fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

#RZECZoPRAWIE - Magdalena Kalinowska: Dumping socjalny może być śmiertelny dla polskich firm

Magdalena Kalinowska
rp.pl
- Zapowiadana przez prezydenta Francji walka z „dumpingiem socjalnym” może okazać się zabójcza dla polskich przedsiębiorców. Wciąż znajdujemy się w strefie niepewności i zagrożenia olbrzymimi karami finansowymi - mówiła w środowym programie #RZECZoPRAWIE Ewy Usowicz Magdalena Kalinowska – adwokat, Gide Loyrette Nouel.

Ekspertka wskazała, że samo pojęcie dumpingu pojawiło się bardzo dawno temu. W obecnym użyciu należy je rozumieć jako dyskredytowanie pracowników z innych krajów tylko dlatego, ze oferują niższe stawki, co wynika jednak z odmiennego rozwoju gospodarczego, a nie jak się zarzuca – nieuczciwej konkurencji.

Prawo Macrona spowodowało przede wszystkim objęcie kontrolą transportu i nałożenie na kierowców szeregu obowiązków administracyjnych. Kierowca poruszający się po Francji ma obowiązek posiadania w aucie dużej ilości dokumentów, m. in. umowy o pracę przetłumaczonej na język francuski, zaświadczenia a1 oraz zaświadczenia wygenerowane przez specjalny program, w którym kierowca musi być zarejestrowany.

Ekspertka zaznaczyła, że kilka dni temu wprowadzono przepisy przewidujące opłatę w wysokości 40 euro za jednego kierowcę za możliwość korzystania z ww. programu. Opłata ta będzie uiszczana raz na pół roku, co spowoduje dodatkowe ogromne koszty po stronie pracodawcy.

Francja posiada dużą gamę potencjalnych kontrolerów. Wszystkie uprawnione organy mogą kontrolować niezależnie i każdy czyni to z innej perspektywy.

Kalinowska wskazała, że z uwagi na barierę językową rozmowa kontrolera z kierowcą może być utrudniona. W związku z tym, pracodawca zobowiązany jest zapewnić przedstawiciela we Francji, który będzie reprezentował pracownika na miejscu. Wówczas kontrola rozpoczyna się w aucie, a kontynuowana zostaje przy udziale przedstawiciela.

Adwokat oświadczyła, że do tej pory większość kontroli przebiegła pozytywnie. Po jej przeprowadzeniu zostaje przesłany protokół pokontrolny, z którego wynika, że kontrola została przeprowadzona oraz że organ nie ma żadnych zastrzeżeń.

W przypadku jednak braku powodzenia kontroli, pracodawcy grozi grzywna w różnej wysokości. W przypadku np. braku umowy o pracę w samochodzie grozi grzywna od 450 do 750 euro. Ogólna kwota kary jaką może zapłacić pracodawca opiewa aż na pół miliona euro.

Do końca jednak nie wiadomo jak rozumieć m. in. elementy płacy minimalnej, w związku z czym żyjemy w strefie ryzyka. Mając jednak na uwadze, ze prezydent Francji zapowiada intensywne kontrole, można wnioskować, że będą egzekwowane bardzo wysokie kary finansowe, co może okazać się śmiertelne dla polskich przedsiębiorców.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA