fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Unieważnienie umowy z powodu wyzysku

123RF
Nie ma zakazu zawierania umów, które ustalają świadczenia stron tak, że są między nimi znaczne dysproporcje.

Jednak jak wskazuje ustawodawca w art. 388 Kodeksu cywilnego, w przypadku gdy jedna ze stron umowy wyzyskuje przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony i w zamian za swoje świadczenie przyjmuje inne świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy rażąco przekracza wartość jej świadczenia, druga strona może żądać odpowiedniej modyfikacji tych świadczeń lub nawet żądać unieważnienia umowy. Uprawnienie to przysługuje w ciągu dwóch lat od dnia zawarcia umowy.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wskazał, że z wyzyskiem mamy do czynienia w przypadku spełnienia trzech przesłanek. Musi wystąpić bowiem:

- przymusowe położenie (niedołęstwo), brak doświadczenia jednej ze stron umowy,

- wola wykorzystania tej sytuacji przez drugą stronę,

- dysproporcja między świadczeniami.

Natomiast samo wystąpienie na przykład ostatniej z wymienionych przesłanek to za mało. Prawo nie zakazuje zawierania umów określających dysproporcje między świadczeniami (wyrok SA w Warszawie z 17 lipca 2015 I ACa 1958/14). Także kontrahent, który dopiero po zawarciu umowy uzna, że jest ona dla niego niekorzystna, nie może mówić o wyzysku i żądać unieważnienia kontraktu. Tak więc przy ocenianiu tego, czy wyzysk nastąpił czy też nie, trzeba obiektywnie stwierdzić, czy umowa zostałaby zawarta, gdyby po stronie jednego z kontrahentów nie występowało przymusowe położenie/niedołęstwo lub niedoświadczenie.

W orzecznictwie sądów zdefiniowano te przesłanki. Przymusowe położenie oznacza więc taką sytuację, gdy jedna ze stron jest w takich warunkach materialnych, osobistych lub rodzinnych, które zmuszają ją do zawarcia – nawet rażąco – niekorzystnej w konkretnym przypadku umowy. W tym kontekście należy zwracać uwagę na subiektywne odczucia zawierającego umowę i przeświadczenie, że jest to jedyne rozwiązanie. Z kolei niedołęstwo to brak umiejętności sprawnego działania, właściwego prowadzenia swoich spraw, bezradność wobec codziennych problemów, a także brak umiejętności samodzielnego podejmowania decyzji (wyrok SA w Warszawie z 14 marca 2014 r., VI ACa 1184/13). Oczywiście tego rodzaju sytuacji nie można nadużywać. Nie mogą być one łatwym pretekstem uchylania się od wykonania niekorzystnej umowy. Tak więc na przykład sam fakt posiadania przez jednego z kontrahentów długów nie przesądza o jego przymusowym położeniu i konieczności zawarcia konkretnej, niekorzystnej dla niego umowy.

Uzasadnieniem stwierdzenia wyzysku może być natomiast zależność ekonomiczna czy nawet rodzinna między stronami zawierającymi umowę (wyrok SA w Warszawie z 20 września 2013 r., I ACa 448/13).

W każdym razie sąd, oceniając daną sprawę, zwraca uwagę na indywidualne preferencje obu kontrahentów, sposób zorganizowania i poprowadzenia negocjacji dotyczących wysokości wynagrodzenia czy terminów płatności. Z analizy tych okoliczności może wyciągnąć wnioski o prawdziwych uwarunkowaniach zawarcia umowy.

Warto podkreślić, że pozew o unieważnienie umowy może wytoczyć tylko sam wyzyskany. Jeżeli wyzyskany zmarł, ale za życia nie wytoczył stosownego powództwa, jego spadkobiercy nie będą już mogli tego zrobić (wyrok SA w Szczecinie z 19 lutego 2015 r., I ACa 824/14).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA