fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Naruszanie dóbr osobistych członków organów spółek kapitałowych uchwałą zgromadzenia w przedmiocie absolutorium

Adobe Stock
Trwający obecnie „sezon” zwyczajnych zgromadzeń skłania do przypomnienia wątpliwości dotyczących ewentualnego naruszenia dóbr osobistych (dobrego imienia) piastunów spółek uchwałą zgromadzenia dotyczącą udzielenia im absolutorium.

Przedmiotem obrad zwyczajnych zgromadzeń wspólników (walnych zgromadzeń) powinno być podjęcie uchwały absolutoryjnej dla członków organów spółki z wykonania przez nich obowiązków (art. 231 § 2 pkt. 3oraz art. 395 § 2 pkt 3 k.s.h.). Na wstępie przypomnieć należy jednak, że choć absolutorium stanowi swoiste rozliczenie z piastunem spółki z wykonywania przez niego obowiązków, to jednak pomiędzy uchwałą o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego a udzieleniem absolutorium nie zachodzi koniunkcja. Wystąpić więc może sytuacja, gdy zatwierdzone zostanie sprawozdanie finansowe a nie zostanie udzielone absolutorium. Sytuacja odwrotna również jest możliwa. Jeżeli jednak sytuacja ekonomiczna spółki jest dobra, a do działalności członków jej organów trudno byłoby kierować jakieś zarzuty, wówczas zarządcy i nadzorcy słusznie oczekują, że absolutorium zostanie im udzielone. W odniesieniu do głosowania w przedmiocie udzielenia (bądź nie) absolutorium, można mówić, że podejmowana decyzja mieści się w zakresie dyskrecjonalnego uznania ekonomicznych właścicieli spółki. Nie oznacza to jednak, że wspólnicy (akcjonariusze) mają pełną dowolność przy podejmowaniu uchwały. Przyjąć należy raczej, że forma rozstrzygnięcia jest warunkowana sytuacją w spółce tj. jeśli jest ona prawidłowa absolutorium powinno być udzielone, jednak w razie popełnienia przez menedżerów określonych błędów powinna nastąpić odmowa udzielenia absolutorium. Walne zgromadzenie nie ma swoistego prawa łaski wobec menedżerów.

Jak zauważył SA w Warszawie w wyroku z 10 maja 2013 r. (VI Aca 157/12) udzielenie zarządowi spółki absolutorium z wykonania obowiązków w roku obrotowym jest sprzeczne: „z dobrymi obyczajami i godzi w interesy Spółki , a w konsekwencji także w jego interes majątkowy, gdyż wyraża akceptację dla zachowań zarządu Spółki,( ... )które polegały na systematycznym konsumowaniu majątku Spółki przez generowanie wydatków związanych z jej utrzymywaniem, przy jednoczesnym zaniechaniu jakichkolwiek czynności zmierzających do wznowienia działalności gospodarczej oraz uzyskania przychodu, który miałyby znaczenie dla oceny kondycji podmiotu (goodwill)." Jeżeli w danym stanie faktycznym członek organu wykonywał swój mandat w sposób prawidłowy, może on zasadnie oczekiwać, że zostanie mu udzielone absolutorium. Zwłaszcza. że ma ono nie tylko wymiar wizerunkowy w zakresie jego dobrego imienia, ale także niejednokrotnie wywołuje istotne konsekwencje zawodowe czy finansowe.

Czytaj też:

Czy udzielenie absolutorium ma wpływ na odpowiedzialność członków zarządu

Przykładem takich konsekwencji może być brak powołania danej osoby w skład organu innej spółki (utrata rękojmi). Również kontrakty menedżerskie zawierać mogą regulacje dotyczące bonusów finansowych dla członków zarządu, gdzie warunkiem wpłaty takiego bonusu jest uzyskanie przez daną osobę absolutorium w danym roku. Niestety w praktyce przypadki nieudzielania absolutorium, pomimo braku obiektywnych zastrzeżeń do działalności funkcjonariusza spółki, są całkiem częste. Dzieje się tak szczególnie często gdy dochodzi do zmiany w strukturze właścicielskiej spółki i nowy ekonomiczny właściciel traktuje z powodów czysto personalnych poprzednich piastunów spółki jako swoich wrogów. Do udzielenia absolutorium dochodzi tylko wówczas, gdy w porządku obrad zgromadzenia jest uchwała dotycząca udzielenia absolutorium i uzyskała ona wymaganą większość. Brak zaś skwitowania wtedy, gdy uchwała nie uzyskała wymaganej większości, bądź też przegłosowano uchwałę o nieudzieleniu absolutorium albo większości nie uzyskał projekt uchwały w przedmiocie nieudzielenia absolutorium. Ponieważ przypadek dotyczący nieudzielenia absolutorium zwykle dotyczy byłego członka organu, ma on zamkniętą drogą do zaskarżania takiej uchwały, gdyż skorzystanie z legitymacji czynnej do zaskarżenia uchwały warunkowane jest posiadaniem statusu aktualnego członka organu spółki (o czym przesądził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 czerwca 2009 r., SK 31/08).

Jeżeli jednak nieudzielenie absolutorium stanowi zaskoczenie, zważywszy na prawidłową działalność w okresie pełnienia mandatu, wówczas były członek organu spółki może wystąpić wobec spółki na drogę sądową w związku z naruszeniem jego dobrego imienia. Trafnie wskazał SA w Warszawie w wyroku z 29 grudnia 2016 r. (VI ACa 102/15), iż uchwala walnego zgromadzenia akcjonariuszy w przedmiocie udzielenia absolutorium może prowadzić do naruszenia czci i dobrego imienia osoby, której dotyczy. Ocena wyrażona w uchwale odmawiającej absolutorium może dotknąć osobę, której dotyczy i jednocześnie stawiać ją w złym świetle w odbiorze społecznym, zwłaszcza wówczas, gdy ocena ta jest niesprawiedliwa i dotyczy kogoś, kto cieszył się dotąd nieposzlakowana opinią i uchodził za specjalistę w swojej dziedzinie. Stosunkowo częstym przypadkiem w praktyce jest sytuacja, gdy w porządku obrad znajduje się punkt poświęcony udzielaniu absolutorium, został przedłożony projekt uchwały o udzieleniu absolutorium, jednak nie uzyskał on wymaganej większości. Wówczas spółka będzie twierdzić, że o żadnym naruszeniu dóbr osobistych przecież nie może być mowy, bo przecież po stronie spółki była intencja udzielenia absolutorium. Taka propozycja znalazła się w przygotowanym przez zarząd porządku obrad, który następnie pozytywnie zaopiniowała rada nadzorcza – zaś trudno byłoby przypisywać spółce odpowiedzialność za sposób głosowania poszczególnych akcjonariuszy. Należy też zwrócić uwagę, że w judykaturze sytuacja, gdy brak jest jakiejkolwiek uchwały zrównywana jest z przypadkiem podjęcia uchwały o nieudzieleniu absolutorium.

Jak bowiem zauważył Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 23 września 2020 r. (I ACa 617/19) brak jakiejkolwiek uchwały, pomimo poddania uchwały pod głosowanie, może być uznany za zaniechanie naruszające dobre imię i cześć członka organu spółki wówczas, gdy niepodjęcie uchwały miało charakter dyskrecjonalny i pomijało oczywiste fakty lub nastąpiło wbrew oczywistym faktom, odnoszącym się do sprawowanej funkcji członka organu. Takie rozstrzygnięcie zasługuje na aprobatę. Nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że dla przeciętnego odbiorcy – uczestnika obrotu, liczy się fakt udzielenia absolutorium (uchwała pozytywna), zaś każdy inny przypadek tj. brak absolutorium jest traktowany identycznie – bez dokonywania rozróżnienia czy podjęto uchwałę o nieudzieleniu czy też zabrakło większości dla udzielenia absolutorium. Należy więc przypomnieć spółkom kapitałowym, że do naruszenia dóbr osobistych – dobrego imienia danej osoby może dojść poprzez bierne zachowanie organu spółki (walnego zgromadzenia).

Doktryna jak i część judykatury stwierdzają, że podjęcie uchwały w przedmiocie nieudzielenia absolutorium (stosunkowo rzadkie przypadki) powinna być uzasadniona. W przepisach k.s.h. brak jest jednak wyrażanego expressis verbis obowiązku uzasadnienia uchwały a nakaz uzasadniania takiej uchwały mógłby być w naszej ocenie raczej postulatem de lege ferenda. Trzeba zauważyć, że w praktyce zazwyczaj brak jest uzasadnienia uchwał w przedmiocie nieudzielenia absolutorium. To utrudnia zwykle byłemu już funkcjonariuszowi postępowanie sądowe w przedmiocie ochrony jego dóbr osobistych, gdyż w takiej sytuacji może on jedynie powoływać się na „suche" brzmienie samej uchwały i jednocześnie wykazywać istnienie w spółce dobrej sytuacji gospodarczej i prawidłowe wykonywanie przez niego obowiązków. Patrząc natomiast z punktu widzenia interesów danej spółki kapitałowej, należałoby przyjąć, że jeśli już ma zostać podjęta decyzja odnośnie nieudzielenia absolutorium, to lepiej żadnego uzasadnienia w treści uchwały nie zapisywać, względnie powinno ono być bardzo wyważone i lakoniczne.

Postępowania sądowe dotyczące nieudzielenia absolutorium zwykle są długotrwałe. Jednak analiza orzecznictwa wskazuje, że sprawy takie kończą się przyznaniem racji kompetentnemu menedżerowi tj. takiemu który w sposób należyty wykonywał swoje obowiązki a mimo tego nie udzielono mu absolutorium. Należałoby więc postulować zachowanie przez akcjonariuszy rozsądku – nieuleganie złym emocjom i nietraktowanie instytucji absolutorium jako instrumentu zemsty wobec poprzedniej ekipy pełniącej w organach spółki mandaty. Przegrane przez spółkę sprawy dotyczące naruszenia dobrego imienia byłych funkcjonariuszy spółki z pewnością stanowią bowiem obciążenie wizerunkowe dla spółki kapitałowej.

Autorka to doktor habilitowany, radca prawny, pracownik naukowy WPiA UW

Autor to radca prawny

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA