fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

NSA: drożdże winiarskie to żywność

Fotolia
Drożdże winiarskie to żywność. Można spodziewać się ich spożycia przez ludzi w końcowym produkcie, jakim jest wino domowe. Dlatego bez spełnienia określonych wymogów przedsiębiorca nie może do ich oznaczania stosować określeń bio czy eko.

Spór w sprawie dotyczył nakazu zmiany oznakowania produktu. Konkretnie chodziło o drożdże winiarskie. W wyniku kontroli przeprowadzonej w jednym z łódzkich przedsiębiorstw inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości co do zgodności znakowania drożdży winiarskich z przepisami o rolnictwie ekologicznym.

Fałszywa sugestia

Okazało się, że firma stosuje termin "bio" w oznakowaniu drożdży winiarskich, oznaczeniu nazwy przedsiębiorcy, adresie witryny internetowej i adresie poczty elektronicznej. To zdaniem urzędników może sugerować nabywcy, że drożdże zostały wyprodukowane zgodnie z normami rolnictwa ekologicznego. Tymczasem z ustaleń kontroli wynikało, że spółka nie podejmowała działalności w zakresie rolnictwa ekologicznego, ani nie znajduje się pod kontrolą jednostki certyfikującej.

W ocenie organu stosowanie w oznakowaniu drożdży terminów takich jak np. "bio" i "eko", używanych samodzielnie lub łącznie, może się odbywać na terenie wspólnoty europejskiej w oznakowaniu i reklamie produktu, który spełnia określone wymogi.

Ostatecznie inspekcja wezwała spółkę do usunięcia w terminie 180 dni od dnia otrzymania zaleceń nieprawidłowości. Przede wszystkim nakazano jej nie stosować w znakowaniu produktów żadnych terminów, w tym stosowanych w znakach towarowych, ani praktyk używanych w znakowaniu lub reklamie mogących wprowadzić w błąd konsumenta lub użytkownika poprzez sugerowanie, że produkt lub składniki spełniają wymogi prawa unijnego w zakresie produkcji ekologicznej i znakowania produktów.

Drożdże nie są do spożycia

Firma nie zgadzała się z zarzutami urzędników. W jej ocenie prawodawca europejski nie uznaje drożdży jako produktów pochodzenia rolnego. Tymczasem kontroli w jej przypadku zostały poddane właśnie drożdże winiarskie. Cechą wspólną każdego z jej produktów jest to, iż należą do kategorii drożdży winiarskich.

Firma przekonywała, że wytwarzane przez nią drożdże winiarskie nie są produktem przeznaczonym do spożycia i nie mogą być klasyfikowane jako żywność. Powołała się na unijną definicję żywności (środka spożywczego), zgodnie z którą środkiem spożywczym są jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub, których spożycia przez ludzi można się spodziewać.

Zdaniem spółki drożdże winiarskie nie są przeznaczone do bezpośredniego spożycia, a mają jedynie zostać użyte w procesie technologicznym produkcji wina. To powoduje, że swoją charakterystyką realizują przesłanki pojęcia substancji pomocniczej w przetwórstwie. A ta zdaniem spółki za żywność nie może być uznana.

Ta argumentacja nie przekonała Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Zauważył, że skarżąca jest producentem i dystrybutorem drożdży winiarskich (drożdże suszone i w płynie). Z protokołu kontroli, wynika zaś, że wyroby spółki przeznaczone do win sprzedawane są do sieci handlowych i mogą je zakupić klienci indywidualni do domowej produkcji wina na własny użytek.

Dodaje się do wina

Po analizie przepisów WSA stwierdził, że ich zapisy pozwalają na uznanie drożdży winiarskich za „żywność" w rozumieniu prawa unijnego. Są bowiem produktem, który nawet, jeżeli nie jest przeznaczony bezpośrednio do spożycia przez ludzi, jest dodawany do moszczu, z którego powstaje wino domowe. W związku z tym, nawet jeżeli nie jest to technologicznie pożądane, można się spodziewać takich drożdży w winie tzw. „własnej roboty". Chodzi o sytuacje, gdy proces usuwania komórek drożdżowych (klarowanie, wirowanie, filtrowanie) nie zostanie przeprowadzony dokładnie. Inaczej mówiąc, w ocenie WSA można oczekiwać spożycia przez ludzi drożdży winiarskich w końcowym produkcie, jakim jest wino domowe, nawet jeżeli nie jest to pożądane. Wino domowe stanowi środek spożywczy (żywność), a drożdże winiarskie są substancją świadomie dodawaną podczas jego wytwarzania.

Do drożdży winiarskich, jako przeznaczonych do spożycia ma zatem zastosowanie rozporządzenie unijne w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych. A skoro tak, to aby mogły być oznaczane terminem wskazującym na ekologiczny sposób ich produkcji, muszą spełniać określone warunki.

Stanowisko niekorzystne dla spółki ostatecznie potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.

Zauważył m.in. że celem spornego rozporządzenia w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych jest ochrona zaufania konsumentów w stosunku do produktów oznaczonych jako ekologiczne. Przy czym zgodnie z jego treścią należy wykluczyć substancje i metody przetwarzania mogące wprowadzać w błąd co do prawdziwego charakteru danego produktu.

To jest żywność

NSA zgodził się, że uznanie drożdży winiarskich za "żywność" było prawidłowe. Są one produktem, który nawet jeżeli nie jest przeznaczony bezpośrednio do spożycia przez ludzi, jest dodawany do moszczu, z którego powstaje wino domowe. W związku z tym, nawet jeżeli nie jest to technologicznie pożądane, można się ze spożyciem takich drożdży w winie tzw. „własnej roboty" liczyć. Wino domowe stanowi środek spożywczy (żywność), a drożdże winiarskie są substancją świadomie dodawaną podczas jego wytwarzania.

Zdaniem NSA wbrew skarżącej fakt przeznaczenia drożdży do domowego wyrobu wina przemawiał za uznaniem ich za składnik (oczywiście niepożądany), którego pozostawanie w produkcie gotowym do spożycia jest normalnym skutkiem. A to przesądza, że stosuje się do niego restrykcje przynależne do produktów żywnościowych, w tym obwarowania dotyczące oznakowań.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 stycznia 2017 r. ©?

Sygnatura akt: II GSK 1301/15

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA