Firma

Długi szpitali ciążą przedsiębiorcom

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski
Zadłużenie placówek publicznych będzie rosło, jeśli resort zdrowia nie zniesie ograniczeń w sprzedaży wierzytelności – uważają prawnicy.

Brak możliwości cesji zadłużenia szpitala na inny podmiot systematycznie zwiększa zadłużenie szpitali publicznych. Zgodnie z opublikowanym w maju raportem Fundacji Republikańskiej, pod koniec trzeciego kwartału 2016 r. zadłużenie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ) wyniosło 11,2 mld zł. Z kolei Federacja Przedsiębiorców Polskich w swoim raporcie sugeruje, że wynosi ono aż 15 mld zł, bo do obliczonego przez siebie 11,5 mld zł zadłużenia podstawowego dodaje 3,5 mld zł ukrytych w bieżących rozliczeniach, które nie zostały uregulowane na czas.

Bezprawny przelew

W raporcie w sprawie oceny prawnej regulacji dotyczących ograniczeń obrotu wierzytelnościami SPZOZ prawnicy z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka (DZP) stwierdzają, że powodem takiego stanu rzeczy jest brak odpowiednich regulacji. Uznają, że ustawa o działalności leczniczej, która reguluje zasady gospodarowania mieniem SPZOZ, wprowadza daleko idące ograniczenia w obrocie ich wierzytelnościami. Dzisiejsze przepisy uniemożliwiają sprzedaż wierzytelności szpitali publicznych i pogrążają wielu przedsiębiorców, którzy świadczą usługi dla szpitali.

Obecnie art. 54 ust. 5 ustawy o działalności leczniczej uzależnia możliwość zmiany wierzyciela SPZOZ od zgody podmiotu tworzącego. Tymczasem organ tworzący, którym najczęściej jest jednostka samorządu terytorialnego, w wielu przypadkach zasłania się brakiem przepisów szczegółowych. Prawnicy proponują zatem doregulowanie zapisów.

Jak mówi dr Tomasz Zalasiński, radca prawny, counsel w zespole doradztwa regulacyjnego kancelarii DZP, ograniczenia wynikają nie tylko z brzmienia przepisów, ale też z przyjmowanego przez Sąd Najwyższy szerokiego rozumienia pojęcia „czynności prawnych mających na celu zmianę wierzyciela SPZOZ". – W rezultacie zgody podmiotu tworzącego SPZOZ wymagają wszelkie czynności prawne, które prowadzą lub mogą prowadzić do zmiany wierzyciela SPZOZ, a nie tylko te, których jest to bezpośrednim celem – mówi dr Zalasiński.

Dodaje, że to sprawia, że za nieważne mogą być uznane czynności dokonane bez zgody podmiotu tworzącego, takie jak przelew wierzytelności, przekaz, poręczenie, umowy gwarancyjne, umowy konsorcjum czy faktoringu, a także wszelkie umowy zawierane przez SPZOZ w celu usprawnienia procesu dochodzenia wierzytelności. I to nawet wówczas, gdy nie powodują żadnych kosztów po stronie podmiotów leczniczych.

Doktor Marcin Romanowicz, radca prawny i associate w DZP, dodaje, że taki stan rzeczy to naruszenie konstytucyjnej swobody działalności gospodarczej i związanej z nią swobody kontraktowania.

– Należy je uznać za nieproporcjonalne i nieuzasadnione. Regulacja rodzi również wątpliwości co do zgodności z prawem Unii Europejskiej, a na tle regulacji obowiązujących w innych krajach UE wydaje się nadmiernie restrykcyjna – podkreśla dr Romanowicz.

Jak tłumaczy Jakub Szulc, dyrektor w EY i były wiceminister zdrowia, który nadzorował tworzenie ustawy o działalności leczniczej, intencją ustawodawcy była ochrona szpitali przed skupywaniem wierzytelności przez nieuczciwe podmioty. Srodtytul: Potrzeba zmian

Zdaniem ekspertów DZP regulację można zmienić w taki sposób, żeby chroniła interesy zarówno wierzycieli, jak i szpitali. Uważają, że nowelizacja może iść w dwóch kierunkach. Pierwszy to zobiektywizowanie przesłanek wyrażania zgody na zmianę wierzyciela przez podmiot tworzący poprzez objęcie procesu jej wyrażania reżimem procedury administracyjnej. Drugi kierunek to przyznanie podmiotowi tworzącemu prawa pierwokupu wierzytelności i wprowadzenie zasady, że zbycie wierzytelności na rzecz podmiotu trzeciego może nastąpić wyłącznie wówczas, gdy podmiot tworzący nie skorzysta z przysługującego mu prawa pierwokupu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL