fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Abonament RTV w umowach leasingu samochodów

Fotolia.com
Bierzesz auto w leasing? W umowie zostanie nałożony obowiązek płacenia abonamentu. Jak podaje money.pl - Toyota Leasing już żąda od swoich klientów podpisywania zobowiązania do zarejestrowania odbiornika radiowego.

Obowiązek rejestracji radia na Poczcie Polskiej określony jest w paragrafie umowy leasingowej, w którym określone są opłaty.

Zapis ten jest nowy i nie obowiązuje jeszcze m. in. w Idea Leasing, ani inny z dużych graczy na rynku - EFL z grupy Credit Agricole.

Toyota jednak ani na stronie internetowej ani w materiałach reklamowych nie informuje o wprowadzeniu do umowy zapisu dotyczącego nowego kosztu związanego z abonamentem.

Abonament nie jest wysoki – obecnie wynosi 7,00 zł miesięcznie. W przypadku płatności za rok z góry koszt jest niższy i opiewa na kwotę ok. 50,00 zł za cały rok.

Natomiast w przypadku nieuiszczenia opłaty należy liczyć się z dużymi kosztami – nawet kilkaset złotych.

money.pl

Czemu ma służyć taki zapis w umowie?

„Jak powiedział nam przedstawiciel firmy obsługujący leasingizapis taki trafił do umowy, bo każdy użytkujący auto służbowe z radioodbiornikiem, w tym i leasingobiorca, ma obowiązek opłacać abonament.

Pracownik Toyoty Leasing nie nam jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zobowiązanie tego rodzaju umieszczono w umowie, skoro i tak z przepisów prawa wynika, kto powinien abonament płacić.

- Proszę zrozumieć. My nie wymagamy z tego tytułu żadnych opłat. To nie nam ten abonament ma płacić leasingobiorca. Zabezpieczamy się tylko w ten sposób, bo tyle ostatnio mówi się o ściganiu niepłacących abonament RTV - powiedział nieoficjalnie pracownik Toyoty Leasing." – pisze money.pl

Poczta Polska w nowej ustawie o abonamencie dostanie narzędzia kontrolne, zwiększą się także kary za niepłacenie abonamentu.

Kary będą stanowiły 30-krotności miesięcznej opłaty abonamentowej. Ta wynosić ma 22,70 zł, więc mandat to nawet 680,00 zł. Egzekucję z tytułu niepłacenia zobowiązania będzie prowadzić urząd skarbowy.

Poczta ma też dostać dane osób, które podpiszą umowy z kablówkami i platformami cyfrowymi.

PiS uznał, że skoro osoby te kupują płatną telewizję, to muszą mieć telewizor, a związku z tym powinni płacić abonament.

Od salonów samochodowych jednak nikt danych klientów jeszcze nie wymaga.

W związku z tym money.pl zapytał rzecznika prasowego firmy, dlaczego Toyota Leasing chce wspierać państwo w ściąganiu abonamentu aby dowiedzieć się, przed czym ewentualnie zabezpiecza się firma umieszczając tego typu zapisy w umowie. Nie mniej istotne jest pytanie, czy w sytuacji kiedy leasingobiorca nie będzie opłacał abonamentu, Toyota Leasing może umowę wypowiedzieć?

Niestety nie ma jeszcze żadnej odpowiedzi, jednak jak powiedział nieoficjalnie jeden z pracowników konkurencyjnej firmy, Toyota Leasing w ten sposób „dmucha na zimne".

- Do końca przecież nie wiadomo jak będzie wyglądał ten abonament po nowemu. Co jeszcze dorzucą do projektu i jakie kompetencje uzyska Poczta Polska i skarbówka, by ścigać niepłacących. Potencjalnie przecież i do nas - jako leasingodawcy - mogą się zgłaszać po te pieniądze - wyjaśnił money.pl informator konkurencji.

Jest radio, musi być abonament

O ile można mieć wątpliwości, co do zasadności włączania takich zapisów do umów leasingowych, nie powinno ich być co do samego obowiązku uiszczania opłaty za radioodbiornik w aucie służbowym.

Pod koniec zeszłego roku Naczelny Sąd Administracyjny wszystkie wątpliwości w sposób bardzo zdecydowany.

Jak zauważa money.pl - NSA zdecydował wówczas, że jeden z przedsiębiorców musi zapłacić karę i zaległy abonament za nie zarejestrowane odbiorniki radiowe w samochodach służbowych swojej firmy. Sąd stwierdził również, że nie ma tu żadnego znaczenia fakt czy pracownicy słuchali radia.

Wystarczające jest samo domniemanie, że mogli go słuchać, by trzeba było płacić abonament. Sprawie początek dała kontrola pracownika poczty w firmie przedsiębiorcy, który ustalił, że żaden z odbiorników zainstalowanych w samochodach nie jest zarejestrowany. Karę naliczono, a od niej odwołał się ów przedsiębiorca.

W przypadku samochodów wziętych w leasing, obowiązek leży po stronie leasingobiorcy i także nie ma znaczenia czy słucha on radia czy np. tylko muzyki z płyt czy USB. Wprawdzie teoretycznie, jak przekonuje branżowy DailyDriver.pl, możliwe jest w umowie przeniesienie tego obowiązku na leasingodawcę, ale takie rozwiązanie nie jest stosowane.

Do Sejmu wpłynął projekt noweli dot. opłat abonamentowych

Do Sejmu wpłynął rządowy projekt nowelizacji ustawy o opłatach abonamentowych, który zakłada m.in. włączenie dostawców telewizji płatnej do procesu rejestracji odbiorników i identyfikacji ich użytkowników - ma to pozwolić na poprawę skuteczności poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego.

Przyjęty przez rząd w ubiegłym tygodniu projekt, który powstał w resorcie kultury przewiduje, że czynności związane z rejestracją odbiorników, poborem opłat, kontrolą abonamentową i weryfikowaniem zwolnień realizowane będą nadal przez Pocztę Polską.

Poprawa poboru opłat abonamentowych ma nastąpić dzięki włączeniu dostawców telewizji płatnej (operatorów sieci kablowych i platform satelitarnych) do procesu rejestracji odbiorników oraz identyfikacji ich użytkowników.

Zgłoszenia będą przekazywać Poczcie, co spowoduje, że osoby zawierające umowę o dostarczanie telewizji płatnej nie będą musiały osobno dokonywać rejestracji odbiornika.

Projekt zakłada też, że Poczta Polska będzie mogła skierować do dostawców usług telewizji płatnej zapytanie dotyczące poszczególnych klientów, by ustalić obowiązek zarejestrowania przez nich odbiornika.

Zaproponowane zmiany przewidują też umorzenie postępowania egzekucyjnego wobec osób zalegających z tytułu nieuiszczania opłat abonamentowych, które w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy dopełnią swoich obowiązków, czyli dokonają rejestracji odbiornika (jeśli nie jest zarejestrowany) oraz uiszczą opłatę z góry za co najmniej 6 miesięcy. Ponadto wobec takich osób nie byłoby możliwe wszczynanie nowych postępowań egzekucyjnych dotyczących zaległości powstałych przed wejściem w życie ustawy.

"Tego rodzaju rozwiązanie doprowadzi do umorzenia znacznie większych kwot wynikających z zaległości niż kwoty niezbędne do uiszczenia w celu uzyskania abolicji" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Według informacji KRRiT na koniec 2016 r. z uiszczaniem opłat abonamentowych zalegało ponad 2 mln gospodarstw domowych, w których były zarejestrowane odbiorniki radiowe lub telewizyjne. Kwota zaległości za ostatnie pięć lat, w stosunku do których możliwa byłaby egzekucja, przekraczała 3 mld zł.

Wiceminister kultury Paweł Lewandowski, który jest odpowiedzialny za ten projekt stwierdził w niedawnej rozmowie z PAP, że są duże szanse na to, iż posłowie zajmą się projektem noweli już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Obrady zaplanowano między 7 a 9 czerwca.

"Minister kultury i dziedzictwa narodowego bardzo liczy, że projekt ten zostanie włączony do prac najbliższego posiedzenia Sejmu" - mówił Lewandowski, zaznaczając, że decyzja w tej sprawie zależy do marszałka Sejmu. "Mam nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się choć pierwsze czytanie tego projektu" - dodał.

Lewandowski wyraził też nadzieję, że prace parlamentarne nad projektem noweli nie potrwają długo. "Liczymy na to, że procedowanie potrwa jak najszybciej, ale bez pominięcia żadnych koniecznych procedur" - zaznaczył. Lewandowski chciałby, aby nowelizacja "wyszła z parlamentu do końca czerwca". "Myślę, że jest to możliwe" - dodał.

Źródło: rp.pl/money.pl/PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA