fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Arbitraż wymaga usprawnienia

123RF
Niewesołe są konkluzje najnowszego raportu „Zarządzanie postępowaniem arbitrażowym". Do tej pory ta forma rozstrzygania sporów nie porwała biznesu.

Oparty na 108 opiniach praktyków raport przygotowała Kancelaria Kocur i Wspólnicy oraz Akademia Leona Koźmińskiego.

Czytaj także: Arbitraż wciąż ma niewykorzystane rezerwy

W poniedziałek w Warszawie odbyła się dyskusja o wynikach raportu, w której wzięli udział uznani polscy specjaliści w dziedzinie arbitrażu, ale statystyka jest nieubłagana. W tej formie jest cały czas rozstrzyganych zaledwie kilkaset, najwyżej kilka tysięcy spraw mimo wieloletniego propagowania tej alternatywnej dla sądów państwowych formy rozstrzygania sporów. Trafia ich do sądów ponad 15 mln rocznie. Bez radykalnych zmian arbitraż raczej sądów państwowych nie odciąży.

Wróćmy do panelistów.

Profesor Piotr Machnikowski z Uniwersytetu Wrocławskiego i kancelarii Dentons wskazuje, że raport potwierdza, iż postępowanie arbitrażowe jest szybsze od sądowego gospodarczego, gdyż w nim praktycznie żadne postępowanie w skomplikowanej sprawie (a głównie takie trafiają do arbitrażu) nie skończy się prawomocnie w ciągu 12–24 miesięcy. Także opłaty w polskich sądach polubownych są konkurencyjne, jeśli weźmie się pod uwagę, że są jednoinstancyjne. Da się je jeszcze usprawnić, ale to wymaga lepszego planowania postępowania przez arbitrów. Wprawdzie przygotowywana nowela procedury cywilnej zakłada takie planowanie w sądach, ale w ocenie prof. Machnikowskiego sędzia, który ma 100–200 spraw jednocześnie, i tak nie będzie w stanie zapewnić ich sprawnego prowadzenia. W arbitrażu jest to możliwe.

Słabszą stroną sądów polubownych jest niekiedy długo trwające konstytuowanie się składu orzekającego w związku z wnioskami o wyłączenie arbitrów. Są to jednak podstawowe prawa stron i nie można żądać, by z nich nie korzystać, a jedynie, by nie nadużywać swego prawa.

– Raport wskazuje coś superważnego: coraz większą świadomość, że sposób zarządzania może zachęcić do korzystania z arbitrażu lub od niego odwieść, a to zadanie głównie dla arbitrów – wskazała mec. Katarzyna Kucharczyk z Cameron McKenna. Po drugie, wskazuje na zalety korzystania z prywatnych biegłych oraz planowania przebiegu rozpraw.

Pesymistycznie ocenia kondycję arbitrażu adwokat Paweł Pietkiewicz:

– Polski arbitraż niestety nie stał się tak atrakcyjny. Jest wciąż zbyt powolny i drogi i bez radykalnego usprawnienia jego, arbitrów, działalności nie ma szans na rozwój.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA