fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Due diligence: właściwą ocenę firmy trzeba dobrze przygotować

123RF
Przy ważnych transakcjach badanie sytuacji przedsiębiorstwa powinno obejmować nie tylko analizę sytuacji finansowej i prawnej, ale także aspekt np.: zarządzania, marketingu i spraw pracowniczych.

Wielu przedsiębiorców przed powzięciem ostatecznej decyzji inwestycyjnej, często staje przed dylematem czy warto przeprowadzić badanie due diligence (chodzi o dokładną analizę kondycji finansowej, prawnej i podatkowej), a jeżeli tak to w jakim zakresie, czy tylko w zakresie finansowym, i prawno-korporacyjnym, czy może objąć nim kwestie dotyczące nieruchomości, czy aspektów pracowniczych i szeregu innych. O ile oczywiste powinno być, że na potrzeby poważnych przedsięwzięć inwestycyjnych np. związanych z fuzją czy przejęciem spółek, takie badanie jest standardem, bez którego nie jest możliwe przeprowadzenie tego procesu w sposób profesjonalny i bezpieczny, o tyle należy pamiętać, że nawet prostą decyzję o zakupie nieruchomości przez drobnego przedsiębiorcę, czy też np. przejęcie nawet niewielkiej zorganizowanej części przedsiębiorstwa i jego składników, może, i powinno poprzedzać badanie due diligence.

Odpowiednie przygotowanie

W dosłowny tłumaczeniu (z ang.) pojęcie due diligence oznacza należytą staranność i rzetelność, stąd też badanie należy zlecać profesjonalistom, dającym rękojmię prawidłowego i sprawnego przeprowadzenia badania wyspecjalizowanym kancelariom podatkowym, kancelariom prawnym, doradcom podatkowym, czy biegłym rewidentom. Wybór i sposób przeprowadzenia due diligence przez badającego, należy tak samo dobrze przemyśleć jak samą decyzję co do zakresu badania. Organizacja procesu due diligence też nie jest bez znaczenia. Istotne jest bowiem podpisanie stosownej umowy z przeprowadzającym badanie, który w momencie podpisywania umowy musi mieć podany zakres badania, spisane cele i wytyczne, a także zapewniony sposób dostępu do dokumentacji, która będzie podlegała wnikliwemu badaniu i weryfikacji. Standardowo badanie z reguły odbywa się w systemie tzw. data room, czyli zgromadzeniu jej w jednym miejscu udostępnionym przez podmiot podlegający badaniu, niemniej w dobie daleko posuniętego postępu technicznego i informatyzacji, coraz większą popularnością cieszy się dostęp do badanej dokumentacji drogą elektroniczną (np. za pomocą platformy internetowej służącej do przechowywania i udostępniania dokumentacji) tzw. virtual data room. Czynności wstępne procesu due diligence to także spisanie przez kontrahentów założeń i celów planowanego przedsięwzięcia, co z reguły następuje w formie listu intencyjnego, a następnie zapewnienie poufności informacji udostępnianych podmiotowi przeprowadzającemu due diligence i kontrahentowi, zawarcie stosownej umowy między badającym a zlecającym podmiotem, a także wyznaczenie zespołu przeprowadzającego badanie i jego koordynatora. Sformalizowanie procesu przebiegu due diligence na początkowym etapie jest dość istotne, biorąc pod uwagę ewentualne późniejsze spory dotyczące naruszenia np. klauzuli poufności, i odpowiedzialności odszkodowawczej. Brak spisania wzajemnych praw i obowiązków stron procesu jakim jest due diligence, istotnie może utrudnić późniejsze dochodzenie roszczeń z tytułu naruszenia czy to zasad poufności czy innych, ustnie uzgodnionych zasad współpracy.

Obszary badania

Zakres due diligence zależy od potrzeb zlecającego, jednak w przypadku istotnych transakcji badanie sytuacji przedsiębiorcy powinno być jak najszersze i obejmować jak najwięcej aspektów prowadzonej działalności, a więc nie tylko analizę sytuacji finansowej i ogólnej sytuacji prawnej czy prawno-korporacyjnej, ale powinno objąć również takie obszary jak: zarządzanie, marketing, sprawy pracownicze, ale także np. kwestie związane z szeroko pojętym prawem własności intelektualnej, prawem ochrony środowiska, prawem budowlanym itp. – wszystko w zależności od przedmiotu działalności danego podmiotu, czy szczególnego zainteresowania inwestora danym wycinkiem działalności badanego. Generalnie badanie due diligence powinno dotyczyć identyfikacji wszelkich roszczeń i zagrożeń związanych z planowaną inwestycją, w tym także w aspekcie prowadzonych aktualnie lub w przyszłości procesów sądowych, dlatego przy dużych przedsięwzięciach zakres badania najlepiej ujmować jak najszerzej.

Trzy filary

Warto podkreślić, że szczególną doniosłość oprócz due diligence finansowo-podatkowego, pełni badanie korporacyjno-prawne, nieruchomości oraz pracownicze. Można powiedzieć, że są to trzy filary, na których opierać się powinno każde ważniejsze badanie due diligence.

Jeśli chodzi o aspekty prawno-korporacyjne, badanie w szczególności powinno dotyczyć: oceny zgodności dokumentów organizacyjnych (umów, statutów, uchwał wspólników) z obowiązującymi przepisami prawa, struktury własnościowej, udziałów/akcjonariatu – niebezpieczeństw i ryzyk z tym związanych, np. co do uprzywilejowania głosu, możliwości wrogiego przejęcia w przyszłości, a także sposobu wykonywania nadzoru, reprezentacji, wykonywania uchwał, jak również ustalenia legalności prowadzenia danej działalności, np. w przypadku działalności koncesjonowanej, regulowanej, weryfikacji pod kątem legalności, celowości zawartych umów, np. umów ubezpieczeniowych, umów kredytu, współpracy, sprzedaży, najmu itd. Powinny dotyczyć także tego czy takie umowy mogą generować w przyszłości poważne problemy czy zobowiązania finansowe. Ważne jest także ustalenie czy badany podmiot jest stroną postępowań sądowych, administracyjnych, sądowo-administracyjnych czy egzekucyjnych. Istotna jest ocena tego, czy postępowania te nie wpłyną w przyszłości na pozycję rynkową i nie doprowadzą do zachwiania stabilności (przede wszystkim finansowej) prowadzonej działalności, co jak pokazuje doświadczenie może mieć miejsce, w szczególności przy procesach odszkodowawczych, w sytuacji gdy przedsiębiorca jest zobowiązany do zapłaty wielotysięcznych czy nawet milionowych sum np. na skutek nienależytego wykonania zobowiązań kontraktowych.

Kolejnym istotnym aspektem badania due diligence to sprawy związane z ustaleniem stanu prawnego składników majątkowych, w szczególności nieruchomości. Dotyczy to zarówno nieruchomości, która jest już w posiadaniu badanego podmiotu, jak i nieruchomości, którą zlecający badanie zamierza bezpiecznie nabyć. W toku badania stanu nieruchomości, standardowo weryfikuje się wszystkie możliwe dokumenty dotyczące danej nieruchomości jak: księgi wieczyste, w tym wpisy dotyczące obciążeń gruntu/budynku, np. hipotek, służebności, wypisy z rejestru gruntów, mapy ewidencyjne, wszelkie umowy obligacyjne dotyczące nieruchomości jak umowy najmu czy dzierżawy. Nie wszystkie informacje dotyczące stanu nieruchomości można odnaleźć w księgach wieczystych. Dlatego niezwykle istotne jest doświadczenie badającego, który wie, gdzie i jak należy szukać informacji mogących stanowić potencjalne źródło zagrożeń w tym obszarze. Przy badaniu due diligence z zakresu nieruchomości nie można także pomijać zapisów miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego, determinującego możliwość przyszłego wykorzystania nieruchomości. Jak pokazuje doświadczenie, szereg obostrzeń, jakie zawierają plany np. w zakresie linii zabudowy, zakazu ocieplania budynków, sposobu użytkowania, wysokości zabudowy, geometrii dachów, czy nośników reklamowych, mogą mieć dla potencjalnego nabywcy niebagatelne znaczenie, i ostatecznie zniweczyć możliwość zagospodarowania nieruchomością w zaplanowany przez niego wcześniej sposób.

Trzeci filar, na którym powinno się oprzeć każde większe badanie due diligence to sprawy związane z kwestiami pracowniczymi. W nawet na pozór dobrze i sprawnie funkcjonującym przedsiębiorstwie, mogą wystąpić istotne zagrożenia związane z kwestiami pracowniczymi, gdyż nigdy nie sposób przewidzieć wszystkich mogących powstać w przyszłości zakłóceń w relacjach międzyludzkich, w szczególności tych między pracodawcą a pracownikami, które zawsze, prędzej czy później będą mieć miejsce. Badanie w tym aspekcie nie może przy tym ograniczać się jedynie do pobieżnej weryfikacji umów o pracę, czy podstawowych dokumentów wewnątrzzakładowych regulujących szczegółowe, wzajemne relacje między pracodawcą a pracownikami i ich zgodności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa (np. regulamin pracy czy regulamin wynagradzania). Winno obejmować jak największe spectrum wzajemnych relacji i identyfikację wszelkich, możliwych zagrożeń. Te z kolei mogą wyniknąć nie tylko z niekorzystnych czy niejasnych zapisów umowy o pracę, kontraktu menedżerskiego, umowy o zakresie konkurencji, czy sporów na tle, np. godzin nadliczbowych. Gros problemów mogą generować niekorzystne zapisy układów zbiorowych pracy, regulaminów, np. zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, pakietów i porozumień socjalnych itd. W badaniu nie można też pomijać tego jak kształtuje się struktura zatrudnienia, czy i jakie ponadstandardowe przywileje przewidziane są dla danej grupy pracowników, a także czy są potencjalne zagrożenia wynikające z niewłaściwych zasad (bądź w ogóle ich nieprzyjęcia) dotyczących przeciwdziałania mobbingowi czy nierównemu traktowaniu. Ważną kwestią jest także rola i aktywność związków zawodowych działających u danego pracodawcy, która jak pokazuje doświadczenie, istotnie może zaważyć na decyzji inwestora co do zakupu danego przedsiębiorstwa.

—Małgorzata Chwoyka

Zdaniem autorki

Małgorzata Chwoyka, radca prawny Kancelaria Adwokacka Osiński i Wspólnicy sp.k.

Niezależnie od zakresu badania due diligence, każde badanie ma wychwycić i zidentyfikować zagrożenia i problemy związane z danym wycinkiem działalności badanego podmiotu i ocenić poziom ryzyka z nimi związany. Dobrze przeprowadzone due diligence, którego wyniki winny znaleźć się w tzw. raporcie końcowym, mają za zadanie ułatwić inwestorowi podjęcie decyzji inwestycyjnych i powinny być swoistą kartą przetargową w rozmowach z kontrahentem. Pobieżna analiza, zbyt teoretyczne, opisowe ujęcie poszczególnych zagadnień, niewykrycie zagrożeń zlokalizowanych tam, gdzie nie są dostrzegalne na pierwszy rzut oka, w szczególności przez niewyspecjalizowany podmiot, może mieć kolosalne skutki dla inwestora. Dobrze przeprowadzone due diligence jest nie do przecenienia i powinno stać się standardowym elementem każdego, nawet niewielkiego procesu inwestycyjnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA