fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Wydobycie piasku bez koncesji to surowe kary pieniężne

123RF
Na uzyskiwanie piasku w celach zarobkowych trzeba mieć koncesję. Jej brak oznacza wielomilionowe kary oraz nakaz zamknięcia kopalni.

Spółka cywilna modernizowała pole golfowe. W trakcie wizji lokalnej starosta doszedł do wniosku, że to tylko „przykrywka" i tak naprawdę, to nielegalnie wydobywa ona piasek, tj. bez koncesji. Następnie marszałek województwa nakazał spółce zaprzestanie działalności.

Nielegalna kopalnia

Dwaj wspólnicy spółki Andrzej P. i Jerzy R. odwołali się do ministra środowiska. Ten stwierdził uchybienia w terminie do wniesienia odwołania i oddalił ich skargę.

Wówczas starosta po raz kolejny przeprowadził wizję lokalną. W jej trakcie stwierdził, że wspólnicy dalej nielegalnie wydobywają piasek. Postanowił ich ukarać i nałożył na nich opłatę eksploatacyjną w wysokości 38 400 000 zł.

Andrzej P i Jerzy R. odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi a to uchyliło decyzję starosty w sprawie opłaty i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia.

SKO stwierdziło, że z dowodów zgromadzonych w aktach sprawy nie wynika, kto jest właścicielem nieruchomości, na której wydobywano piasek oraz w jakim okresie i na jakiej podstawie to robiono.

Zajmując się ponownie sprawą starosta powinien więc ustalić na podstawie ewidencji gruntów i budynków właściciela lub posiadacza działek oraz, ile wydobyto piasku oraz w jakim celu został on wykorzystany.

Andrzej P. i Jerzy R. wnieśli skargę, najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, a później Naczelnego Sądu Administracyjnego. W obu instancjach przegrali.

Starosta, gdy sprawa do niego wróciła zbadał ją zgodnie ze wskazówkami SKO i sądowymi, a następnie po raz kolejny ustalił opłatę za nielegalne wydobycie piasku. Tym razem była ona niższa i wyniosła 6 553 236,48 zł.

W ocenie starosty wszystkie dowody i stanowiska stron potwierdzają, że roboty ziemne prowadzone były z inicjatywy wspólników spółki cywilnej. Zatem cała odpowiedzialność za działania na terenie nieruchomości spoczywa na zarządzających nią wspólnikach spółki cywilnej i nie obciąża współwłaścicieli gruntu. Podobnego zdania, jak starosta było SKO.

Nie było przedawnienia

Wspólnicy spółki wnieśli po raz kolejny skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Ich zdaniem doszło do przedawnienia i opłaty naliczyć już nie można.

WSA oddalił skargę i uznał, że decyzja wymierzająca opłatę nie narusza prawa. Sąd wyjaśnił, że do wymierzenia tej opłaty stosuje się przepisy ordynacji podatkowej a konkretnie art. 68. Zawiera on dwie autonomiczne podstawy prawne, z których wynika przedawnienie prawa do wydania i doręczenia decyzji konstytutywnej ustalającej zobowiązanie podatkowe.

Art. 68 § 1 ordynacji podatkowej dotyczy sytuacji, gdy podatnik składa wymagane przepisami prawa podatkowego deklaracje lub w innej formie dostarcza danych niezbędnych do wydania decyzji ustalającej zobowiązanie podatkowe (np. deklaracje w podatku od nieruchomości w przypadku gdy podatnikiem jest osoba fizyczna, albo deklaracje dla podatku od spadków i darowizn).

Tymczasem z samej istoty opłaty za nielegalne wydobywanie kopaliny wynika, że podmiot dokonujący wydobycia kopaliny bez koncesji nie dostarcza organowi żadnych danych, informacji ani nie korzysta z koncesji na wydobywanie kopaliny. Działa w warunkach nielegalności. Stąd też nie można uznać, że zastosowanie do decyzji nakładających opłatę za takie delikty administracyjne znajdzie art. 68 § 1.

Według WSA, do przedawnienia doręczenia (wydania) decyzji ustalającej opłatę za nielegalne wydobywanie kopaliny ma więc zastosowanie art. 68 § 2 ordynacji podatkowej. Przewiduje on pięcioletni okres przedawnienia.

Zdaniem WSA zarówno decyzja starosty, jak i zaskarżona decyzja SKO zostały doręczone z zachowaniem terminu wynikającego z art. 68 § 2 ordynacji podatkowej tj. tych pięciu lat.

Właściwy wymiar

WSA podzielił też stanowisko starosty i SKO, że w sprawie miało miejsce wydobywanie piasku w rozmiarach odpowiadających prowadzeniu działalności gospodarczej i w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 2 prawa górniczego. Zgodnie z tym przepisem koncesji wymaga działalność gospodarcza w postaci wydobywania kopalin. Jednocześnie z treści art. 15 ust. 4 prawa górniczego wynika jednoznacznie, że nie jest dopuszczalne wydobywanie kopalin, jeżeli nie jest to koncesjonowana działalność gospodarcza w rozumieniu przepisów ustawy z 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej.

W razie więc wydobywania kopaliny bez wymaganej koncesji lub z rażącym naruszeniem jej warunków, właściwe organy ustalają, w drodze decyzji, prowadzącemu taką działalność, opłatę eksploatacyjną w wysokości osiemdziesięciokrotnej stawki opłaty eksploatacyjnej dla danego rodzaju kopaliny, pomnożonej przez ilość wydobytej w ten sposób kopaliny, stosując stawki obowiązujące w dniu wszczęcia postępowania (art. 85a ust. 1 prawa górniczego). Z brzmienia zaś art. 5 ust. 1, 2, 2a i 3 prawa górniczego wynika zaś, że piasek należy zaliczyć do kopaliny podstawowej.

Kopaliny sprzedawano

Zdaniem sądu istotą sporu w rozpoznawanej sprawie jest też ustalenie czy faktycznie spółka tylko modernizowała pola golfowe. W ocenie WSA za słuszne uznać należy twierdzenie organów administracji obu instancji, że skarżący dopuścił się nielegalnego wydobycia kopaliny.

Materiał dowodowy zebrany w sprawie jest jednoznaczny. Z wizji przeprowadzonej w terenie przez starostę jasno wynika, że na terenie działek, bez wymaganej koncesji, była prowadzona intensywna eksploatacja kruszywa. Działalność wydobywcza prowadzona była na powierzchni około 4 ha. Piasek eksploatowany był do głębokości około 2-3 m. Ponadto spółka wybudowała drogę technologiczną prowadzącą do terenu budowy autostrady A-2. Służyła ona do bezpośredniego przewożenia kruszywa samochodami ciężarowymi na teren budowy autostrady.

Spółka sprzedawała też kopaliny i wystawiała faktury VAT. Nie posiadała przy tym żadnych stosownych pozwoleń

Ponadto architekt zeznał, że przygotował jedynie projekt koncepcyjny przebudowy pola golfowego. Nie wykonywał projektu budowlanego. Według jego koncepcji modernizacja miała obejmować zmianę ukształtowania terenu i wykopanie lub przebudowę stawów.

W tej sytuacji wykopywanie piasku i jego sprzedaż, gdy nie ma koncesji na taką działalność stanowi nielegalne wydobycie kopaliny, naruszające prawo. Charakter zaś tych działań, czyli osiąganie zarobku, powtarzalność działań pozwala przyjąć, że czynności te wykonane były przez skarżących w ramach działalności gospodarczej.

W ocenie WSA nie jest przypadkiem, że do modernizacji pola golfowego skarżący przystąpili w czasie, gdy w okolicy budowana była autostrada A-1. Wykorzystanie zaś tego piasku do jej budowy potwierdza dokumentacja i przeprowadzona wizja lokalna.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 28 kwietnia 2016 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA