fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Szybsze przedawnienia długów i pomoc sądu dla dłużnika w sporze z wierzycielem

Adobe Stock
Szybsze przedawnienia zaległości i pomoc sądu w sporze z wierzycielem to nowe uprawnienia klientów instytucji finansowych.

Zmiany te zawiera nowela kodeksu cywilnego, która w poniedziałek wchodzi w życie.

Dotychczas sąd badał przedawnienie tylko na tzw. zarzut pozwanego, który musiał wykazać się inicjatywą i np. zaskarżyć e-nakaz zapłaty z lubelskiego sądu, a ponieważ większość tego nie czyni, o długu dowiadywali się po jakimś czasie od komornika czy firmy windykacyjnej. Nawet jeśli chodziło o stare i przedawnione długi. Bo dług przedawniony nie znaczy, że go zupełnie nie ma.

Wsparcie dłużnika

Od 9 lipca 2018 r. sąd jest obowiązany badać z własnej inicjatywy, czy roszczenie nie jest przedawnione, a jeśli będzie, oddali powództwo. Tylko wyjątkowo, ze względów słusznościowych, może nie uznać przedawnienia. Po drugie najdłuższy, dziesięcioletni termin przedawnienia, stosowany, gdy kodeks cywilny nie przewiduje innego, będzie skrócony do sześciu lat. Tak samo skrócone będzie do sześciu lat przedawnienie długu stwierdzonego wyrokiem czy nakazem zapłaty. Gdy dług zostanie potwierdzony wyrokiem, przedawnienie zaczyna biec na nowo. Nie zmieniają się natomiast krótsze terminy przedawnienia, np. trzyletni dla należności przedsiębiorcy związanych z prowadzeniem działalności.

Czytaj też:

Stare długi odpuszczone

Antywindykatorzy: jest popyt na ich usługi i wielu wrogów

Kolejna zmiana dotyczy egzekucji z rachunku bankowego. Bank będzie musiał zatrzymać na koncie przez siedem dni zajęte przez komornika pieniądze, aby dłużnik miał szansę się odwołać, jeśli ma zastrzeżenia, lub zarzucić przedawnienie długu. Tylko alimenty i renty będą niezwłocznie przekazywane na rachunek komornika.

Plusy i minusy

– Banki dadzą sobie radę z tymi dodatkowymi rygorami, ale są one zupełnie niepotrzebne – ocenia je mec. Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich. – Wydłużą one bowiem egzekucję, zwiększając asymetrię praw dłużnika w stosunku do praw wierzyciela, co niekorzystnie wpływa na egzekucję, ale także, w ogóle, na gospodarkę.

– Z naszego punktu widzenia kluczowe i jednocześnie niosące największe ryzyko systemowe jest art. 5 ust. 4 ustawy, który stanowi, że sprawy przedawnione przed wejściem ustawy w życie będą rozpatrywane w myśl nowych przepisów, a więc przedawnienie będzie uznawane przez sąd z urzędu – wskazuje mec. Radosław Cieciórski, członek zarządu Polskiego Związku Zarządzania Wierzytelnościami. – W tej sytuacji wierzyciele, którzy podejmowali działania w oparciu o dotychczas obowiązujące przepisy, zostaną bezpowrotnie pozbawieni prawa dalszego dochodzenia swoich wierzytelności.

Mniej krytycznie na zmiany patrzy prezes Korporacji Komorniczej: – Krótsze terminy przedawnienia mają na celu zmobilizowanie wierzycieli do szybszego dochodzenia/egzekwowania należności od dłużników, np. wcześniejszego składania wniosków o wszczęcie egzekucji, w celu przerwy biegu przedawnienia roszczenia – mówi Rafał Fronczek.

Pozytywnie je ocenia sędzia Cezary Zalewski, szef warszawskiego Sądu Upadłościowego: – Skrócenie okresu przedawnienia jest naturalną konsekwencją tempa życia współczesnego Polaka oraz niskiej dbałości o wieloletnie przechowywanie właściwej dokumentacji, szczególnie tej prywatnej. Prowadzenie sporów po wielu latach od zdarzenia nastręcza też ogromne trudności sądom, gdyż ze zrozumiałych względów występują braki w dokumentacji, a pamięć świadków staje się bardzo zawodna. Zatem zmiany należy ocenić pozytywnie.

Według Krzysztofa Oppenheima, zajmującego się tzw. antywindykacją, dotychczasowe przepisy o przedawnieniu generowały np. masowe pozwy do e-sądu, gdzie ok. 4 procent pozwanych nie składa sprzeciwu od nakazu zapłaty i tą drogą windykatorzy najłatwiej ściągają przedawniony dług. Dodajmy jednak, że największy rozkwit tej ścieżki chyba już minął, gdyż obecnie można tam dochodzić tylko roszczeń nie starszych niż trzyletnie.

współpraca —Przemysław Tychmanowicz

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Bartosz Wyżykowski, radca prawny, zastępca dyrektora wydziału klienta rynku bankowo-kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego

Nowelizacja wprowadza ważną zasadę, że po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi – będzie to możliwe tylko wyjątkowo. Niemniej w uzasadnieniu projektu wskazano, że regulacja ta nie może być utożsamiana z nakazem prowadzenia postępowania dowodowego „z urzędu", w celu ustalenia, czy roszczenie się przedawniło. Wykładnia tych przepisów może zatem budzić wątpliwości i pytanie, w jakim kierunku pójdzie praktyka sądów, w szczególności w sprawach, w których kwestia przedawnienia roszczenia będzie sporna. Skrócenie zaś przedawnienia do sześciu lat oznacza, że wierzyciele znacznie szybciej będą musieli się decydować na drogę sądową.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA