fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Pakiet Przyjazne Prawo ułatwi efektywną sukcesję przedsiębiorcom

Adobe Stock
Ustawa deregulacyjna, czy też Pakiet Przyjazne Prawo zakłada również nowelizację ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, która weszła w życie w ubiegłym roku i praktycznie od samego początku obowiązywania, cieszy się aprobatą przedsiębiorców. Przyjęte zmiany wejdą w życie z początkiem 2020 r.

Po wielu miesiącach prac, prezydent podpisał ustawę z dnia 31 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych, znaną także jako ustawa deregulacyjną, czy też Pakiet Przyjazne Prawo. Czy prawo stanie się teraz bardziej przyjazne? Ustawa faktycznie zawiera ponad 100 zmian, dotyczących 69 różnych ustaw, przy czym część z tych zmian ma charakter kosmetyczny.

Czytaj także: Łatwiejsza sukcesja w biznesie

Przeniesienie decyzji za życia przedsiębiorcy

Pierwsza grupa znaczących zmian została uchwalona w kształcie już wcześniej prezentowanym w projekcie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii i dotyczy możliwości przeniesienia na nabywcę przedsiębiorstwa decyzji administracyjnych z nim związanych, co w sposób znaczący powinno uprościć sukcesję tych przedsięwzięć biznesowych, dla których podstawą funkcjonowania są właśnie pozwolenia, koncesje czy też zezwolenia. Już od początku przyszłego roku, przedsiębiorca będzie mógł przenieść firmę wraz ze związanymi z nią decyzjami, o ile nowy nabywca posiada status przedsiębiorcy, przy czym może to być także osoba prawna, albo jednostka organizacyjna, której, zgodnie z treścią art. 331 Kodeksu cywilnego, przyznaje się zdolność prawną. Nabywca otrzyma uprawnienie do złożenia do właściwego organu, w terminie trzech miesięcy od dnia nabycia przedsiębiorstwa, wniosku o przeniesienie na niego decyzji związanych z przedsiębiorstwem. W trakcie trwania tych trzech miesięcy wszystkie decyzje dotyczące przedsiębiorstwa będą obowiązywały, co oznacza, że sprawne kontynuowanie działalności nie będzie utrudnione. Właściwy organ administracji publicznej, przenosi na nabywcę decyzje wskazane powyżej, o ile zostaną spełnione warunki do uzyskania decyzji, określone w odrębnych przepisach; nabywca przedsiębiorstwa przedłoży dokumenty potwierdzające spełnienie tych warunków oraz oświadczenie, że nabywca przyjmuje wszystkie warunki zawarte w decyzji, która ma być przeniesiona oraz zobowiązuje się do wykonywania związanych z nią obowiązków.

W przypadku gdy przedsiębiorstwo nabyło kilka osób, należy przedłożyć także pisemną zgodę pozostałych nabywców na przejście decyzji na wnioskodawcę. O ile powyżej wskazane warunki zostały spełnione, nabywca firmy ma uprawnienie do wykonywania praw, a także wypełniania obowiązków wynikających z decyzji już od chwili złożenia wniosku o jej przeniesienie. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w których wykonywanie uprawnień z decyzji mogłoby grozić naruszeniem przepisów prawa albo interesu publicznego, organ może zakazać jej wykonywania przez nabywcę do czasu ostatecznego rozpatrzenia wniosku.

Do tej pory, prawo nie przewidywało możliwości przeniesienia praw i obowiązków z decyzji za życia ich adresata. Zatem, nawet w przypadku szczegółowego zaplanowania sukcesji z odpowiednim wyprzedzeniem i chęci przekazania biznesu w ręce następców jeszcze za życia przedsiębiorcy, jeśli przekazywany biznes opiera się na decyzjach, takich jak koncesje, licencje czy zezwolenia, przeniesienie biznesu mogło okazać się nieskuteczne. Jedynym sposobem na uniknięcie wskazanych powyżej trudności było przekształcenie przedsiębiorstwa prowadzonego w formie jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę kapitałową, co z kolei powoduje zmiany w sposobie opodatkowania działalności. Mając to na uwadze, wprowadzone zmiany należy ocenić bardzo pozytywnie. Nabywca przedsiębiorstwa będzie miał bowiem możliwość płynnego kontynuowania działalności gospodarczej, bez konieczności przechodzenia przez żmudną ścieżkę administracyjną w celu uzyskania decyzji niezbędnych dla dalszego efektywnego prowadzenia przejętego biznesu.

Tymczasowe wykonywanie praw z udziału małżonka

Nowelizacja zachowała ideę związaną z reprezentacją udziału w przedsiębiorstwie zmarłego małżonka przedsiębiorcy, zaprezentowaną w projekcie MPiT. Zmiana została jednak wprowadzona pod pojęciem tymczasowego wykonywania praw z udziału małżonka przedsiębiorcy w przedsiębiorstwie (a nie jak to wcześniej proponowano, zarządu tymczasowego). Wprowadzone rozwiązanie będzie połączeniem instytucji zarządcy sukcesyjnego oraz wykonawcy testamentu. Tymczasowy przedstawiciel udziału zmarłego małżonka nie otrzymuje statusu przedsiębiorcy, a zatem nie podlega wpisowi do CEIDG, w odróżnieniu od zarządcy sukcesyjnego. Do zakresu jego kompetencji należy zwykły zarząd majątkiem spadkowym w zakresie udziału zmarłego małżonka w przedsiębiorstwie. Uprawnienie do powołania takiego przedstawiciela będzie przysługiwało, w terminie sześciu miesięcy od śmierci małżonka przedsiębiorcy, samemu przedsiębiorcy, spadkobiercom, którzy przyjęli spadek oraz zapisobiercom windykacyjnym, którzy przyjęli zapis. Natomiast po potwierdzeniu praw do spadku, przysługuje tylko osobom, którym prawomocnie przyznano udział w spadku, obejmujący składniki przedsiębiorstwa. Ponadto, do powołania tymczasowego przedstawiciela będzie wymagana zgoda osób uprawnionych, wskazanych powyżej, które łącznie posiadają udział większy niż 85/100 w udziale zmarłego małżonka objętym spadkiem. Tymczasowy przedstawiciel kończy pełnić funkcję z przyczyn analogicznych, jakie powodują wygaśnięcie funkcji zarządcy sukcesyjnego. Oprócz tego, ustawodawca przewidział dodatkową przesłankę wygaśnięcia funkcji przedstawiciela, a mianowicie fakt ogłoszenia testamentu, w którym małżonek powołał wykonawcę testamentu, dając w ten sposób prymat woli spadkodawcy.

Co niesie ze sobą zmiana

Na czym polega praktyczne znaczenie wprowadzonej zmiany? O ile śmierć małżonka przedsiębiorcy, który sam nie był przedsiębiorcą, ale posiadał udział w przedsiębiorstwie swojego małżonka, nie uniemożliwia dalszego prowadzenia działalności, o tyle może powodować pewne utrudnienia. Z chwilą śmierci małżonka, ustaje małżeństwo, a udział zmarłego w składnikach majątkowych przedsiębiorstwa wchodzi w skład masy spadkowej po zmarłym. Zatem do czasu stwierdzenia nabycia spadku nie jest jasne, kto może dysponować prawami, jakie przysługiwały zmarłemu. W efekcie może to wpływać na możliwość rozporządzenia poszczególnymi składnikami majątku przedsiębiorstwa. Oczywiście istnieje możliwość mitygowania ryzyka związanego ze śmiercią małżonka przedsiębiorcy przy użyciu regulacji prawa spadkowego. Małżonek przedsiębiorcy, w treści testamentu może powołać wykonawcę testamentu do sprawowania zarządu spadkiem, jego zorganizowaną częścią lub oznaczonym składnikiem, co w szczególności może dotyczyć przedsiębiorstwa. Mając na uwadze, że wykonawcą testamentu może być także jeden ze spadkobierców, najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby wskazanie małżonka, będącego przedsiębiorcą, co usunęłoby ryzyko wystąpienia ewentualnych trudności. Niemniej jednak, w dalszym ciągu niewielki odsetek zarówno przedsiębiorców, a tym bardziej ich małżonków decyduje się na sporządzenie testamentu. W braku testamentu, z odpowiedzią przychodzi właśnie uchwalona nowelizacja.

Katarzyna Karpiuk radca prawny w Kancelarii Ożóg Tomczykowski

Niestety, w przyjętej ustawie nie znalazły się zaproponowane przez MPiT zmiany do Kodeksu cywilnego dotyczące prawa spadkowego, a konkretniej zachowku. W projekcie przewidziano bowiem, iż w przypadku, gdy w skład spadku wchodzi przedsiębiorstwo, zobowiązany do zapłaty zachowku mógłby żądać jego obniżenia, odroczenia terminu płatności lub rozłożenia na raty, na okres maksymalnie dwóch lat.

Miarkowanie zachowku miałoby być każdorazowo zależne od sytuacji osobistej i majątkowej zarówno uprawnionego z zachowku, jak i zobowiązanego do jego zapłaty. Proponowane rozwiązanie miałoby ogromne znaczenie praktyczne, w szczególności w kontekście planowania sukcesyjnego, niezależnie od formy prawnej przekazywanego w drodze spadkobrania przedsiębiorstwa. W chwili obecnej, należny zachowek powinien zostać zapłacony przez zobowiązanego jednorazowo, w wysokości określonej w przepisach. W praktyce, niejednokrotnie może to prowadzić do pogorszenie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa będącego przedmiotem spadku, a w skrajnych sytuacjach do jego niewypłacalności i konieczności likwidacji, bądź też do konieczności sprzedaży części aktywów lub nawet samego przedsiębiorstwa. Taki scenariusz w sposób oczywisty sprzeczny jest z wolą spadkodawcy. Co istotne, analogiczna regulacja, pozwalająca na markowanie zachowku, funkcjonuje w polskim porządku prawnym w odniesieniu do dziedziczenia gospodarstw rolnych. Trudno zatem zrozumieć, dlaczego ustawodawca ostatecznie zrezygnował z wprowadzenia tej zmiany.

Kolejna zmiana, która została pominięta w toku prac legislacyjnych, dotyczyła wprowadzenia możliwości zawarcia umowy o zrzeczenie się prawa do zachowku pomiędzy potencjalnym spadkobiercą a przyszłym spadkodawcą. Należy wskazać, że w praktyce takie umowy, mimo, iż nieuregulowane wprost, już są zawierane i są następnie respektowane. Niemniej jednak, wprowadzenie takiej możliwości bezpośrednio do Kodeksu cywilnego przyczyniłoby się do ujednolicenia praktyki w tym zakresie, a także do znacznego ułatwienia w żmudnym procesie planowania sukcesyjnego.

Ustawa deregulacyjna, oprócz wielu innych zmian, niewątpliwie wprowadza kolejne ułatwienia w procesie sukcesji – niestety, ułatwienia te dotyczą tylko pewnej wybranej grupy przedsiębiorców, a mianowicie tylko tych, który prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Pozostali, działający w formie spółek handlowych, na ewentualne ułatwienia muszą jeszcze poczekać.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA