fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odszkodowanie za zamrożenie biznesu - wywiad z Tomaszem Zalasińskim

Adobe Stock
Niewprowadzenie przez rząd stanu klęski żywiołowej stwarza możliwość dochodzenia od Skarbu Państwa odszkodowań na zasadach ogólnych, obejmujących zarówno faktycznie doznane straty, jak i utracone korzyści w okresie obowiązywania ograniczeń swobody prowadzenia działalności gospodarczej – mówi dr Tomasz Zalasiński, konstytucjonalista, radca prawny w kancelarii DZP.

Przedsiębiorcy, którzy ponieśli ogromne koszty administracyjnego zakazu prowadzenia działalności, pytają, kto im za to zapłaci. Czy takie roszczenia są uzasadnione?

Oczywiście. Można wyobrazić sobie falę roszczeń do Skarbu Państwa w związku z ograniczeniami praw gospodarczych czy wręcz ich zawieszeniem przez Radę Ministrów. Co więcej, zaniechanie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, pomimo przesłanek faktycznych, powoduje, że odpowiedzialność SP będzie określana na zasadach ogólnych zawartych w kodeksie cywilnym, a nie na podstawie regulacji szczególnych obowiązujących w stanach nadzwyczajnych. Ustawa z 2002 r. ogranicza zakres odpowiedzialności SP w stanie nadzwyczajnym do wysokości realnie poniesionych strat, wyłączając możliwość dochodzenia utraconych korzyści.

Ale przecież jednym z powodów nieogłoszenia stanu klęski żywiołowej w czasie epidemii było ograniczenie roszczeń przedsiębiorców.

Obawiam się, że troska o Skarb Państwa nie miała tu decydującego znaczenia. Ważniejsze były polityka i wybory. W sferze możliwej odpowiedzialności odszkodowawczej SP skutek jednak jest taki, że formalnie nie została ograniczona. Przedsiębiorcy nie mają także możliwości uzyskania szybkiej rekompensaty strat, co przewiduje ustawa z 2002 r., lecz będą musieli ich dochodzić przed sądem, a to nie jest proste i zabiera czas. To może mieć kolosalne znaczenie dla procesu odradzania się gospodarki. Rozwiązania zawarte w konstytucji są dobrze przemyślane. Szkoda, że z nich nie skorzystano.

Czy takie roszczenia nie będą przesadne? Rząd przecież musiał wprowadzić ograniczenia, aby zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa. Poza tym przedsiębiorcy, którym spadły obroty, mogą liczyć na różne formy wsparcia ze środków publicznych.

Nie ulega wątpliwości, że w związku z epidemią Covid-19 wprowadzenie ograniczeń niektórych praw, w tym gospodarczych, było uzasadnione. Pamiętajmy jednak, że ograniczenia te sprowadzały się do zakazu działalności wprowadzonego na czas nieoznaczony. Naturalnie pojawia się pytanie o zasadność, podstawy prawne i proporcjonalność tak daleko idących ograniczeń. W świetle konstytucji w zwykłych warunkach nie ma możliwości ingerencji w istotę praw konstytucyjnych (art. 31 ust. 3), można to uczynić wyłącznie w stanie nadzwyczajnym i wyłącznie na czas oznaczony (art. 233). Problemy te z pewnością będzie musiał wziąć pod uwagę sąd rozpatrujący takie pozwy.

Gdzie w przepisach jest podstawa prawna do takich pozwów?

Przepisy określające zasady odpowiedzialności za niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie władzy publicznej, a także odpowiedzialności na zasadzie słuszności zawarte są w kodeksie cywilnym (art. 417, art. 4171, art. 4172).

Czytaj także:

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA