fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Firmy rodzinne o PPK, podatkach i sukcesji

Adobe Stock
Bezpieczeństwo finansowe firmy rodzinnej może zależeć od dobrze pomyślanego planu kapitałowego, ale też od właściwej polityki na wypadek kontroli podatkowej.

Jak zapewnić pomyślny rozwój i finansowe bezpieczeństwo polskim firmom rodzinnym – o tym dyskutowali uczestnicy konferencji zorganizowanej w Warszawie przez stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych. Okazuje się, że do najważniejszych dziś zagadnień należą, oprócz szeroko omawianych w tym gronie spraw sukcesji biznesu, także kwestie tworzenia pracowniczych planów kapitałowych (PPK), jak również sprawy podatkowe.

Czytaj też: Firmy uciekają przed PPK

Tworzenie PPK to dziś sprawa szczególnie istotna dla firm zatrudniających ponad 250 osób. Prawo zobowiązuje je do stworzenia własnych PPK do 1 lipca. Jest to więc gorący okres dyskusji pracodawców z pracownikami i związkami zawodowymi, a także negocjacji z funduszami inwestycyjnymi o warunkach ich tworzenia.

– Dobrze przy wyborze oferty funduszu zwracać uwagę nie tylko na opłaty za zarządzanie, ale przede wszystkim na wyniki finansowe funduszu – radziła Małgorzata Popielewska, członek zarządu Union Investment TFI. Zauważyła też, że pracodawcy mogą nie tworzyć PPK, jeśli wykorzystają istniejące już od dawna możliwości stworzenia w firmie pracowniczego programu emerytalnego.

– PPE nie są obwarowane tak wieloma obostrzeniami prawnymi jak PPK, więc warto rozważyć taką możliwość – sugerowała Popielewska. Przestrzegała też pracodawców, że czas dyskusji o sprawach emerytalnych ze związkami zawodowymi może być dla tych ostatnich okazją do załatwiania zupełnie innych spraw, a wyzwania związane z PPK mogą się stać kartą przetargową w negocjacjach.

Z kolei Anna Turska, doradca podatkowy i wiceprezes kancelarii Ożóg Tomczykowski, zauważyła, że bezpieczeństwo finansowe firmy to także dobre przygotowanie do kontroli podatkowych.

– Gdy kontrolerzy pojawiają się w firmie, to zdarza się, że przypadkowi pracownicy opowiadają im o sprawach, które nie mają związku z prowadzoną kontrolą – mówiła Turska, przypominając, że firma powinna mieć przygotowaną procedurę i przeszkolić pracowników na wypadek takiej kontroli. Zauważyła też, że dziś większość takich kontroli dotyczy spraw cen transferowych i optymalizacji podatkowej. – Według statystyk Ministerstwa Finansów na koniec 2018 r. trwało niemal 600 kontroli z tego zakresu – dodała ekspertka.

To nie tylko suche statystyki.

– Obecnie trwa u mnie równolegle pięć kontroli podatkowych, także dotyczących spraw domniemanej optymalizacji – powiedział Grzegorz Putka, dyrektor w firmie piekarniczo-cukierniczej Putka sp. z o.o. Przyznał, że w związku z dużą aktywnością fiskusa najdynamiczniej w jego firmie rozwija się dział... księgowości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA