fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odpowiedzialność zamawiającego za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawców robót budowlanych

Adobe Stock
Zamawiający ma obowiązek zapłacić wynagrodzenie podwykonawcy, z którym to obowiązkiem związane jest roszczenie podwykonawcy o zapłatę wynagrodzenia.

Wyrokiem z 20 września 2018 r. Sąd Najwyższy rozstrzygnął istotne dla podmiotów publicznych jak i przedsiębiorców zagadnienie odpowiedzialności zamawiającego za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawców w zakresie dostaw i usług biorących udział w realizacji zamówień publicznych na roboty budowlane.

Sąd Najwyższy orzekł, że art. 143c ust. 1 ustawy z 29 stycznia 2004 roku – Prawo zamówień publicznych (dalej: p.z.p.) przyznaje podwykonawcy (dalszemu podwykonawcy) dostarczającemu towary lub usługi roszczenie w stosunku do zamawiającego o zapłatę wymagalnego wynagrodzenia w przypadku uchylenia się od obowiązku zapłaty odpowiednio przez wykonawcę, podwykonawcę lub dalszego podwykonawcę zamówienia na roboty budowlane. Tym samym rozstrzygnął na korzyść przedsiębiorców dotychczasowe wątpliwości i otworzył im drogę do dochodzenia przed sądem zapłaty od zamawiającego, gdy nie otrzymają oni wynagrodzenia od swojego kontrahenta.

Dotychczas w orzecznictwie sądów powszechnych oraz doktrynie istniały w tym zakresie rozbieżności. Z jednej strony sądy uwzględniały powództwa podwykonawców w zakresie dostaw lub usług przeciwko zamawiającym uznając, że przepis art. 143c ust. 1 p.z.p. nakłada na zamawiającego obowiązek dokonania zapłaty na rzecz podwykonawcy (dalszego podwykonawcy) i jednocześnie przyznaje podwykonawcy w stosunku do zamawiającego roszczenie o zapłatę wymagalnego wynagrodzenia. Z drugiej strony formułowano tezę, że przepis ten nie daje podwykonawcy (dalszemu podwykonawcy) prawa dochodzenia zapłaty od zamawiającego, a jedynie przyznaje zamawiającemu uprawnienie do dokonania bezpośredniej zapłaty wraz z obowiązkiem skorzystania z tej kompetencji.

Obecnie nie ma już wątpliwości, że zamawiający ma obowiązek zapłacić wynagrodzenie podwykonawcy, z którym to obowiązkiem związane jest roszczenie podwykonawcy o zapłatę wynagrodzenia. Zamawiający, który nie zapłaci należności podwykonawcy w zakresie dostaw lub usług mimo ziszczenia się ustawowych przesłanek określonych w art. 143c p.z.p. musi liczyć się z wytoczeniem przeciwko niemu powództwa do sądu przez tego podwykonawcę.

Stan faktyczny na bazie, którego zapadło orzeczenie Sądu Najwyższego nie był skomplikowany.

Powództwo wytoczył przedsiębiorca (dalszy podwykonawca w zakresie dostaw), który domagał się od powiatu (zamawiającego) zapłaty za materiały budowlane dostarczone na inwestycję realizowaną przez powiat w ramach zamówień publicznych. Przedsiębiorca zawarł umowę dostawy z zaakceptowanym przez powiat podwykonawcą. Umowa została przedłożona zamawiającemu w ustawowym terminie. Towar został dostarczony na inwestycję i wykorzystany przy pracach budowlanych. Pomimo upływu terminu płatności dostawca nie otrzymał zapłaty od swojego kontrahenta (podwykonawcy), w związku z czym wezwał do zapłaty zamawiającego. Zamawiający odmówił płatności, dlatego sprawa trafiła do sądu.

Sądy I i II instancji uznały powództwo za bezzasadne przyjmując, że art. 143c ust. 1 p.z.p. kreuje normę prawną uprawniającą a nie zobowiązującą zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia.

Dostawca poddał sporną kwestię pod rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy uznał rację przedsiębiorcy w zakresie przysługującego mu na podstawie art. 143c ust. 1 p.z.p. roszczenia w stosunku do zamawiającego. Jednoznacznie stwierdził, że podwykonawcy w zakresie dostaw lub usług spełniającemu świadczenie służące realizacji zamówienia publicznego na roboty budowlane przysługuje prawo dochodzenia przed sądem zapłaty bezpośrednio od zamawiającego. Podzielił także jego pogląd, zgodnie z którym w ramach zamówień publicznych na roboty budowlane nie tylko pierwsi szczeblem podwykonawcy w zakresie dostaw i usług mogą liczyć na gwarancję zapłaty wynagrodzenia. Również dostawcy i usługodawcy zawierający umowy z podwykonawcami (a także dalszymi podwykonawcami) mają prawo zgłosić swój udział w realizacji inwestycji i egzekwować swoją należność od zamawiającego. Sąd Najwyższy uznał bowiem, że w przypadku zamówień publicznych na roboty budowlane „umową o podwykonawstwo" w rozumieniu art. 2 pkt 9b p.z.p. jest umowa zawarta w formie pisemnej o charakterze odpłatnym, której przedmiotem są dostawy (usługi) stanowiące część zamówienia publicznego zawarta nie tylko między wybranym przez zamawiającego wykonawcą a innym podmiotem (podwykonawcą), ale także między podwykonawcą a dalszym podwykonawcą lub między dalszymi podwykonawcami. ?

zdaniem autorki

Katarzyna Iwańska, adwokat z kancelarii adwokackiej Grzybkowski Guzek i partnerzy adwokacka spółka partnerska w Poznaniu

Orzeczenie Sądu Najwyższego należy oceniać pozytywnie. Powinno bowiem korzystnie wpłynąć na praktykę zamawiających, którzy mając świadomość, że są obowiązani do zapłaty wynagrodzenia na rzecz podwykonawców usprawnią system kontroli płatności na ich rzecz. Zapewni to realizację celu, dla którego regulacja art. 143a do art. 143d p.z.p. została wprowadzona do porządku prawnego, tj. wzmocnienie ochrony słusznych praw podwykonawców uczestniczących w procesie realizacji zamówień publicznych, w szczególności zapewnienie terminowej oraz pełnej wypłaty należnego im wynagrodzenia. Mając wiedzę o wszystkich podwykonawcach (dalszych podwykonawców) oraz znając treść ich umów, a co za tym idzie wysokość przysługującego im wynagrodzenia, zamawiający powinien przed ostatecznym rozliczeniem się z wykonawcą upewnić się, że wszyscy podwykonawcy uzyskali umówione wynagrodzenie w pełnej wysokości. Jeżeli poweźmie wiedzę, że jego kontrahent zalega z płatnościami na rzecz swoich podwykonawców powinien skorzystać z przysługujących mu instrumentów prawnych i doprowadzić do zaspokojenia wierzytelności podwykonawców. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA