Firma

Celne konsekwencje brexitu

AdobeStock
Po brexicie wszelkie przywozy towarów z Wielkiej Brytanii do krajów UE staną się importem.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej niewątpliwie wprowadzi utrudnienia w wymianie handlowej, jako że przestanie działać zasada swobody przepływu towarów. Wielka Brytania stanie się dla Unii tzw. krajem trzecim, a to oznacza, że nie będzie uczestniczyć we wspólnym rynku UE na dotychczasowych zasadach. Od daty wyjścia wszelkie przywozy towarów z Wielkiej Brytanii do któregokolwiek z krajów Unii staną się więc importem.

Obecnie trudno przesądzić, jak w szczegółach Brexit wpłynie na relacje handlowe firm unijnych z partnerami w Wielkiej Brytanii. Wiele bowiem zależy od tego, jakie porozumienie uda się osiągnąć. Negocjacje w sprawie wyjścia z Unii dopiero się rozpoczęły.

Porozumienie o wolnym handlu

Ogólnie, sądząc po deklaracjach obu stron i upublicznionych informacjach na temat stanowisk negocjacyjnych, zarówno Unia, jak i Wielka Brytania uznają, że najkorzystniejszym obopólnie rozwiązaniem będzie zawarcie porozumienia o wolnym handlu. Unia Europejska ma zawartych wiele takich umów z różnymi krajami i regionami, a zasady współpracy tam określone bywają różne. Można przewidywać, że negocjacje z Wielką Brytanią będą ukierunkowane na zawarcie nawet dalej idącego porozumienia o współpracy, gdzie chodzi o maksymalne uproszczenie formalności, więc trudno powiedzieć, czy jakakolwiek z dotychczasowych umów o wolnym handlu może być tu wiodącym wzorem. Trzeba również uwzględnić, że zawieranie takich umów jest bardzo czasochłonne, a harmonogram wychodzenia z Unii narzuca ścisłe ramy czasowe (od marca 2019 r. Wielka Brytania staje się krajem trzecim), więc czasu na negocjacje jest faktycznie mało. Nie można więc całkowicie wykluczyć czarnego scenariusza, w którym do rozstania dochodzi bez zawartego porozumienia o wolnym handlu. Wówczas zastosowanie będą mieć (przynajmniej czasowo, do momentu uzyskania porozumienia) ogólne zasady wypracowane w ramach Światowej Organizacji Handlu, a wymiana towarowa z Wielką Brytanią będzie odbywać się na podobnych zasadach jak np. z Chinami lub Stanami Zjednoczonymi.

Uwzględniając możliwe, wyżej zasygnalizowane scenariusze, należałoby więc przeanalizować, jakie konsekwencje spowoduje to w poszczególnych obszarach.

Należności celne

Prawdopodobnie pierwszym nasuwającym się skojarzeniem jest przywrócenie ceł przywozowych na towary przybywające z Wielkiej Brytanii. Ewentualne porozumienie o wolnym handlu powinno uregulować, jakie grupy towarowe skorzystają z preferencyjnego cła (domyślnie zerowego). Typowo, ochrona obejmuje towary rolne, podczas gdy towary przemysłowe korzystają z zerowego cła i taki schemat (zero proc. cła dla ok. 90 proc. towarów) jest prawdopodobny również w omawianej sytuacji. Oczywiście, w sytuacji braku porozumienia zastosowanie będą miały podstawowe stawki cła stosowane w handlu z krajami trzecimi.

Formalności przywozowe i wywozowe

Wydaje się jednak, że sama sprawa stawek celnych nie jest najtrudniejsza. Trzeba bowiem uwzględnić sieć połączeń w przemyśle i handlu między Wielką Brytanią a krajami Unii. Łańcuchy dostaw często przewidują dostawy komponentów z Wielkiej Brytanii do odbiorców w Unii i na odwrót. Nawet stosunkowo niewielkie formalności przywozowe i wywozowe mogą więc zakłócać procesy produkcyjne, powodując opóźnienia w dostawach, co może generować dodatkowe koszty. Oczywiście, najdalej idące skutki w tym zakresie powstałyby w sytuacji braku umowy i przywrócenia pełnej kontroli celnej na granicach. Formalności obejmowałyby wówczas konieczność składania deklaracji skróconych, przedstawianie towarów organom, poddawanie towarów kontrolom celnym, składanie zgłoszeń celnych i płacenie należności (głównie cło i VAT) w reżimie celnym, a więc w krótszych terminach. Do pewnego stopnia można ograniczyć dotkliwość tych formalności, np. poprzez korzystanie ze statusu upoważnionego przedsiębiorcy (AEO), stosowanie składowania celnego i procedur uproszczonych, stosowanie informatycznych systemów automatyzujących przepływ danych na styku operacji logistycznych i celnych, niemniej nie zniweluje to całkowicie barier.

Mimo wszystko można zakładać, że ewentualne porozumienie Unia – Wielka Brytania wprowadzi tu bardziej preferencyjne zasady. Za wcześnie jednak mówić, jak będą wyglądać szczegóły.

Należy również pamiętać, że kontrole celne służą również celom środowiskowym, ochronie konsumentów itp.

Przykład

Producent żywności z Unii będzie musiał uwzględnić wymogi fitosanitarne obowiązujące w Wielkiej Brytanii po brexicie, gdyż w przypadku niespełnienia tamtejszych wymogów towary nie będą mogły przekroczyć granicy.

Podobne konsekwencje mogą pojawić się również np. dla producentów chemii gospodarczej w związku z zasadami wprowadzania na rynek tzw. produktów szkodliwych.

Również te kwestie będą zapewne przedmiotem negocjacji, niemniej nie można automatycznie zakładać, że przyszłe przepisy brytyjskie będą ściśle spójne z prawem unijnym.

Ustalanie pochodzenia towarów

Innym istotnym zagadnieniem staje się również ustalanie pochodzenia towarów. Oczywiście nie będzie wątpliwości w przypadku produktów całkowicie uzyskanych w Wielkiej Brytanii lub w krajach Unii. Wątpliwości dotyczyć będą natomiast sytuacji, w których dany towar jest wyprodukowany w którymś z krajów Unii przy dużym udziale komponentów pochodzących z Wielkiej Brytanii. Ogólne zasady nie dają podstaw do stosowania tzw. kumulacji pochodzenia i temat ten będzie musiał być uregulowany odrębnie w porozumieniu. Na marginesie warto zauważyć, że w momencie wyjścia z Unii, Wielka Brytania przestanie być stroną porozumień o wolnym handlu, które Unia ma zawarte z innymi krajami i regionami. W rezultacie towary pochodzące z Wielkiej Brytanii w wielu przypadkach utracą prawdopodobnie preferencyjny status i będą podlegać wyższym cłom przywozowym w tych krajach trzecich w porównaniu z towarami o unijnym pochodzeniu.

Warto uzyskać status upoważnionego przedsiębiorcy

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, dotyczy również polskich przedsiębiorców, którzy powinni podjąć odpowiednie przygotowania. Oczywiście ich zakres zależy ściśle od charakteru prowadzonej działalności. Inne zagadnienia dotyczą importerów, inne eksporterów. Różnice będą wynikać również z charakteru branży, rodzaju towarów i profilu działalności (produkcja, handel, podwykonawstwo itp.). Do pewnego stopnia uniwersalnym środkiem ułatwiającym handel w obu kierunkach (zarówno eksport, jak i import) może być uzyskanie statusu upoważnionego przedsiębiorcy (AEO). Posiadanie pozwolenia w tym zakresie pomaga m.in. w uzyskiwaniu pierwszeństwa przy odprawach celnych, stosowaniu procedur uproszczonych, zmniejszeniu kosztów zabezpieczeń celnych itp. W zależności od sytuacji pomocne może być również wykorzystywanie w większym zakresie składowania celnego (składy celne i wolne obszary celne), jak również korzystanie z procedur specjalnych, jak np. uszlachetnianie czynne.

Zbigniew Sobecki młodszy menedżer w zespole ds. cła i akcyzy w KPMG w Polsce

Bagaże podróżnych do kontroli

Prywatne osoby z Unii podróżujące do Wielkiej Brytanii zapewne będą musiały liczyć się po brexicie z kontrolami, co wwożą i co wywożą w swoim bagażu. Będzie się to przekładać na zwiększenie kolejek na lotniskach.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL