fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sukcesja przedsiębiorstw ma dotyczyć też spółek

AdobeStock
Wprowadzona jesienią ubiegłego roku nowa ustawa o zarządzie sukcesyjnym firm osoby fizycznej wymaga poprawek, a nowe narzędzie w dziedziczeniu ma być rozszerzone.

Pierwsze pół roku jest bardzo obiecujące. Do CEIDG żyjący przedsiębiorcy wpisali już blisko 7 tys. zarządców sukcesyjnych, którzy mogą przejąć zarządzanie firmami po ich śmierci.

Kolejnych 365 firm i rodzin ma już sprawowany zarząd sukcesyjny, ustanowiony czy to za życia przedsiębiorcy, czy po jego śmierci przez rodzinę.

Ale po myśli postulatów środowiska firm rodzinnych, których jest ponad dwa miliony, jest poszerzenie przepisów o sukcesji na spółki, co zakłada przygotowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w ramach pakietu „Przyjazne Prawo" projekt nowej ustawy, obecnie konsultowany. Być może będzie uchwalony jeszcze w tej kadencji.

Proponowane zmiany dotyczą trzech obszarów. Po pierwsze mają umożliwić wykonywanie praw udziałowych w spółkach handlowych przez spadkobierców przed uregulowaniem spraw spadkowych, przez wyznaczenie wspólnego przedstawiciela, który w tym krytycznym okresie dla firmy chroniłby ich interesów.

Po drugie wprowadzenie nowej instytucji: zarządcy tymczasowego spadkiem po małżonku przedsiębiorcy, który, zwłaszcza gdy chodzi o starsze pokolenie, w którym mniej jest rozdzielności, ma zwykle połowę udziału. Zajmowałby się on doprowadzeniem do łagodnego podziału spadku oraz rozliczeniem zachowku, gdy spadek obejmuje przedsiębiorstwo i chodzi nieraz o znaczne kwoty. Chodziłoby o obniżenie zachowku, odroczenie terminu płatności lub rozłożenie na raty.

Pomyślano też o „sukcesji" firmy jeszcze za życia przedsiębiorcy, i nie chodzi np. o darowiznę majątku – bo to już teraz jest możliwe, ale przenoszenie decyzji administracyjnych, np. koncesji, zezwoleń, na następcę prawnego przedsiębiorcy – osoby fizycznej w przypadku sukcesji dokonywanej za życia.

Andrzej Bocheński, przedsiębiorca rodzinny i doradca sukcesyjnego, wskazuje, że wprowadzenie zarządu sukcesyjnego było przełomem, ale podobne procedury winny być rozszerzane na wspólników spółek handlowych i przekazywanie firm za życia.

Dodajmy, że istotną rolę w tej procedurze odgrywają notariusze, bo tylko notarialnie można np. ustanowić zarządcę sukcesyjnego po śmierci spadkodawcy, a opłata wynosi zaledwie 100 zł. – Ale spadkobiercy muszą dojść do porozumienia i dysponować co najmniej 85 proc. spadku – podkreślał Krzysztof Czaplicki, wiceprezes KRN.

– Sukcesja to jedno z kluczowych wyzwań dla naszych przedsiębiorstw, ale to rozwiązanie wymaga ciągłego propagowania wśród przedsiębiorców, by zabezpieczali swoje firmy i dawali im szansę na rozwój w rękach kolejnego pokolenia w rodzinie – zachwalał ten projekt wiceminister przedsiębiorczości Marek Niedużak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA