fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Trybunał: model opłat egzekucyjnych w administracji do zmiany

123RF
Przepisy dopuszczające obciążenie dłużnika pełną wysokością opłaty egzekucyjnej i opłaty manipulacyjnej w razie dobrowolnego zaspokojenia wierzyciela, są niezgodne z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał podzielił w tej sprawie stanowisko rzecznika praw obywatelskich, który był inicjatorem postępowania.

RPO badał sprawę pewnej spółki prowadzącej stację benzynową, która miała 1 mln zł zaległości podatkowej. Urząd skarbowy wszczął postępowanie egzekucyjne i zajął odpowiednią kwotę na rachunku bankowym. Zarząd spółki zdecydował się wtedy na dobrowolne uregulowanie zaległości podatkowej. Wpłacił 1 mln zł na konto urzędu skarbowego. Urząd skarbowy zażądał jednak dodatkowo zapłaty kosztów egzekucyjnych. Ich wysokość określa się stosunkowo - w tym przypadku wynosiły 5 proc. egzekwowanej kwoty. Do tego spółka miała uiścić   opłatę manipulacyjną (1 proc. egzekwowanej kwoty). W sumie, mimo uregulowania długu, miała jeszcze do zapłacenia 60 tys. zł.

Wszystko zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Rzecznik praw obywatelskich uznał, że w zakresie, w jakim nie określają maksymalnej wysokości opłaty egzekucyjnej i opłaty manipulacyjne, mogą być niezgodne z konstytucją. Zaskarżył je do Trybunału Konstytucyjnego, a jego stanowisko podzielił Prokurator Generalny.

Aparat nie może karać za nic

Trybunał uznał dzisiaj, że brak określenia maksymalnej wysokości opłaty za zajęcie wierzytelności pieniężnych lub praw majątkowych innych niż świadczenia z ubezpieczenia społecznego i wynagrodzenie za pracę oraz brak określenia maksymalnej wysokości opłaty manipulacyjnej w egzekucji w administracji, a także brak możliwości obniżenia tych opłat w razie dobrowolnej zapłaty egzekwowanej należności narusza wynikający z art. 2 konstytucji zakaz nadmiernej ingerencji ustawodawcy.

- Wysokość i zasady pobierania opłat egzekucyjnych powinny być ukształtowane w taki sposób, aby zapewnić finansowanie aparatu egzekucyjnego. Funkcja fiskalna opłat egzekucyjnych powinna polegać na uzyskaniu częściowego przynajmniej zwrotu kosztów funkcjonowania tego aparatu. Istotne jest jednak zachowanie przez ustawodawcę racjonalnej zależności między wysokością opłat egzekucyjnych a czynnościami organów, za podjęcie których opłaty te zostały naliczone. W przeciwnym razie rola tych opłat sprowadza się do swoistej kary z tytułu niewykonania określonego obowiązku, co jest niespójne z podstawowym celem postępowania egzekucyjnego, za który należy uznać wykonanie przez dłużnika ciążącego na nim obowiązku - stwierdził TK.

W ocenie Trybunału brak określenia górnej granicy opłat egzekucyjnych oraz opłaty manipulacyjnej powoduje, że w pewnych warunkach (w przypadku należności o znacznej wartości) następuje całkowite zerwanie związku między świadczeniem organu egzekucyjnego a wysokością ponoszonych za dokonanie tych czynności opłat. Opłaty te nie są wtedy formą zryczałtowanego wynagrodzenia organu prowadzącego egzekucję za podejmowane czynności, ale – z perspektywy dłużnika – stają się jedynie dodatkową karą. Zobowiązany, który nie wywiązał się z nałożonego na niego obowiązku podatkowego, ponosi już bowiem z tego tytułu określone konsekwencje w postaci odsetek od zaległości. W tej sytuacji obciążenie go bardzo wysokimi opłatami staje się nadmiernie dolegliwe, wręcz represyjne.

Quasi-podatek nie mobilizuje

Trybunał wskazał także, że brak określenia górnej granicy opłat egzekucyjnej i manipulacyjnej powoduje, że z punktu widzenia organu egzekucyjnego stają się one formą dochodu nieuzasadnionego wielkością, czasochłonnością czy stopniem skomplikowania podejmowanych czynności egzekucyjnych. Są więc zbliżone do podatku.

- Mechanizm ustalania opłaty stosunkowej ze wskazaną jej górną granicą chroni przed tego typu sytuacjami. Wartość wyznaczona kwotowo zakreśla bowiem maksymalny pułap opłaty i dzięki temu ogranicza kwotę określoną procentowo przed jej nadmierną wysokością - zaznaczył TK.

W ocenie Trybunału, przyjęty system określania wysokości opłat egzekucyjnych oraz opłaty manipulacyjnej nie mobilizuje również organu egzekucyjnego do podejmowania szybkich działań czy sprawnego postępowania. Zgodnie z przyjętą regułą, na wysokość opłaty egzekucyjnej mają wpływ odsetki za zwłokę, które z każdym dniem powiększają jej wartość. Dlatego też im później zostanie naliczona opłata za czynności egzekucyjne, tym wyższa będzie jej wysokość, niezależnie od charakteru czynności egzekucyjnych, za które te opłaty zostaną naliczone, oraz niezależnie od skutków samej egzekucji. Takie rozwiązanie nie stanowi skutecznej zachęty do szybkiego podejmowania czynności egzekucyjnych przez organy egzekucyjne.

Egzekucja sądowa to co innego

Trybunał nie zgodził się natomiast z argumentacją strony skarżącej  opartą na zestawieniu regulacji dotyczących wysokości i zasad pobierania opłat egzekucyjnych w postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz egzekucji sądowej.

- Z uwagi na różnice ustrojowe obu rodzajów egzekucji, nie można oczekiwać, że przyjęte przez ustawodawcę rozwiązania w zakresie ustalania wysokości opłat egzekucyjnych w egzekucji sądowej powinny zostać „automatycznie" przeniesione do postępowania egzekucyjnego w administracji - podkreślił TK.

Jego zdaniem  właściwa realizacja wyroku wymaga interwencji prawodawcy. Powinien on   określić maksymalną wysokość nie tylko opłaty określonej w art. 64 § 1 pkt 4 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym i opłaty manipulacyjnej, ale także maksymalną wysokość innych opłat egzekucyjnych, przeciwko którym można wysunąć podobne zarzuty. Trybunał dodał, że wykonanie wyroku TK stwarza okazję do szerszego spojrzenia na przyjęty model opłat w egzekucji w administracji.

Wyrok zapadł na posiedzeniu niejawnym.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA