fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Firma w sądzie administracyjnym: niezawinione spóźnienie nie przekreśla szans na złożenie skargi

123RF
Na każdym etapie postępowania przed sądem trzeba pamiętać o dochowaniu terminu do przeprowadzania określonej czynności. Gdy jednak z niezależnych powodów podatnik wykona ją po czasie, może skorzystać z instytucji przywrócenia terminu.

Przesłanki przywrócenia terminu zawarte są w art. 86 i 87 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Warto poznać te przepisy i wiedzieć jakie kroki podjąć w razie uchybienia terminu w postępowaniu przed WSA, czy NSA.

Negatywne skutki

Czynność w postępowaniu przed sądem podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Oznacza to, że w przypadku uzupełnienia braków formalnych pisma po wyznaczonym terminie, pismo to zostanie pozostawione bez rozpoznania. Natomiast skarga, skarga kasacyjna, zażalenie, skarga o wznowienie postępowania czy skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia wniesiona po terminie albo których braków strona nie uzupełniła, są odrzucane przez sąd.

Tylko procesowe

Z wnioskiem o przywrócenie terminu można wystąpić tylko w przypadku niedochowania terminów procesowych, czyli np. 30-dniowego terminu do złożenia skargi lub skargi kasacyjnej, 7-dniowego do złożenia zażalenia lub uzupełnienia braków formalnych pisma. Instytucja przywrócenia terminu nie ma zastosowania do terminów instrukcyjnych (np. termin do sporządzenia uzasadnienia wyroku) i terminów prawa materialnego (np. 5-letni termin do wznowienia postępowania).

Z zachowaniem formy

Nie wystarczy wnieść do sądu wniosku i wskazać jedynie, że „wnosimy o przywrócenie terminu do dokonania czynności". Wniosek powinien spełniać wymagania formalne dla pism procesowych i zawierać m.in. oznaczenie sądu, do którego jest kierowane, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma, osnowę wniosku, a także podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika. Wniosek musi zawierać uzasadnienie oraz spełniać przesłanki zawarte w ustawie – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Muszą istnieć przesłanki

Do przesłanek przywrócenia terminu zalicza się:

- uprawdopodobnienie braku winy w niedotrzymaniu terminu >patrz ramka,

- złożenie wniosku w terminie siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu,

- wykonanie czynności, która nie została wykonana w wyznaczonym terminie.

Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego.

Trzeba też pamiętać, że po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych przypadkach.

Gdzie złożyć wniosek

Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana. W przypadku wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, wnosi się ją za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania są przedmiotem skargi.

Kiedy się nie uda

Spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym.

Spóźniony wniosek to taki, który został złożony przez stronę po upływie 7–dniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. W sytuacji, gdy z przyczyn niezależnych od podatnika spóźnił się on także z wnioskiem o przywrócenie terminu, termin ten także można przywrócić.

Warto wskazać, że „Niedopełnienie przez wnoszącego o przywrócenie terminu niedokonanej w terminie czynności procesowej, polegające na niedołączeniu do składanego wniosku pisma procesowego w postaci skargi kasacyjnej, należy traktować jako brak formalny, podlegający – na zarządzenie przewodniczącego – usunięciu w ramach tzw. postępowania naprawczego, przewidzianego w art. 49 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (por. postanowienie NSA z 13 maja 2005 r., I OZ 437/05).

Wniosek jest niedopuszczalny, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego, a także gdy został wniesiony po upływie roku od uchybienia terminu.

Na postanowienie sądu odrzucające wniosek służy zażalenie.

Jak zaskarżyć negatywne rozstrzygnięcie

Na postanowienie o przywróceniu terminu albo o odmowie jego przywrócenia przysługuje zażalenie. Powinno ono spełniać niezbędne wymogi dla pism procesowych (np. wskazanie strony skarżącej, sygnaturę akt itp.). Ponadto, powinno zawierać wskazanie zaskarżonego postanowienia i wniosek o jego zmianę lub uchylenie, jak również zwięzłe uzasadnienie zażalenia. W zażaleniu trzeba zatem podać przyczyny, dla których – zdaniem wnioskodawcy – sąd nieprawidłowo ocenił wskazywane przez niego przesłanki uprawdopodabniające brak winy w niedochowaniu terminu.

podstawa prawna: Ustawa z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. DzU z 2016 r. poz.718 ze zm.)

Zdaniem autorki

W razie zwykłego niedbalstwa sąd nie uwzględni wniosku - Maja Fabrowska, radca prawny, konsultant podatkowy w BDO

Instytucja przywrócenia terminu jest bardzo przydatna w postępowaniu sądowo-administracyjnym. Warto pamiętać, że nie chroni ona podatnika, jeśli prowadzi on swoje sprawy niedbale, a później oczekuje, że sąd przychyli się do jego prośby o przywrócenie terminu. Będąc w trakcie postępowania sądowego przed WSA, czy NSA trzeba dołożyć należytej staranności w terminowym wykonywaniu czynności. Tylko takie zachowanie chroni przed ewentualnymi negatywnymi skutkami niedotrzymania terminu. Wniosek o przywrócenie terminu można złożyć tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy da się uprawdopodobnić brak winy w jego uchybieniu.

Sądy o uprawdopodobnieniu braku winy

„Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę, lecz również całości okoliczności sprawy" (por. postanowienie NSA z 27 stycznia 2015 r., II GZ 13/15).

„Brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd przyjmuje obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona (lub jej pełnomocnik) nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie WSA w Warszawie z 21 lutego 2006 r., I SAB/Wa 78/05).

W orzecznictwie sądowo-administracyjnym wskazuje się na okoliczności, którymi można uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu terminu. Są to np. nieoddanie skarżącemu przesyłki z sądu przez domownika, brak możliwości skorzystania z pomocy innych domowników ze względu na prowadzenie jednoosobowego gospodarstwa, odebranie pisma przez pracownika firmy, a nie przez stronę, do której pismo było skierowane, awaria systemu Krajowego Rejestru Sądowego i niemożność uzyskania wyciągu, nieprawidłowe pouczenie strony o środkach zaskarżenia, błąd pracownika operatora pocztowego, choroba wymagająca leżenia, powołanie dla strony pełnomocnika po terminie do wykonania czynności.

Przykładowo, w postanowieniu NSA z 10 czerwca 2015 r. (II GZ 265/15) wskazano, że „Przebywanie na zwolnieniu lekarskim, z zaleceń którego wynika, że chory musi leżeć oraz wcześniejsza jego hospitalizacja, uniemożliwia wszelkie działania procesowe we wskazanym w przedłożonych dokumentach okresie. W okolicznościach niniejszej sprawy NSA uznał, że skarżący w sposób należyty uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminu, wypełniając tym samym przesłankę warunkującą przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej. Nieuprawnione wydaje się natomiast wnioskowanie sądu I instancji, iż żadne z przedstawionych zaświadczeń nie wskazuje rodzaju choroby, zaś skarżący jej nie doprecyzował, posługując się jedynie niedookreślonym pojęciem »jednostka chorobowa«. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że na skarżącym nie spoczywał obowiązek dokładnego informowania sądu na jaką chorobę zapadł, jaki jest jej rozwój, przebieg i objawy. Za wystarczające w kontekście uprawdopodobnienia braku winy podmiotu w uchybieniu terminu należy bezwzględnie uznać samą okoliczność wystąpienia wskazanego w stanie faktycznym ciągu zdarzeń niezawinionych i niemożliwych do przewidzenia, a zatem nagłych. Dla oceny spełnienia przez stronę przesłanki braku winy w uchybieniu terminu bez znaczenia jest jaka jednostka chorobowa wystąpiła w przypadku skarżącego, w sytuacji, gdy z zaświadczenia lekarskiego wynika, że chory powinien leżeć".

Okolicznościami, które nie uprawdopodobniają braku winy, są np. nieznajomość prawa, przekonanie skarżącego, że dokonał czynności w terminie, spóźnienie się z pismem tylko jeden dzień, przebywanie na urlopie, niedbalstwo pełnomocnika strony, nieodebranie pisma z sądu z placówki pocztowej w terminie 14 – dniowym, złe samopoczucie strony, możliwość skorzystania z pomocy domowników, podeszły wiek.

W postanowieniu z 7 lipca 2004 r. (III SA/Wa 368/04) WSA w Warszawie stwierdził, że „(...) skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych. Z treści wniosku wynika, że nie przebywał pod adresem, który podał sądowi jako adres, na który mają być kierowane pisma. Sam ograniczył więc w istotny sposób możliwość doręczenia mu pisma. Sąd ponadto zauważa, że skarżący mógł i miał obowiązek – zgodnie z art. 70 § 1 p.p.s.a. – powiadomić sąd o czasowej zmianie adresu, pod który należy doręczać mu pisma. Takie powiadomienie skutkowałoby tym, że pisma doręczane byłyby pod inny (wskazany) adres. Skarżący przyznaje także, że nieregularnie opróżniał swoją skrzynkę pocztową, co spowodowało włamanie do niej i jej opróżnienie. Takie zachowanie - zdaniem sądu – świadczy o niedochowaniu należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw i nie może świadczyć o braku winy. Przytoczenie zatem tych okoliczności we wniosku o przywrócenie terminu nie mogło być uznane przez sąd za uprawdopodobnienie braku winy. Innych okoliczności skarżący nie podał".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA