fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sprzeczności w opisie wędlin z drobiu dezinformują nabywcę - wyrok WSA

123RF
Przedsiębiorca, który zapewnia na opakowaniu, że jego towar nie zawiera konserwantów, a jednocześnie informuje o możliwości ich śladowej obecności, wprowadza w błąd konsumenta.

Spór w sprawie dotyczył kary za wprowadzenie do obrotu trzech partii zafałszowanych artykułów rolno-spożywczych.

Obecność azotanów

Ukarana została spółka zajmująca się przetworami drobiowymi. Jej kłopoty miały związek z kontrolą pracowników z wojewódzkiego inspektoratu jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Badania próbek pobranych podczas kontroli m.in. ujawniły obecność azotanów, co było niezgodne z deklaracją producenta podaną w nazwie tego artykułu, tj. „bez konserwantów". Ponadto stwierdzono obecność fosforu dodanego w postaci fosforanów, co było niezgodne z wykazem składników tego artykułu. Te i inne nieprawidłowości spowodowały, że inspektorat wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia producentowi kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu trzech partii zafałszowanych artykułów.

Ukarana firma nie zgadzała się z karą. Tłumaczyła, że jej produkty nie są zafałszowane, a ona nie wykonała żadnych zabiegów mających na celu ukrycie rzeczywistego ich składu.

Zdaniem producenta określenie „bez konserwantów" nie wprowadza konsumenta w błąd. Wskazywał on, że do produkcji spornych wyrobów nie są dodawane azotany i azotyny ani żadne inne substancje konserwujące. Stosowane są susze owocowo-warzywne, które zawierają azotany i azotyny występujące w przyrodzie, dlatego na opakowaniu została zamieszczona informacja „mogą zawierać śladowe ilości azotanów i azotynów". Ponadto o braku stosowania konserwantów świadczy także krótki termin ważności wyrobów (22 i 33 dni).

Producent podkreślał, że jako jeden z najnowocześniejszych i największych zakładów od kilkunastu lat otrzymuje najważniejsze branżowe nagrody za jakość wytwarzanych produktów. Posiada certyfikaty jakości IFS, BRC oraz QAFP (Certyfikat Gwarantowanej Jakości Żywności), który potwierdza najwyższą jakość i standardy produkowanych wyrobów wędliniarskich.

Jak było naprawdę

Ta argumentacja nie przekonała głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Nie miał bowiem wątpliwości, że deklaracje producenta na opakowaniu „bez konserwantów" oraz „bez dodatku konserwantów" stoją w sprzeczności ze stanem faktycznym. Badania wykazały bowiem obecność azotanów. Ponadto na opakowania znajdował się dodatkowy komunikat skierowany do konsumenta w oznakowaniu: „w produkcie mogą znajdować się niewielkie ilości azotanów i azotynów pochodzenia naturalnego z suszonych warzyw i owoców". Dlatego też, w ocenie organu odwoławczego, oznakowanie produktów wprowadza w błąd konsumenta co do obecności w produkcie substancji konserwujących.

W ocenie inspektora użycie do produkcji suszu (zawierającego azotany i azotyny pochodzenia naturalnego) nie zwalnia spółki z obowiązku podawania informacji o produkcie w sposób rzetelny, jasny i niewprowadzający w błąd konsumenta. Podawanie sprzecznych informacji w oznakowaniu artykułów rolno-spożywczych powoduje dezinformację.

W ocenie organu brak informacji w oznakowaniu wyrobów o obecności fosforanów dodanych w sposób istotny narusza interes konsumenta. Nabywca przetworów mięsnych nie spodziewa się bowiem ich występowania. Przez to może postrzegać je jako produkty bardziej wartościowe od innych podobnych, których wykaz składników uwzględnia dodatek fosforanów.

Stwierdził, że w spornej sprawie producent naruszył w sposób istotny interes ekonomiczny konsumenta. Producent powinien podać w sposób jasny i rzetelny informacje na temat produktu. Zamieszczenie w oznakowaniu niespójnych informacji w odniesieniu do charakterystyki produktu może wprowadzać w błąd konsumenta. Nazwa handlowa dociera do konsumenta jako jedna z pierwszych informacji, w związku z tym zasadne jest, aby nazwa ta była spójna z pozostałymi informacjami zawartymi na etykiecie. Producent jako profesjonalista powinien zadbać o prawidłowe oznakowanie swoich wyrobów, tak aby konsumenci mogli dokonać świadomego wyboru zgodnego z ich oczekiwaniami.

Co na to sąd

Spółka zaskarżyła decyzję o karze, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uwzględnił jej skargi.

Sąd zgodził się, że deklaracje skarżącej na opakowaniu o braku konserwantów pozostają w sprzeczności ze stwierdzonymi w nich środkami konserwującymi, tj. azotanami. A także z dodatkową informacją dla kupującego w oznakowaniu „w produkcie mogą znajdować się niewielkie ilości azotanów i azotynów pochodzenia naturalnego z suszonych warzyw i owoców".

Zdaniem WSA takie oznakowanie produktów powoduje dezinformację konsumenta. Jest on także wprowadzony w błąd co do obecności w wyrobie substancji konserwujących. Użycie do produkcji suszu (zawierającego azotany i azotyny pochodzenia naturalnego) nie zwalniało skarżącej od podania rzetelnej informacji o produkcie.

Tym samym oznakowanie produktów nie było precyzyjne i zgodne z prawdą. Sąd podzielił też stanowisko, że brak informacji w wykazie składników o obecności fosforanów w sposób istotny narusza interes konsumentów.

Zdaniem sądu wyniki badań laboratoryjnych potwierdzają, że skarżąca wprowadziła do obrotu wyroby będące artykułami rolno-spożywczymi zafałszowanymi.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 19 listopada 2015 r., VI SA/Wa 711/15.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA