fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Dłużnik wygrał z sądem proces o odszkodowanie za przetrzymywanie pieniędzy w depozycie

Adobe Stock
Sąd Rejonowy w Poznaniu musi zapłacić odszkodowanie za zwlekanie z wypłatą środków pieniężnych znajdujących się na rachunku depozytowym. Ich właściciel musiał zaciągnąć pożyczkę, aby spłacić spółkę, której wierzytelność była zabezpieczona tym depozytem.

O sprawie informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która na prośbę powoda obserwowała proces.

Czytaj też:

Depozyt sądowy - na czym polega

Jak dłużnik może złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego?

Kilka lat temu pan M. zaciągnął pożyczkę w jednej z wielkopolskich spółek zajmujących się pomocą małym i średnim przedsiębiorcom. Po wydaniu przez sąd nieprawomocnego nakazu zapłaty, pan M. złożył na rachunek depozytowy sądu kwotę pieniężną w celu zabezpieczenia wierzytelności wobec wspomnianej spółki, której był dłużnikiem. Przedłożył on także wniosek o zezwolenie na złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego. Sąd nie przychylił się jednak do tego wniosku.

Po utrzymaniu w mocy nakazu zapłaty, pan M. przedłożył kolejny wniosek o zwrot kwoty z depozytu sądowego, co pozwoliłoby na natychmiastowe zaspokojenie wierzyciela. Jednak sąd pieniędzy nie oddał. Tymczasem wierzyciel pana M. postanowił wszcząć przeciwko niemu postępowanie egzekucyjne.

Pan M. był zmuszony zaciągnąć pożyczkę w banku, aby móc  spłacić cały dług wobec spółki i jeszcze pokryć koszty postępowania egzekucyjnego oraz zaległe odsetki. Ostatecznie mężczyzna uregulował całość zadłużenia dopiero po 6 miesiącach od dnia utrzymania w mocy nakazu zapłaty.

Pan M. i inni uczestnicy postępowania wnieśli w 2016 r. pozew o zasądzenie od Sądu Rejonowego kwoty pieniężnej tytułem odszkodowania za bezprawne uchylanie się sądu od zwrócenia środków pieniężnych znajdujących się na rachunku depozytowym. W swoim pozwie, pan M. powołał się na art. 417 § 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że w przypadku wyrządzenia szkody przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej, odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Powództwo pana M. zostało jednak oddalone. Sąd Rejonowy w Gnieźnie nie podzielił przyjętej przez powodów argumentacji.

W 2018 r. została wniesiona apelacja. Na tym etapie Pan M. zwrócił się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka z prośbą o obserwację sprawy. W czerwcu 2019 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zmienił wyrok sądu I instancji i uznał  powództwo.

W uzasadnieniu sąd odwoławczy wskazał, że gdyby pozwany sąd zachował się zgodnie z prawem, pan M. byłby w stanie zaspokoić swojego wierzyciela w ciągu tygodnia, a w konsekwencji, jego zadłużenie nie wzrosłoby i nie byłoby wszczynane postępowanie egzekucyjne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA