

Tego stanowiska nie podzielił ani WSA, ani sąd kasacyjny.

Dla kogo prawo

NSA zauważył, że w spornej sprawie postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego do znaku towarowego zostało wszczęte na podstawie art. 164 prawa własności przemysłowej. Stanowi on, że prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe przesłanki do uzyskania tego prawa.

W ocenie NSA spółka niemiecka zbywając znak w toku postępowania o jego unieważnienie była nadal jedynym podmiotem legitymowanym do występowania w sprawie jako wnioskodawca i w związku z tym pozostawała adresatem decyzji Urzędu Patentowego RP wydanej w tej sprawie. Tymczasem stanowisko skarżącej tj. nabywcy całkowicie pomija istotną okoliczność, że kwestia interesu prawnego podmiotu składającego wniosek o unieważnienie prawa ochronnego jest rozpatrywana na początku postępowania. Jego istnienie jest warunkiem koniecznym merytorycznego rozpoznania sprawy.

NSA zauważył, że wyzbycie się w toku postępowania o unieważnienie praw do przeciwstawionego znaku towarowego, nie pozbawia strony wnioskującej interesu prawnego w toczącym się postępowaniu spornym. Urząd Patentowy RP rozpatrując wniosek o unieważnienie musi dokonać analizy przesłanek udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy bez rozstrzygania, komu przysługuje prawo do znaku towarowego powołanego we wniosku.

Niemniej przeniesienie (cesja) dokonane przez wnioskodawcę w toku postępowania spornego o unieważnienie prawa ochronnego nie kreuje dla jego nabywcy interesu prawnego do występowania w postępowaniu spornym w charakterze strony. W konsekwencji zdaniem NSA nie skutkuje wstąpieniem z mocy prawa w miejsce spółki niemieckiej. Wnioskodawca jako inicjator postępowania oraz uprawniony do spornego znaku towarowego wyczerpują krąg podmiotów, którym przysługuje przymiot strony w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy.

Waga legitymacji

NSA uznał, że spółka-nabywca nie posiada również legitymacji skargowej. Podkreślił, że skuteczne wniesienie skargi wymaga wykazania interesu prawnego. Legitymacja skargowa w świetle art. 50 § 1 prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) przysługuje podmiotowi wnoszącemu skargę we własnym interesie prawnym. Ten interes prawny musi wynikać z przepisów prawa administracyjnego, procesowego lub ustrojowego, kształtujących własną sprawę wnoszącego skargę, z czym wiąże się interes prawny w doprowadzeniu owego aktu lub czynności do stanu zgodności z obiektywnym porządkiem prawnym.

Przepis art. 50 § 1 p.p.s.a znajduje zastosowanie w takim zakresie, w jakim legitymacja skargowa nie została odmiennie określona w ustawie szczególnej. Taką ustawą szczególną jest ustawa – prawo własności przemysłowej, która stanowi, że na decyzje oraz postanowienia Urzędu Patentowego w określonych sprawach, stronom przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Zatem legitymacja skargowa w spornej sprawie także nie przysługiwała skarżącej spółce, bo nie była ona stroną postępowania o unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy toczącego się przed Urzędem Patentowym RP.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 sierpnia 2016 r., II GSK 114/15.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA