fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kary dla firm nawet tych uczciwych

Adobe Stock
Sankcje wobec domniemanych przestępców często uderzają w uczciwe firmy. Zniechęca to do prowadzenia biznesu.

O tym, do jakiego stopnia potrafi zapędzić się aparat państwowy w karaniu przedsiębiorców, świadczy historia, która niedawno przydarzyła się nowosądeckiemu przedsiębiorcy Romanowi Klusce. Po tym, jak rozstał się z biznesem komputerowym, założył nowoczesną mleczarnię i zaczął produkować wysokiej jakości sery.

Mandat za nowoczesność

Unikalna technologicznie linia produkcyjna (prawdopodobnie najnowocześniejsza w Europie) w zakładzie Kluski zapewnia absolutną sterylność przerobu. Jednak gdy przyszli inspektorzy sanepidu, nie zrobiło to na nich wrażenia. Bardziej zainteresowali się firmową łazienką. Dostrzegli, że przy dozowniku do mydła nie ma napisu „mydło" i wlepili Klusce pięćsetzłotowy mandat. Biznesmen go zapłacił, ale dziś chętnie opowiada tę historię jako przykład urzędniczej małostkowości i przesady w karaniu przedsiębiorców.

Czytaj także:

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, pytana o takie sytuacje, zapewniała w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą", że rząd przygotowuje pakiet przepisów zapewniających przyjazność administracji dla przedsiębiorców, a są wśród nich także regulacje dotyczące inspekcji sanitarnej. – Gdy się okaże, że kara jest nieadekwatna do przewinienia, a koszty jej egzekwowania byłyby wysokie, to nie będzie nakładana – mówiła minister.

Wspomniany przez panią minister projekt pakietu ustaw rząd przyjął w ostatni wtorek. Nawet jeśli zadziała, to i tak nie zawsze obejmie coraz to nowe szykany z dziedziny podatków. A te – jak zauważa Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy i ekspert Konfederacji Lewiatan – mogą być nadużywane przez organy skarbowe. – Na przykład sankcja za naruszenie klauzuli obejścia prawa podatkowego kiedyś dotyczyła tylko znacznych korzyści podatkowych powyżej 100 tys. zł, a teraz ten limit został zniesiony. W rezultacie urząd skarbowy może podważyć legalne przedsięwzięcia podatnika, skutkujące korzyściami nawet tylko na 1000 zł i nałożyć sankcję w wysokości do 40 proc. takiej korzyści – zauważa Pruszyński.

Wciąż jest też ryzyko, że rząd wróci do tzw. testu przedsiębiorcy. Chodzi o podważenie prawa do stosowania korzystnej 19-proc. stawki PIT przez jednoosobowe firmy. Wprawdzie premier Mateusz Morawiecki publicznie zapewniał, że testu przedsiębiorcy nie będzie, ale zapisy przewidujące podobne działania pozostały w wieloletnim planie finansowym państwa.

Ekspert to nie lobbysta

Czasem przedsiębiorcom udaje się powstrzymać rządowe zapędy do zbyt surowych kar. Samorząd aptekarski przekonał urzędników do wycofania projektu przepisów przewidujących pięcioletnią odsiadkę za niewłaściwe przechowywanie szczepionek. – Gdyby od początku traktowano nasz głos jako ekspercki, a nie lobbystyczny, udałoby się uniknąć wielu podobnych błędów, szkodliwych dla wszystkich – ocenia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Podobna sztuka udała się samorządom prawniczym. Udało im się przekonać rząd, by odstąpił od zamiarów karania za błędy adwokata czy radcy prawnego przy składaniu odwołania od wyroku. projekt przewidywał, że drobna, kilkuzłotowa pomyłka w opłacie od takiego odwołania skutkowałaby karami dla radcy czy adwokata idących w wiele tysięcy złotych.

Piotr Karlik adwokat w kancelarii FILIPIAKBABICZ

Nowe przepisy w wielu przypadkach przewidują kary dla całego zarządu, nawet jeśli niektórzy jego członkowie nie mieli nic wspólnego np. z wyprowadzeniem pieniędzy z firmy. To tworzy w wielu firmach atmosferę braku zaufania między członkami zarządu, a to nie sprzyja sprawnemu prowadzeniu biznesu. Wreszcie wspólną cechą wielu nowych przepisów karnych jest przerzucenie na firmy ciężaru udowodnienia niewinności. To odwrócenie podstawowej zasady prawa karnego, które również może zakłócać normalne funkcjonowanie wielu firm, zwłaszcza tych niesłusznie podejrzewanych o przestępstwa. Tak czy inaczej, cała ta sytuacja powinna skłonić przedsiębiorstwa, zwłaszcza te większe, do powołania stanowiska tzw. compliance oficera, który byłby odpowiedzialny za bieżącą kontrolę zgodności biegu firmowych spraw z przepisami prawa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA