fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Firmy ubiegające się o dotacje powinny pamiętać o unijnej polityce

Anna Misiołek
materiały prasowe
O tym, że fundusze unijne są dla wszystkich przedsiębiorców, chociaż nie na wszystkie przedsięwzięcia oraz o zmianach w sposobie funkcjonowania firm po uzyskaniu dotacji, mówi Anna Misiołek – prezes zarządu spółki Abbeys.

Jak obecnie przedstawia się sprawa dotacji dla przedsiębiorstw? Jakie są podstawowe warunki, które muszą spełnić firmy, aby sięgnąć po unijne środki?

Warto zacząć od tego, że już z chwilą wejścia Polski do struktur unijnych, każda firma mogła ubiegać się o dofinansowanie. Jedynym warunkiem było i jest nadal zarejestrowanie działalności na ternie Polski. Narodowość udziałowców nigdy nie miała znaczenia. Dotacje otrzymują spółki austriackie, chińskie, polskie i amerykańskie. W szczególności pieniądze, które można pozyskać, mają na celu wspieranie technologiczne firm. I te dotacje cały czas są dostępne. Warto podkreślić, że mówimy o pieniądzach bezzwrotnych.

Czytaj także: Dotacje unijne: poprzez design do dotacji na inwestycje

Fundusze europejskie wspierają firmy w różnych fazach rozwoju, ale pieniądze nie są dostępne dla wszystkich i na wszystko. Warto wiedzieć, jakie cele przyświecają unijnemu dofinansowaniu, aby dobrze wykorzystać szanse i uniknąć rozczarowania.

To prawda. Na fundusze europejskie można popatrzeć przez pryzmat inwestora. Prywatny inwestor, który wykłada swoje środki, ma zwykle pewne oczekiwania, co do danego podmiotu. Stawia także konkretne warunki. Podobnie jest przy finansowaniu inwestycji unijnymi środkami. Dotacja, która jest przydzielana danej firmie lub spółce, oznacza, że fundusz europejski zdecydował się uczestniczyć w rozwoju tej spółki. I teraz - kiedy fundusz europejski zostanie niejako współinwestorem w danej spółce lub firmie – żąda w zamian spełnienia tzw. polityk unijnych. Obecnie polityki te ujęte są w strategii Europa 2020. „Strategia na rzecz inteligentnego i zrównoważonego rozwoju sprzyjającego włączeniu społecznemu" jest długookresowym programem rozwoju społeczno-gospodarczego Unii Europejskiej przygotowanym na lata 2010-2020. Została zatwierdzona przez Radę Europejską 17 czerwca 2010 r. zastępując, realizowaną w latach wcześniejszych, Strategię Lizbońską.

Co z tego wynika? W przypadku przedsiębiorstw chodzi głównie o unię innowacji, czyli wykorzystanie działalności badawczo-rozwojowej i innowacyjnej do rozwiązywania największych problemów związanych m.in. ze zmianami klimatu, energią, ale także starzeniem się społeczeństwa oraz likwidacji przepaści między światem nauki a rynkiem. Przedsiębiorstwa muszą też spełniać politykę globalizacji, czyli przyczyniać się do zwiększania konkurencyjności unijnego sektora przemysłu w warunkach pokryzysowych. Wspierana jest także przedsiębiorczość i rozwój nowych umiejętności.

Oczywiście Strategia Europa 2020 zakłada także dodatkowo inne inicjatywy flagowe, takie jak: mobilna młodzież czy walka z ubóstwem, lecz one nie są realizowane wprost przez przedsiębiorstwa. To bardziej domena państwa, samorządu i ich instytucji oraz organizacji pozarządowych.

Warto może w tym miejscu postawić najkrótsze z możliwych pytań. Co należy zrobić, aby otrzymać dotację?

Należy wykazać w dokumentacji unijnej, że zarząd spółki wnioskodawcy spełni, poprzez swoje decyzje, polityki unijne. W szczególności dotyczące budowania pozycji silnego podmiotu technologicznego w swojej branży i trwania przy tej decyzji przez kolejne lata. Każdą inwestycję należy przedstawić w wyżej opisany sposób. Urzędnicy oraz eksperci muszą być przekonani, że zarząd ma wysoką świadomość na temat polityk unijnych i jest gotowy, poprzez swoje decyzje zarządcze dotyczące opisanej inwestycji, te cele realizować. Mówimy o celach politycznych Komisji Europejskiej oraz o celach społeczno-ekonomicznych. Ot, i cała filozofia.

Z tego, co pani mówi, wynika, że dotacje unijne mają charakter i biznesowy, i polityczny.

Tak właśnie jest i należy o tym bezwzględnie pamiętać. Zwykle każdy fundusz, inwestując w spółkę, przejmuje jej udziały na określony czas. W Unii Europejskiej dany fundusz inwestuje w spółkę nie przejmując jej udziałów, ale wymusza na zarządach realizowanie polityk unijnych. Zakładany w projekcie poziom realizacji tych polityk decyduje o przyznaniu dotacji lub odmowie jej udzielenia.

Uczestniczy pani w licznych spotkaniach z przedsiębiorcami. Które z ich pytań, dotyczących dostępu do funduszy unijnych, często się powtarzają?

Najczęściej zadawane pytanie dotyczy tego, czy duże przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o dotacje oraz czy będąc w specjalnej strefie ekonomicznej można otrzymać unijne wsparcie. Firmy pytają też, czy wkład w dotację może być rzeczowy. Wreszcie zdarzają się pytania o to, czy firmy z kapitałem państwowym mogą ubiegać się o unijne wsparcie.

I jakie są odpowiedzi?

Mogę powiedzieć, że my z sukcesem pozyskujemy dotacje dla dużych przedsiębiorstw niemal każdego dnia. Aktualnie prowadzimy 45 projektów zgłoszonych przez różne firmy, przy czym dużych przedsiębiorstw jest wśród nich aż 38.

Także będąc w specjalnej strefie ekonomicznej można swobodnie aplikować o środki unijne. Jest przy tym obojętne, czy dane przedsiębiorstwo działa w SSE na mocy poprzedniej ustawy (ustawa z dnia 20 października 1994 r. o specjalnych strefach ekonomicznych), czy nowej ustawy o wsparciu (ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji). Zresztą wszyscy zapewne wiedzą, że teraz cała Polska jest objęta strefą ekonomiczną, więc zakaz aplikowania wywracałby wszystko do góry nogami.

Natomiast co do pytania o wkład własny i udział w nim wkładu rzeczowego, to niestety informujemy naszych klientów, że w przypadku podmiotów prawa handlowego lub osób prowadzących działalność gospodarczą wkładem własnym nie może być wkład rzeczowy. Natomiast co do firm z kapitałem państwowym, to nie ma przeciwwskazań, co do rodzaju udziałowców, pod warunkiem, że wnoszą oni do spółki udziały w formie pieniężnej, rzeczowej lub w postaci wartości niematerialnych i prawnych.

Proszę powiedzieć, jak prawidłowo oszacować wartość projektu i czy do jego realizacji niezbędne jest wspomaganie się kredytem lub pożyczką?

Szczycimy się naszymi klientami i tym, że całościowo dbamy o ich interesy. W tym przypadku przejawia się to tym, że budujemy budżet inwestycji bez udziału kredytów, leasingów, czy pożyczek od stron trzecich. A to dlatego, że dotacja może być wypłacana z góry. I jeżeli projekt jest dobrze przygotowany, realizowany i rozliczany, spółki radzą sobie z płynnością finansową. Przez cały czas trwania projektu dbamy o spójność zapisów w dokumentacji unijnej z finansami spółki. Jeżeli jest taka potrzeba, przesuwamy terminy rozpoczęcia projektu i jego zakończenia. Zmieniamy także koszty wewnątrz projektu, gdy zajdzie taka konieczność. Natomiast nie ma nigdy możliwości zmiany celu inwestycji. Za zmianę celu inwestycji jest poważna sankcja finansowa.

A czy nowo założone firmy mogą wnioskować o dotację?

Naturalnie. Nie ma przepisów ograniczających dostęp do funduszy. Od 15 lat są te same kryteria stosowane przez urzędników polskich oraz Komisji Europejskiej. Wnioskodawcą ma być podmiot zarejestrowany w Polsce, a inwestycja ma mieć miejsce na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż dotacje nie mogą „wychodzić" poza granice kraju. Oczywiście istnieją szczegółowe programy wsparcia, które mogą określać, że dany program jest skierowany do konkretnej grupy przedsiębiorców, w tym odwoływać się do okresu ich funkcjonowania na rynku. Generalnie jednak fundusze unijne są dla wszystkich firm z pomysłem na rozwój, który wpisuje się w ustalone kryteria, w tym wspomniane przeze mnie polityki unijne.

Niektóre firmy mogą być niecierpliwe i dążyć do jak najszybszego rozpoczęcia inwestycji. Czy wydatki poniesione przed złożeniem wniosku mogą zostać zrefundowane?

Każde przedsiębiorstwo jest objęte tzw. zasadami pomocy publicznej, w tym tzw. zasadą efektu zachęty. Stąd kwalifikowalność wszelkich wydatków następuje dopiero po dniu złożenia dokumentacji unijnej. To bardzo ważna zasada, której należy przestrzegać. Inaczej nawet bardzo dobry projekt, ale rozpoczęty przed dniem złożenia wniosku o dofinansowanie, może zostać zdyskwalifikowany. Warto dodać, że inaczej zdefiniowany jest efekt zachęty dla małych i średnich przedsiębiorców, a nieco inaczej dla dużych firm.

Zdobycie dotacji to na pewno duża wygrana firmy, poprzedzona znacznym wysiłkiem. Trudno sobie to wyobrazić, ale – przyjmując, że wydarzyłoby się coś nadzwyczajnego – czy można zrezygnować z dofinansowania po uzyskaniu dotacji?

Bez problemu. I bez żadnych sankcji. Zarząd spółki zawsze może podjąć decyzję o odstąpieniu od zawarcia umowy lub wypowiedzieć umowę o dofinansowanie po jej zawarciu. W naszej pracy raz mieliśmy taką sytuację. Spółka z Poznania zmieniła całkowicie skład członków zarządu, który podjął decyzję o przeniesieniu inwestycji do Rosji. Z dotacji trzeba było zrezygnować. Generalnie jednak w takich przypadkach sugerujemy naszym klientom, aby zawnioskowali o zawieszenie umowy, a nie od razu ją wypowiadali. Mieliśmy bowiem przypadek, kiedy klient decydował o zmianie lokalizacji inwestycji do innej części kraju i stąd potrzebował nieco czasu na znalezienie tego nowego, optymalnego miejsca. Uważam, że doradziliśmy wówczas dobrze, gdyż z chwilą znalezienia docelowej lokalizacji spółka mogła w komforcie finansowym zacząć pobierać zaliczki i finansować swój rozwój z udziałem najtańszego pieniądza na świecie.

A czy dostrzega pani różnicę w sposobach funkcjonowania przedsiębiorstw przed i po uzyskaniu unijnej dotacji?

Zdecydowanie. Właściciele lub zarządy zmieniają podejście do finansowania inwestycji. I jest to zmiana trwała. Wykazują także większą aktywność w zakresie poszukiwania lepszych rozwiązań technologicznych w swoich sektorach. Zmiana zachodzi zatem w ich sposobie prowadzenia spółki i ta zmiana jest korzystna. Można powiedzieć, że to taki dodatkowy, pozytywny efekt funduszy unijnych, które od przeszło 15 lat płyną do naszego kraju. Należy tylko mieć nadzieję, że będziemy z nich mogli korzystać także w kolejnych latach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA