fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zamówienia publiczne bardziej dostępne dla mniejszych firm

123RF
Zwiększenie liczby przedsiębiorców, w tym małych i średnich, którzy startują w przetargach, to główny cel reformy przetargów publicznych.
We wtorek rząd przyjął projekt prawa zamówień publicznych i ustawy wprowadzającej to prawo autorstwa ministra przedsiębiorczości i technologii. Przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2021 r.
Jak zapewniają autorzy projektu, jego celem jest efektywne wydawanie pieniędzy publicznych i wzrost innowacyjności polskiej gospodarki. Prace nad projektem trwały długo, ale ich efektem jest kompromis.
Zmian jest wiele.
Ustawa ustanawia ramy prawne do tworzenia polityki zakupowej państwa i zwiększenia roli planowania w zamówieniach publicznych, między innymi przez wprowadzenie obowiązku prowadzenia odpowiednich analiz przed wszczęciem procedury zamówienia.
Centralne urzędy rządowe będą miały obowiązek określenia strategii zakupowych w poszczególnych kategoriach, a same procedury przetargowe mają być uproszczone.
Ma być wprowadzony katalog klauzul niedozwolonych, a z drugiej strony obowiązkowych postanowień umownych. Pojawi się też obowiązek stosowania zaliczek lub częściowych płatności w umowach powyżej 12 miesięcy.
Wiele zmian ma usprawnić rozwiązywanie sporów, najlepiej polubownie, choć to nie zawsze jest możliwe. Dlatego też usprawnione ma być postępowanie skargowe na orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej. Obniżono opłaty od skargi na orzeczenie KIO i wydłużono termin na jej wniesienie. Spory dotyczące zamówień publicznych ma rozpatrywać jeden sąd dla całej Polski.
Co się tyczy ugodowego załatwiania sporów między wykonawcą a zamawiającym na etapie wykonywania umowy, to strony będą się mogły zwrócić do Sądu Polubownego przy Prokuratorii Generalnej RP o jego szybkie rozstrzygnięcie, zanim trafi on na drogę sądową.
– W 2004 r. mieliśmy siedem–osiem firm przystępujących do jednego postępowania przetargowego, ale z roku na rok ta liczba spada – w 2018 r. było ich już tylko 2,19. Nie może być tak, że ten rynek to klub dla wybranych, a tak dzisiaj funkcjonują zamówienia publiczne – powiedziała „Rzeczpospolitej" Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. –
Małe i średnie firmy nie chcą przystępować do tych postępowań, bo wydaje im się, że nie przebrną przez ogrom obowiązków, które muszą spełnić, i barier, które muszą pokonać.
A mówimy o ogromnym rynku: w ramach zamówień publicznych towary i usługi zamawia 34 tys. podmiotów, a ich wartość to 202 mld zł w 2018 r.
Etap legislacyjny: trafi do Sejmu
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA