fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Tarcza antykryzysowa: 15 tysięcy zł dla każdego mikroprzedsiębiorcy

Adobe Stock
Mikrofirmy mogą dostać kwartalną ulgę w ZUS, trzykrotnie postojowe i 5 tys. zł bezzwrotnej pożyczki.

W tej chwili nawet 800 tys. samozatrudnionych może liczyć na bardzo wysokie wsparcie w czasie kryzysu, wypłacane im z publicznych pieniędzy w ciągu najbliższych miesięcy. Trzeba jednak złożyć wniosek o wypłatę.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej" w Ministerstwie Rodziny, w ZUS i powiatowych urzędach pracy wynika, że można łączyć ze sobą trzy różne formy pomocy przewidziane w tarczy antykryzysowej. Sumując zwolnienie z pełnych składek ZUS za marzec, kwiecień i maj, które wynoszą obecnie 1431,48 zł miesięcznie, trzykrotną wypłatę 2080 zł świadczenia postojowego i 5 tys. zł bezzwrotnej pożyczki z powiatowego urzędu pracy, daje to kwotę 15 534,44 zł wsparcia.

– Dobrze, że w jednym miejscu (https://www.gov.pl/web/tarczaantykryzysowa) wszyscy zainteresowani mogą łatwo wyszukać przysługującą im pomoc oraz od razu przejść do wypełniania wniosków. Pod tym względem program należy uznać za dobrze przygotowany – mówi Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. I dodaje: – Z wypełnieniem wniosków raczej nie poradzą sobie drobni przedsiębiorcy, którzy nie posługują się sprawnie komputerem. W praktyce muszą się zwrócić do kogoś o pomoc.

– Poza wymogami dotyczącymi spadku obrotów czy wysokości przychodu, jakie muszą spełnić przedsiębiorcy, aby uzyskać wsparcie, powinni także zwrócić uwagę na przeznaczenie pomocy. Dofinansowania z różnych źródeł nie powinny służyć do pokrywania tych samych kosztów prowadzonej działalności – zaznacza Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan. – W przypadku zwolnienia ze składek ZUS sprawa jest oczywista, bo ulga dotyczy należności publicznych. Pożyczka z urzędu pracy ma służyć pokryciu bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, np. finansowaniu czynszu. Z kolei świadczenie postojowe nie ma określonego celu, czyli może rekompensować ubytek przychodów mikroprzedsiębiorcy i zostać przeznaczone na pokrycie bieżących potrzeb – wyjaśnia.

We wtorek rząd przyjął projekt kolejnych przepisów antykryzysowych. Wynika z nich, że o ulgę w składkach ZUS będą się mogli starać samozatrudnieni z przychodami przekraczającymi 15 681 zł, pod warunkiem, że w lutym 2020 r. dochody z tej działalności nie przekroczyły 7 tys zł. Z ulgi w zapłacie składek na ubezpieczenie zdrowotne ma skorzystać także około 100 tys. osób objętych ulgą na start. Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na zwolnienie ich ze składek ZUS. W przypadku tych dwóch grup przedsiębiorców ulga ma przysługiwać tylko przez dwa miesiące – kwiecień i maj, czyli krócej niż w przypadku mikroprzedsiębiorców z przychodami poniżej 15 681 zł, którzy już teraz mogą się starać o zwolnienie.

Jeszcze bardziej rośnie więc grupa przedsiębiorców, którzy mogą łączyć różne formy wsparcia przewidziane w tarczy antykryzysowej.

Rząd idzie też w sukurs najbogatszym Polakom. Od opóźnionej zapłaty daniny solidarnościowej nie będzie odsetek ani kar.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA