fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Tarcza 4.0: 45 tys. mikroprzedsiębiorców z etatem dostanie postojowe

AdobeStock
Pracodawcy zyskają możliwość obcięcia pensji pracowników nawet na najbliższy rok.

Już w środę Sejm zajmie się najnowszym pakietem przepisów antykryzysowych przyjętym właśnie przez rząd. W tarczy 4.0 poza dotacjami do kredytów i sposobami ochrony polskich przedsiębiorców przed przejęciem przez zagraniczny kapitał zapisano wiele pomysłów rozszerzających obecne wsparcie finansowe.

Mniej przeszkód

Najważniejsza zmiana dotyczy rozszerzenia możliwości uzyskania świadczenia postojowego. Odczuje ją ponad 45 tys. samozatrudnionych, którzy poza działalnością gospodarczą są też zatrudnieni na etacie czy zleceniu. Dotychczas zakazywano w takiej sytuacji wypłaty postojowego. Przepisy objęły wielu mikroprzedsiębiorców działających w usługach, handlu czy branży finansowej, gdzie jest to normalnym zjawiskiem. Po zmianach nie będzie miało znaczenia, czy mikroprzedsiębiorca ma 0,1 proc. czy cały etat. Do wypłaty 2080 zł postojowego będzie się liczył wyłącznie spadek obrotów z działalności w miesiącu poprzedzającym (o 15 proc.) lub zawieszenie działalności po 31 stycznia 2020 r.

Co ważne, przedsiębiorcy, którzy zyskali prawo do postojowego, mogą starać się o przyznanie tego świadczenia trzykrotnie, także wstecz. Wnioski o postojowe można złożyć w ZUS najpóźniej w terminie trzech miesięcy od zniesienia stanu epidemii. Po zmianach wnioski o postojowe będzie można składać wyłącznie elektronicznie.

Nowe dotacje

Nowela zawiera także nowe możliwości uzyskania prawie 2,5 tys zł dotacji na każdego pracownika z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przez przedsiębiorców, którzy nie wprowadzili u siebie przestoju lub nie obniżyli wymiaru czasu pracy zatrudnionych. Warunki przyznania świadczeń będą takie same jak przy wprowadzeniu przestoju lub skróceniu czasu pracy, czyli spadek obrotów o 15 proc. w ciągu dowolnie wskazanych dwóch kolejnych miesięcy, przypadających po 1 stycznia 2020 r., w porównaniu z obrotami z analogicznego okresu poprzedniego roku, albo spadek obrotów o nie mniej niż o 25 proc. z dowolnie wskazanego miesiąca kalendarzowego po 1 stycznia 2020 r. do poprzedniego miesiąca.

Przedsiębiorcy, u których wystąpił wzrost kosztów zatrudnienia, będą mogli zaś wprowadzić, w porozumieniu z załogą, przestój ekonomiczny z obniżeniem pensji pracowników o połowę lub obniżyć im wymiar czasu pracy o 20 proc. nawet przez 12 miesięcy po zakończeniu stanu epidemii. Aby wystąpił istotny wzrost obciążenia, iloraz funduszu wynagrodzeń i przychodów przedsiębiorstwa będzie musiał wzrosnąć nie mniej niż o 5 proc. w porównaniu z takim wskaźnikiem z miesiąca bazowego.

Cięcie etatów w szkołach i szpitalach?

Tarcza 4.0 zawiera także niepozorną zmianę przewidującą znaczące rozszerzenie ustawowego cięcia zatrudnienia i obniżania wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w budżetówce. Dotąd przepis mówił o administracji rządowej i jednostkach podległych i nadzorowanych przez rząd i poszczególne ministerstwa. Oznacza to, że już teraz rządowe cięcia obejmują kilkaset tysięcy pracowników zatrudnionych w urzędach, ale także w ZUS, skarbówce czy na uczelniach państwowych.

Nowela rozszerza możliwości „ograniczenia kosztów wynagrodzeń osobowych" na wszystkie jednostki sektora finansów publicznych. W myśl art. 9 ustawy finansach publicznych cięcie będą mogły więc zostać przeprowadzone także w służbie zdrowia, w samorządach i podległych im szkołach, a także sądach czy trybunałach. Oznacza to, że pod nóż może trafić kolejny milion pracowników.

– Domagamy się od rządu całkowitego wycofania się z zapisów przewidujących zwolnienia i cięcia wynagrodzeń mocą rozporządzenia Rady Ministrów – komentuje Henryk Nakonieczny z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie

Robert Lisicki dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan

Wszelkie formy wsparcia biznesu w kłopotach zasługują na poparcie. W tarczy 4.0 jest możliwość uzyskania dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na zatrudnionych, którzy nie zostali objęci przestojem ekonomicznym czy obniżeniem wymiaru czasu pracy. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość wprowadzenia przestoju ekonomicznego i obniżonego wymiaru czasu pracy zatrudnionych do 12 miesięcy, ale bez konieczności starania się w tym czasie o dofinansowanie. Pojawiają się jednak pytania o to, czy przedsiębiorcy będą w stanie skorzystać z tej możliwości, gdyż przepis przewiduje specjalny wskaźnik obliczany na podstawie wzrostu kosztów zatrudnienia w stosunku do przychodów firmy. Zastanawiam się, czy zasadne jest wprowadzenie takiej szczególnej regulacji do obniżania wymiaru czasu pracy, wykluczy ona bowiem możliwość obniżania wymiaru czasu pracy na podstawie art. 23 [1a] kodeksu pracy czy art. 15zf ustawy covidowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA