fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy

Fotolia.com
Odpowiedzialność solidarna inwestora na podstawie obowiązujących od 1 czerwca 2017 r. przepisów, nie wyeliminowała wszystkich ryzyk prawnych i ekonomicznych, które istniały w poprzednim stanie prawnym. Dlatego inwestorzy – zarówno publiczni, jak i przedsiębiorcy – powinni zabezpieczyć się przed ich konsekwencjami.

1 sierpnia minęły dwa miesiące od wejścia w życie zmian legislacyjnych, które gruntownie zmodyfikowały konstrukcję odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy. Potrzeba zmian kontrowersyjnego w praktyce i w orzecznictwie, art. 6471 Kodeksu cywilnego (regulującego odpowiedzialność solidarną inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy) nie budziła wątpliwości. Głosy krytyczne wobec tej regulacji zgłaszali właściwie wszyscy uczestnicy procesu budowlanego. Wątpliwości względem jego stosowania miały także sądy rozstrzygające spory powstałe na tym tle.

Jeszcze większa ochrona podwykonawców

Nowelizacja uchwalona 7 kwietnia 2017 r. ma przede wszystkim na celu zwiększenie ochrony podwykonawców poprzez zachowanie tzw. zgody dorozumianej inwestora, przyznanie podwykonawcom możliwości samodzielnego zgłaszania prac inwestorowi oraz braku wymogu przedkładania inwestorowi umowy podwykonawczej lub jej projektu. Ustawa prowadzi do uproszczenia i skrócenia drogi powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora, co jeszcze bardziej uprzywilejowuje pozycję podwykonawców.

Na tę chwilę próba oceny funkcjonowania tej instytucji prawnej pod rządami nowych przepisów wydaje się być nieco przedwczesna. Brak jeszcze relewantnego orzecznictwa sądowego, brak komentarzy charakteryzujących tę konstrukcję w nowym kształcie, jak również trudno spodziewać się bogatej praktyki w jej stosowaniu przez uczestników procesu budowlanego. Można pokusić się jednak o kilka zdań podsumowujących nową regulację.

Nowy kształt starej instytucji

Tak jak dotychczas, formalnym źródłem odpowiedzialności solidarnej inwestora pozostaje art. 6471 Kodeksu cywilnego. Wspomniany przepis, mimo zachowania tożsamości numeracji, otrzymał zupełnie nowe brzmienie. Zasadniczej zmianie uległy nie tylko przesłanki powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora, ale również jej zakres.

Przed 1 czerwca 2017 r. powstanie solidarnej odpowiedzialności warunkowane było zaistnieniem jednej z trzech możliwych przesłanek:

- czynnym wyrażeniem przez inwestora zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą,

- brakiem sprzeciwu inwestora lub zastrzeżeń w terminie 14 dni w stosunku do umowy, która ma być zawarta z podwykonawcą albo

- ustaleniem w umowie inwestora z wykonawcą zakresu robót wykonywanych przez podwykonawcę.

W najbardziej skrajnych przypadkach domniemywano istnienie zgody inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą interpretując jako taką jego bierne zachowanie. Dopuszczano rozwiązanie, zgodnie, z którym zgoda inwestora mogła być wyrażona przez jego każde zachowanie się, co oznaczało, że wyrażeniem zgody było nawet tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy.

Problematycznymi natomiast okazywały się podstawy, dla których tak przyjmowano. Sądy, rozstrzygające spory na tle art. 6471 K.c. przyjmowały zwykle, że skoro inwestor nie protestuje, to znaczy, że zgadza się, aby podwykonawca wykonywał roboty w zastępstwie wykonawcy. Sądy ignorowały przy tym, że po pierwsze, inwestor nie ma obowiązku wiedzieć, kto w jakiej roli przebywa na placu budowy, po drugie, zwykle jest mu obojętne, kto wykonuje prace budowlane, byle zostały one wykonane prawidłowo i za umówioną cenę.

Obowiązek zgłoszenia

Od 1 czerwca 2017 r., warunkiem powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora jest zgłoszenie inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę, przed przystąpieniem do wykonywania robót, szczegółowego przedmiotu robót wykonywanych przez podwykonawcę oraz niezgłoszenie przez inwestora sprzeciwu (w nowym brzmieniu zrezygnowano z niejasnego pojęcia „zastrzeżeń") w ciągu 30 dni od dnia zgłoszenia (przyjęcie fikcji milczącej akceptacji w przypadku braku sprzeciwu). Brak sprzeciwu inwestora oznacza przyjęcie przez niego surowej, solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, wraz z wykonawcą. Alternatywną przesłanką powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora jest ustalenie przez inwestora i wykonawcę w umowie o roboty budowlane (lub odrębnym porozumieniu), szczegółowego przedmiotu robót wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę. W drugiej z wymienionych okoliczności – inwestorowi, który wyraził zgodę na danego podwykonawcę w umowie z wykonawcą, nie będzie przysługiwało prawo wniesienia sprzeciwu. Istotnym w stosunku do pierwotnej wersji projektu MR jest to, że sprzeciw inwestora nie wymaga uzasadnienia.

Podstawą wykładnia sądowa

W poprzednim stanie prawnym, zakres odpowiedzialności solidarnej inwestora nie był regulowany ustawowo i w efekcie ustalany był w drodze wykładni sądowej, która była niejednolita. Zdaniem niektórych sądów odpowiedzialność solidarna inwestora ograniczona była jedynie do należności głównej z tytułu wynagrodzenia i nie obejmowała odsetek za opóźnienie powstałe po stronie wykonawcy, zdaniem innych – inwestor ponosił solidarną odpowiedzialność z generalnym wykonawcą wobec podwykonawcy również w zakresie należności ubocznej, obejmującej jego zobowiązania z tytułu opóźnienia w zapłacie należności głównej, tj. w zakresie odsetek za opóźnienie.

W praktyce realnym problemem było także to, że wartość umów podwykonawczych niejednokrotnie przewyższała wartość zobowiązań inwestora wobec wykonawcy, co skutkowało (zwłaszcza w sytuacji, gdy inwestor nie miał uprzedniej możliwości zapoznania się z treścią umowy podwykonawczej) utratą przez inwestora kontroli nad skalą jego potencjalnych zobowiązań.

W efekcie uchwalonych zmian, od 1 czerwca 2017 r. solidarna odpowiedzialność inwestora uzyskała ograniczenie kwotowe. Zgodnie z treścią nowego § 3 art. 6471 Kodeksu cywilnego – inwestor ponosi odpowiedzialność za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia w wysokości ustalonej w umowie między podwykonawcą a wykonawcą. W sytuacji, gdy wysokość wynagrodzenia podwykonawcy przekracza wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy, odpowiedzialność inwestora za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia jest ograniczona do wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy za zgłoszone roboty budowlane.

Potencjalne korzyści

Z punktu widzenia interesów inwestora, ocenić należy pozytywnie ograniczenie kwotowe odpowiedzialności solidarnej inwestora, której górną granicę wyznacza wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy. Należy przy tym pamiętać, iż w przypadku ewentualnego sporu, ciężar dowodu w zakresie dowodzenia limitu odpowiedzialności kwotowej spoczywać będzie na inwestorze.

Z korzyścią dla podwykonawcy jest natomiast możliwość zgłoszenia zakresu robót zarówno przez wykonawcę, jak i podwykonawcę, co w sposób zasadniczy zabezpiecza interesy podwykonawcy w sytuacji bierności wykonawcy, co często miało miejsce pod rządami starego brzmienia art. 6471 K.c. Wydaje się jednak, iż z uwagi na ochronę swoich interesów, inwestorzy w przypadku zgłoszenia dokonanego wyłącznie przez podwykonawcę dążyć będą do uzyskiwania potwierdzającego stanowiska wykonawcy, co de facto może wpłynąć na wydłużenie procedury, która w założeniu pomysłodawców projektu miała ulec znaczącemu skróceniu.

Na uznanie zasługuje również wprowadzenie ustawowego wymogu, aby zgłoszenie szczegółowego zakresu robót przez wykonawcę lub podwykonawcę dokonane było pod rygorem nieważności na piśmie i to jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania tych robót. Ta korzystna zmiana pozwoli na ograniczenie ryzyka zaskoczenia inwestora potencjalnymi roszczeniami podwykonawców, którzy mimo braku zgłoszenia, faktycznie wykonują roboty w ramach realizowanej inwestycji. Należy pamiętać, że wysłanie zgłoszenia mailem bez opatrzenia go kwalifikowanym podpisem elektronicznym nie spełnia ustawowego wymogu formy pisemnej i w świetle nowych przepisów będzie nieważne.

Natomiast z mniejszym optymizmem należy ocenić zniesienie przez ustawodawcę wymogu przedkładania inwestorowi umowy podwykonawczej lub jej projektu. Z jednej strony będzie to dla podwykonawców znaczące ułatwienie, z drugiej pozbawi inwestora (podmiot ponoszący największe ryzyko z tytułu odpowiedzialności solidarnej) dostępu do istotnych informacji, a w konsekwencji pozbawi go w znaczącym stopniu kontroli nad procesem budowlanym, a także może utrudnić przygotowanie skutecznej obrony w ewentualnym sporze sądowym.

Z uwagi na tę niekorzystną dla inwestorów zmianę, zasadnym jest rozważenie przez inwestorów (bez naruszania przepisów art. 6471 K.c. mających charakter bezwzględnie obowiązujący) zwiększenia wpływu na kontraktowanie podwykonawców, np. poprzez wprowadzenie w umowie z wykonawcą zobowiązania do przedkładania kopii umowy podwykonawczej wraz ze szczegółowym zgłoszeniem zakresu robót.

Możliwe ryzyka

Bez wątpienia dyskusyjne jest wydłużenie terminu na zgłoszenie sprzeciwu inwestora z dotychczasowych 14, do 30 dni od dnia otrzymania przez inwestora zgłoszenia szczegółowego przedmiotu robót. Termin w zasadzie miesięczny, może okazać się zbyt długi z punktu widzenia wymogu szybkości obrotu, a przez to sprzeczny z potrzebami rynku. Należy pamiętać przy tym, iż jest to termin prawa materialnego a nie procesowego, co w konsekwencji oznacza, iż w ustawowym terminie 30 dni oświadczenie inwestora w przedmiocie zgłoszenia sprzeciwu powinno zostać doręczone zarówno wykonawcy i podwykonawcy (niezależnie od faktu, który z wymienionych podmiotów dokonał zgłoszenia) w taki sposób, aby mogli się z nim zapoznać.

Przy ewentualnej ocenie skuteczności sprzeciwu inwestora należy również wziąć pod uwagę konieczność odrębnego zachowania ustawowego terminu na wniesienie sprzeciwu w przypadku zgłoszenia dokonanego zarówno przez wykonawcę, jak i podwykonawcę. Należy wówczas pamiętać, iż trzydziestodniowy termin na wniesienie sprzeciwu biec będzie odrębnie dla każdego z dokonanych zgłoszeń i dla skutecznego uchylenia odpowiedzialności solidarnej inwestora niezbędnym będzie zachowanie tego terminu w stosunku do wykonawcy, jak i podwykonawcy. Podobnie, jak w przypadku zgłoszenia szczegółowego przedmiotu robót, złożenie sprzeciwu za pośrednictwem poczty elektronicznej bez zastosowania kwalifikowanego podpisu elektronicznego będzie uznane za dokonane z naruszeniem przepisów o formie czynności prawnej i w konsekwencji nieważne.

Niestety, nowa konstrukcja odpowiedzialności solidarnej inwestora nie wyeliminowała podstawowej wady dotychczasowej konstrukcji – podwójnych płatności inwestora. Nadal istnieje realne ryzyko dwukrotnej zapłaty przez inwestora wynagrodzenia za te same roboty budowlane – raz wobec wykonawcy, a drugi raz wobec podwykonawcy, któremu wykonawca nie zapłacił za roboty. Remedium na tę niekorzystną okoliczność stanowić może jedynie własna aktywność inwestora przejawiająca się w odpowiednim kształtowaniu stosunków umownych z wykonawcami. Warto w tym celu zagwarantować umownie możliwość skorzystania przez inwestora z prawa potrącenia lub zawrzeć regulacje umożliwiające wstrzymanie się przez inwestora z zapłatą wynagrodzenia wykonawcy w określonych w umowie okolicznościach.

Z uwagi na lakoniczność nowych uregulowań dotyczących odpowiedzialności solidarnej inwestora, wątpliwości interpretacyjne mogą również powstać w kontekście zmian zakresu robót budowlanych w czasie realizacji inwestycji. Nie jest bowiem oczywiste, czy przewidziana w nowych przepisach procedura będzie miała wprost zastosowanie do takich okoliczności, które w praktyce zdarzają się bardzo często.

Krytycznie należy również odnieść się do rezygnacji ustawodawcy z dotychczasowego wymogu zawierania umów podwykonawczych w formie pisemnej pod rygorem nieważności, który bez wątpienia gwarantował przejrzystość relacji kontraktowych i w konsekwencji sprzyjał bezpieczeństwu i profesjonalizacji obrotu.

W końcu, problematyczne w praktyce może okazać się też określenie, do których umów będą miały zastosowanie przepisy obowiązujące od 1 czerwca 2017 r., a do których regulacje sprzed tej granicznej daty. Brzmienie przepisów wprowadzających nie wskazuje jednoznacznie, czy nowe zasady odpowiedzialności solidarnej inwestora oraz nowe reguły zgłaszania szczegółowego zakresu robót i sprzeciwu inwestora będą miały zastosowanie w stosunku do umów inwestora z wykonawcą zawartych po dniu 1 czerwca 2017 r., czy też jedynie do umów podwykonawczych zawartych po tej dacie.

Zabezpieczenie interesów

Odpowiedzialność solidarna inwestora, w kształcie obowiązującym od 1 czerwca 2017 r., mimo, iż przewiduje wiele nowych, korzystnych z punktu widzenia uczestników procesu budowlanego, elementów, które w konsekwencji prowadzą do uproszczenia i skrócenia drogi powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora, nie wyeliminowała wszystkich ryzyk prawnych i ekonomicznych, które istniały na gruncie poprzedniego stanu prawnego.

Dopiero praktyka w zakresie realizacji przedsięwzięć budowlanych pokaże, jak należy ją ostatecznie ocenić. Bez wątpienia już na tym etapie należy rekomendować zarówno inwestorom, wykonawcom jak i podwykonawcom podjęcie działań mających na celu zabezpieczenie swoich interesów poprzez dostosowanie swoich wewnętrznych procedur do zmienionego stanu prawnego, jak również wprowadzenie stosownych klauzul umownych w zakresie kwestii, które nie zostały dostatecznie precyzyjnie uregulowane w nowej legislacji.

podstawa prawna: Ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (DzU z 2017 r., poz. 933)

Bartłomiej Niewczas, radca prawny, counsel, kieruje praktyką rozstrzygania sporów w kancelarii Bird & Bird

Daria Mientkiewicz, adwokat, associate w zespole rozwiązywania sporów i zespole własności intelektualnej kancelarii Bird & Bird

Jak zmieniały się przepisy

Przepisy zmieniające konstrukcję odpowiedzialności solidarnej inwestora zostały wprowadzone ustawą z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Pomysłodawcą tej zmiany był minister rozwoju, który plan modyfikacji art. 6471 Kodeksu cywilnego wplótł w szerszą koncepcję przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju pakietu „100 zmian dla firm – Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców". Ostatecznie uchwalone zmiany znacząco różnią się od swojej pierwotnej wersji z 2016 r., która zakładała radykalne zaostrzenie zasad odpowiedzialności inwestora.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA