fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Termin przedawnienia roszczeń skrócony z dziesięciu do sześciu lat

Adobe Stock
Od poniedziałku konsumenci pozbędą się części z ponad 100 mld zł niezapłaconych należności.

9 lipca zaczynają obowiązywać prokonsumenckie przepisy skracające przedawnienie roszczeń z dziesięciu do sześciu lat. Dzięki temu część starych długów przechodzi właśnie do historii. Tak samo, jeśli należności zostaną stwierdzone wyrokiem i ich przedawnienie biegnie na nowo, ale już tylko przez sześć lat, a nie dziesięć jak do tej pory.

Najważniejsza zmiana polega na tym, że to sąd będzie pilnował, czy żądanie zapłaty skierowane przez bank czy firmę windykacyjną przeciw konsumentowi nie jest przedawnione, a jeśli tak jest, to oddali żądanie zapłaty. Znacznie poprawia to sytuację dłużników, którzy często o przedawnieniu niewiele wiedzą ani jak z niego skorzystać. Tym bardziej że obecnie tysiące spraw toczy się bez ich udziału w postępowaniu uproszczonym przed e-sądem. Bywa, że konsumenci o długu dowiadują się po latach od komornika czy firmy windykacyjnej, która należność kupiła.

Czytaj też:

Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości koordynujący ten projekt, nie kryje, że celem zmian jest ograniczenie rynku starych długów, aby nie „hodować" ich latami, kiedy w razie sporu trudno ustalić, kto ma racje czy wierzyciel, czy dłużnik, zwłaszcza gdy jest konsumentem. – Nowe przepisy zmuszą wierzycieli do aktywności i występowania na czas z roszczeniami – mówi wiceminister sprawiedliwości.

Według badania Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce wartość nominalna tylko obsługiwanych przez firmy windykacyjne wierzytelności (długów) na naszym rynku to 104,4 mld zł (stan na koniec III kwartału 2017 roku). Nie ma dokładnych danych, ile z nich jest przedawnionych. Wyobrażenie na ten temat mogą dać dane opublikowane w marcu przez spółkę GetBack, która jeszcze zanim wpadła w tarapaty, oszacowała, że po zmianie przepisów przedawni się około 2,5 mld zł wobec 15,1 mld zł wartości całego portfela tej firmy.

Piotr Krupa, prezes Kruka, ocenia, że najbardziej prawdopodobnym skutkiem zmian będzie to, że wierzyciele szybciej niż dotychczas skorzystają z rozwiązań sądowych i egzekucyjnych. A to nie zawsze będzie korzystne rozwiązanie dla osób zadłużonych, bo może okazać się ono dla nich bardziej kosztowne. – Dla Kruka proces polubowny zawsze będzie priorytetem – dodaje prezes.

– W przyszłości krótszy okres przedawnienia powinien spowodować szybszą sprzedaż długów przez wierzycieli – ocenia z kolei Łukasz Jańczak, analityk Ipopema Securities.

Wychodzi więc na to, że nowelizacja zmobilizuje rynek finansowy do szybszego ściągania niezapłaconych przez konsumentów należności.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA