fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Nadzwyczajne warunki pozwalają na zmianę umowy

www.sxc.hu
Trwałość zawartych umów to jedna z najważniejszych ich cech. Zawierając kontrakt, przedsiębiorca musi być pewny, że druga strona nie zechce się z niego wycofać z błahego powodu.

Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie da się zmienić treści wcześniej podpisanych postanowień. W kodeksie cywilnym w art. 3571 zawarta została tzw. klauzula rebus sic stantibus. Zgodnie z nią, sąd na żądanie jednej ze stron umowy może zmienić sposób wykonania określonego wcześniej zobowiązania, wysokość należnego świadczenia, a nawet orzec o rozwiązaniu umowy, określając jednocześnie zasady rozliczeń stron. Uzasadnieniem jest nadzwyczajna zmiana stosunków, z powodu której spełnienie jakiegoś świadczenia określonego w umowie byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą. Okoliczności tych jednocześnie nie można byłoby przewidzieć przy zawieraniu umowy. Oczywiście nie chodzi o każdy problematyczny przypadek, ale taki gdy po zawarciu umowy zdarzy się coś niespodziewanego, co trudno było wcześniej przewidzieć.

Problem pojawia się przy zdefiniowaniu konkretnych przypadków „nadzwyczajnej zmiany stosunków". W najnowszym orzecznictwie wskazano, że takiej nadzwyczajnej zmiany stosunków nie powoduje np. zmiana kursu franka szwajcarskiego. Jak uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wy- roku z 6 marca 2015 r. (I ACa 564/14), zmiana kursu waluty co do zasady mieści się w ryzyku kontraktowym, gdyż jest faktem powszechnie znanym, że kurs waluty nie jest wartością stałą, ale zmienną, zależną od bardzo wielu czynników w gospodarce i polityce. Nadzwyczajną zmianą stosunków jest taki stan rzeczy, który zdarza się rzadko, a jednocześnie jest niezwykły, niebywa ły, wyjątkowy i normalnie niespotykany (wyrok WSA w Szczecinie z 25 kwietnia 2013 r., I ACa 83/13). Tak więc chodzić może o klęski żywiołowe, ale także radykalne zmiany cen. Na przykład znaczna podwyżka cen surowca niezbędnego do wykonania jakiejś umowy powoduje, że wynagrodzenie, na jakie strony się umówiły traci charakter świadczenia ekwiwalentnego. Wówczas sąd może zmienić jego wysokość (wyrok SA w Warszawie z 25 września 2013 r., VI ACa 71/13).

Pamiętać trzeba, że modyfikacja przez sąd treści umowy, poszczególnych zobowiązań jest możliwa tylko wtedy, gdy nadzwyczajna zmiana stosunków spowoduje nadmierne trudności lub groźbę rażącej straty przy ich ewentualnym wykonaniu. Sąd Najwyższy podkreśla, że rażąca strata musi mieć charakter transakcyjny, czyli ma być poniesiona w związku z konkretną transakcją w ramach konkretnego stosunku prawnego (wyrok SN z 29 października 2015 r., I CSK 901/14). Nie można więc tego pojęcia nadmiernie rozszerzać i dostosowywać do każdego przypadku, kiedy jedna ze stron nie jest zadowolona z wykonania umowy.

Warto pamiętać, że znacznie lepiej jest dobrowolnie uzyskać porozumienie obu stron umowy co do jej zmiany, bez ingerencji sądu. Dlatego kontrahenci w przypadkach, które można potencjalnie uznać za nadzwyczajną zmianę stosunków powinni zachować elastyczność przy negocjacjach.

Maciej J. Nowak, radca prawny

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA