fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Czym jest, a czym nie jest pieniądz elektroniczny

AdobeStock
W ostatnim czasie o technologii blockchain mówi się coraz więcej. Środowisko branży FinTech pozytywnie zareagowało na komunikat Komisji Nadzoru Finansowego informujący o przyznaniu zezwolenia polskiej spółce Billon Solutions na prowadzenie działalności w zakresie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji pieniądza elektronicznego na podstawie przepisów ustawy o usługach płatniczych.

Billon jest pierwszym, i jak na razie jedynym podmiotem, któremu KNF wydała taką zgodę. Czy jest to zasługa nowoczesnej technologii czy może zmiana nastawienia regulatora do wykorzystywania na rynku usług finansowych innowacyjnych, ale w praktyce nie do końca zweryfikowanych rozwiązań?

Powstaje pytanie: jaka jest definicja pieniądza elektronicznego w polskim prawie. Koncept Billona (dalej: „Billon") polega na wykorzystaniu technologii blockchain do emisji pieniądza elektronicznego (e-money) i świadczenia związanych z nim usług płatniczych. W tym celu stworzona została dedykowana architektura umożliwiająca konwersję pieniądza tradycyjnego na pieniądz elektroniczny.

Do czego może służyć

Warunki wydawania i wykupu pieniądza elektronicznego w Polsce określa ustawa z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (tekst jedn. DzU z 2019 r., poz. 659 z późn. zm.). W ustawie tej zdefiniowano również pojęcie pieniądza elektronicznego. Pieniądzem elektronicznym jest „wartość pieniężna przechowywana elektronicznie, w tym magnetycznie, wydawana, z obowiązkiem jej wykupu, w celu dokonywania transakcji płatniczych, akceptowana przez podmioty inne niż wyłącznie wydawca pieniądza elektronicznego". Z przedstawionej definicji wyłaniają się następujące cechy pieniądza elektronicznego:

- pieniądz elektroniczny to wartość pieniężna – nie należy go utożsamiać ani z tzw. pieniądzem bankowym (zapisem księgowym na rachunku bankowym) ani ze znakami pieniężnymi (gotówką).

- pieniądz elektroniczny jest przechowywany elektronicznie (magnetycznie) – przechowywanie pieniądza jest nierozerwalnie związane z posiadaniem urządzenia, na którym przechowywana jest wartość (np. w postaci aplikacji na telefonie, tablecie, karty czy chipu) bądź umożliwiającego połączenie z serwerem, gdzie gromadzona jest ta wartość;

- pieniądz elektroniczny jest wydawany z obowiązkiem wykupu – emitent wydaje nabywcy pieniądz elektroniczny w zamian za pieniądz bankowy bądź znaki pieniężne, przy czym emitent zobowiązuje się również do wykupu pieniędzy elektronicznych od każdego zainteresowanego deponenta;

- pieniądz elektroniczny może służyć wyłącznie dokonywaniu transakcji płatniczych;

- pieniądz elektroniczny musi być akceptowany przez podmioty inne niż jego wydawca

- pieniądz elektroniczny może być wyłącznie przedmiotem obrotu w zamkniętym systemie płatniczym składającym się z co najmniej trzech podmiotów: dwóch użytkowników (płatnika oraz akceptanta) oraz wydawcy, którzy posiadają odpowiednie urządzenia techniczne. Akceptacja transakcji realizowanych za pomocą pieniądza elektronicznego zależy od dobrej woli użytkowników systemu;

- żadne przepisy nie przyznają pieniądzu elektronicznemu funkcji prawnego środka płatniczego na terytorium Polski – w odróżnieniu od pieniądza bankowego pieniądz elektroniczny nie może być wykorzystywany do realizacji transakcji w ramach otwartego systemu płatniczego, gdzie wystarczającym warunkiem jest posiadanie rachunku płatniczego u dowolnego dostawcy.

Mając na uwadze powyższe można zatem wskazać czym pieniądz elektroniczny nie jest. Otóż pieniądzem elektronicznym nie są:

- pieniądz bankowy (bezgotówkowy) – nie jest to wartość pieniężna, a jedynie zobowiązanie banku do wypłaty określonej ilości znaków pieniężnych;

- karty przedpłacone (karty prepaid) – zgodnie z pismem KNF z dnia 10 lipca 2015 r., nr DLB/DLB_WL1/703/1/1/2015, w wyniku płatności inicjowanej kartą przedpłaconą nie dochodzi do przeniesienia władztwa nad wartością pieniężną, ale do transferu roszczenia o wypłatę znaków pieniężnych pomiędzy płatnikiem a akceptantem z jednoczesnym transferem zobowiązania do wypłaty tych znaków pomiędzy bankiem płatnika a bankiem akceptanta;

- bitcoin – wartość cyfrowa, która nie ma centralnego emitenta. Nowe bitcoiny są emitowane przez sieć, zdecentralizowane oprogramowanie, jako nagroda za wykopanie nowego bloku. Podobnie wygląda to dla innych kryptowalut bazujących na zasadzie „Proof of work" – dla potwierdzenia transakcji składających się na blok konieczne jest przeprowadzenie skomplikowanych kalkulacji – co wymaga dużej mocy obliczeniowej i energii.

- stablecoins – są to tokeny cyfrowe bazujące na technologii blockchain. Charakterystyczną cechą stablecoins jest powiązanie ich kursu z kursem realnych aktywów istniejących w świecie rzeczywistym np. złotem, srebrem, ropą. Jeżeli stablecoiny miałyby pokrycie w aktywach innych niż znaki pieniężne, to nie spełniałyby one definicji pieniądza elektronicznego. W tym miejscu warto jednak wskazać na wyraźne podobieństwo stablecoinów, które mogłyby być wydawane w zamian za polskie znaki pieniężne do pieniądza elektronicznego. W Polsce, z inicjatywy Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain, podjęto swego czasu próbę stworzenia kryptowaluty o nazwie Digital PLN (dPLN), która miała być wymienialna na polskie złotówki w stosunku 1:1. Niewykluczone, że w niektórych sytuacjach stablecoiny mogłyby zostać uznane za pieniądz elektroniczny podlegający odpowiednim przepisom ustawy o usługach płatniczych.

Zgodnie z przepisami ustawy o usługach płatniczych wydawanie pieniądza elektronicznego oraz świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji pieniądza elektronicznego wymaga uzyskania zezwolenia KNF. Wykonywanie wskazanych czynności bez wymaganej zgody jest zagrożone grzywną do 5 000 000 zł albo karą pozbawienia wolności do lat 2 albo obu tym karom łącznie. Powyższe wskazuje, że niedopełnienie obowiązków wynikających z ustawy o usługach płatniczych może wiązać się z poważnymi sankcjami dla podmiotów działających na rynku finansowym. Dodając do tego, że w związku z rozwijającym się sektorem FinTech na rynku będą się pojawiać kolejne podmioty oferujące swoim klientom innowacyjne usługi płatnicze, kluczowe staje się dokonanie szczegółowej analizy prowadzonej działalności pod kątem jej zgodności z prawem.

Do gry wkracza blockchain

Od początku obowiązywania ustawy o usługach płatniczych do dnia wydania przez KNF zezwolenia Billonowi, tj. od 24 października 2011 r. do 23 kwietnia 2019 r., żaden polski podmiot nie posiadał statusu krajowej instytucji pieniądza elektronicznego, a więc w obrocie płatniczym nie funkcjonował pieniądz elektroniczny. Pytanie brzmi dlaczego? Poszukując odpowiedzi na postawione pytanie można wyróżnić 3 obszary, których analiza ma kluczowe znaczenie dla podjęcia decyzji o emisji pieniądza elektronicznego:

1. Obszar ekonomiczny – emisja pieniądza elektronicznego i budowanie całej gamy produktów z nim związanych powinno być opłacalne dla emitenta. Wiąże się to z dotarciem do jak największej grupy użytkowników. Dlatego system pieniądza elektronicznego powinien być intuicyjny, prosty w obsłudze, nie stanowić nadmiernego utrudnienia dla jego użytkowników oraz wprowadzać na rynek nieznane dotąd rozwiązania biznesowe.

2. Obszar technologiczny – narzędzia technologiczne wykorzystywane do emisji i przekazywania pieniądza elektronicznego powinny zapewniać bezpieczeństwo transakcji oraz danych wrażliwych, gwarancję niezawodności, a także minimalną podatność na ataki cyberprzestępców.

3. Obszar prawny – zdolność do zapewnienia zgodności czynności emitenta z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, w tym przepisami ustawy o usługach płatniczych.

Na ten moment wydaje się, że Billon dokonał dogłębnej analizy wszystkich wskazanych obszarów i próbuje znaleźć swoją niszę na rynku finansowym poprzez świadczenie usług stanowiących uzupełnienie pospolitej bankowości elektronicznej. Niewątpliwie należy uznać, że projekt Billona nie byłby realizowany, gdyby nie pojawiła się technologia blockchain, która dzięki swoim właściwościom umożliwia przeprowadzanie szybkich i bezpiecznych transakcji, bez pośrednictwa banku, bezpośrednio z poziomu urządzeń należących do użytkowników (np. telefonu czy tabletu). Dodatkowo, dokonywanie transakcji nie jest ograniczone godzinami nocnymi i weekendowymi, ponieważ sieć blockchain działa bez przerwy (w odróżnieniu od banków). Jak wskazują sami przedstawiciele Billona, zastosowanie pieniądza elektronicznego opartego o blockchain może znaleźć zastosowanie do realizacji mikropłatności, gdy koszt obsługi tradycyjnej płatności znacząco przewyższa wartość transakcji czyniąc ją nieopłacalną. Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której np. e-wydawnictwa zaczną oferować sprzedaż dostępu do pojedynczych treści, bez konieczności nabywania miesięcznych abonamentów. Taki model biznesowy będzie wreszcie opłacalny, zarówno dla sprzedawców, jak i nabywców.

Zdaniem autorów

Jakub Łabuz, radca prawny, Managing Associate, Deloitte Legal

Czy decyzja KNF będzie punktem zwrotnym, jeżeli chodzi o rozwój technologii blockchain w Polsce? Czy podmioty z branży usług finansowych dostrzegą potencjał drzemiący w nowoczesnej technologii i zdecydują się na wprowadzenie nowych bądź przeorientowanie dotychczasowych modeli biznesowych? W końcu czy decyzja KNF spowoduje aktywniejsze zaangażowanie się instytucji publicznych w dyskusję nt. potrzeby kompleksowego wprowadzenia ram prawnych dla nowo kształtującej się branży w celu wyeliminowania niepewności prawnej wśród obecnych  potencjalnych przedsiębiorców? Eliminacja barier prawnych utrudniających prowadzenie biznesu jest niemalże podstawową kwestią warunkującą chęć podjęcia innowacyjnej działalności w danej jurysdykcji. Przykłady Malty, Litwy, Estonii, Gibraltaru czy Szwajcarii dobitnie pokazują, że im szybciej władze krajowe zdecydują się na stworzenie środowiska regulacyjnego dla branży blockchain, tym łatwiej będzie przyciągnąć do kraju inwestorów gotowych zaangażować znaczne środki finansowe na rozwój pionierskich produktów ze wszystkimi tego pozytywnymi konsekwencjami. Kraje te są również doskonałym przykładem, jak we współczesnym świecie gospodarki niewielkich państw, przychylnie nastawionych do rozwoju nowoczesnych technologii, mogą skutecznie konkurować nie tylko na europejskim, ale także na międzynarodowym rynku.

Dlatego też podjęcie przez Polskę zdecydowanych działań w zakresie prawnego uregulowania technologii blockchain przyczyniłoby się, naszym zdaniem, do szybszego rozwoju technologii w Polsce oraz budowania biznesowej przewagi konkurencyjnej nad pozostałymi państwami. Sprawa jest warta uwagi, gdyż poziom inwestycji w technologię blockchain i DLT (technologie rozproszonych rejestrów) systematycznie rośnie. Zgodnie z danymi międzynarodowej firmy badawczej IDC z początku 2018 r., poziom inwestycji w technologię blockchain w 2018 r. miał osiągnąć poziom 1,5 miliarda dolarów, rosnąc do 2022 r. w tempie ponad 70 proc. rocznie.

Jak będzie się rozwijała technologia blockchain w Polsce? Czas pokaże. Billon jednak udowodnił, że również w Polsce, pomimo daleko posuniętej ostrożności władz do rozwiązań blockchainowych, polscy przedsiębiorcy mogą z powodzeniem budować swoje modele biznesowe w oparciu o technologię łańcucha bloków. Dodatkowo, obserwując ogólnoświatowe tendencje (zob. "Deloitte's 2019 Global Blockchain Survey – Blockchain gets down to business" ) oraz tempo wzrostu nakładów na rozwój nowoczesnej technologii, należy się spodziewać coraz większej ilości prób implementowania blockchaina w szeroko pojętym biznesie, w tym na rynku usług finansowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA