fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Czy cała pożyczka z PFR to pomoc publiczna? Wciąż brak klarowności w regułach wsparcia przedsiębiorców

Adobe Stock
Czy cała kwota kryzysowej pożyczki z PFR jest pomocą publiczną? Według zwykłych reguł tylko niespłacona część, ale z wytycznych UOKiK wynika co innego.

Kto korzysta ze wsparcia w formie pożyczek z Polskiego Funduszu Rozwoju, musi uważnie przyglądać się regułom udzielania pomocy publicznej. W realiach kryzysu zarówno polskie władze, jak też Komisja Europejska wydały stosowne regulacje i interpretacje, ale pozostawiają one wiele znaków zapytania.

Gdy w marcu epidemia koronawirusa już stała się faktem i nadciągał kryzys. Poza dotychczasowym dopuszczalnym limitem 200 tys. euro, Komisja Europejska wprowadziła dodatkowy limit pomocy kryzysowej w wysokości 800 tys. euro. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów początkowo wyjaśniał, że w pożyczkach z PFR pomocą jest jedynie ich niespłacona część. W wydanych 28 maja kolejnych wyjaśnieniach uznał jednak, że kwotą pomocy jest nominalna wartość całej pożyczki. Wprawdzie także KE w swoim komunikacie definiuje pomoc jako „wartość nominalną" pożyczki, ale to by było niespójne z dotychczasowymi zasadami pomocy publicznej.

Reguły te przewidywały limit tzw. pomocy de minimis jako 200 tys. euro w ciągu trzech lat. „Kryzysowe” decyzje wprowadziły dodatkowy, nieznany dotychczas, odrębny od pomocy de minimis limit 800 tys. euro. W zasadzie ani przepisy, ani interpretacje nie przewidują jednak, czy tej granicy nie można przekroczyć w żadnym momencie, czy może tylko w terminie na rozliczenie wszystkich środków w ramach instrumentów zwrotnych.

Zdaniem Macieja Chlewickiego, menedżera w zespole ds. innowacji, ulg i dotacji w KPMG, problemy dotyczące pomocy publicznej związanej z tzw. tarczą antykryzysową wynikają prawdopodobnie z pośpiechu polskich i unijnych legislatorów.

– Można zrozumieć chęć niesienia szybkiej pomocy w kryzysie, ale przedsiębiorcy stają w obliczu dylematu, czy skorzystać z pomocy, wiedząc, że może ona być zakwestionowana – zauważa Chlewicki.

Inną problematyczną kwestią jest, czy limit 800 tys. euro dotyczy jednej spółki czy grupy kapitałowej. Według przepisów o pomocy publicznej limity pomocy mające zastosowanie do „przedsiębiorstwa" dotyczą całej grupy kapitałowej łącznie. Tymczasem taka kwota, jakkolwiek spora dla małych i średnich firm, to stosunkowo niewiele dla dużych przedsiębiorstw z branży np. motoryzacyjnej, które sporo ucierpiały na kryzysie. Dlatego one w ogóle mogą się zastanawiać, czy z pomocy korzystać, skoro jest ryzyko, że i tak władze im ją odbiorą.

Przy tych wszystkich wątpliwościach i sprzecznych wyjaśnieniach należy się liczyć z ryzykiem, że odpowiednie organy zinterpretują to po swojemu.

– W przepisach antykryzysowych zabrakło jasności. Oby te sprawy zostały szybko wyjaśnione w formie odpowiednich i spójnych pomiędzy wszystkimi instytucjami interpretacji – postuluje ekspert.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA