fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sąd ingeruje w zasady prawidłowego wypełniania weksla

Wekslowa forma ochrony roszczeń pracodawców jest nieważna
123RF
Sąd coraz bardziej ingeruje w zasady prawidłowego wypełniania weksla, chroniąc tym dłużników przed wierzycielami.

W październiku 2017 r. zapadła kontrowersyjna uchwała Sądu Najwyższego o sygnaturze akt III CZP 42/17. Zgodnie z nią w sprawie z powództwa przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi zobowiązanemu z weksla sąd z urzędu uwzględnia nieskuteczność powołania się przez powoda na podstawę właściwości miejscowej przewidzianą w art. 371 § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym przepisem pozew o zapłatę przeciwko zobowiązanym z weksla można złożyć do sądu miejsca płatności, a treść art. 202 k.p.c. wskazuje, że sąd nie bada z urzędu niewłaściwości miejscowej. Ochrona konsumentów po październikowej uchwale Sądu Najwyższego będzie zatem znacznie wykraczać poza utrwalone zasady procedury cywilnej i zaburza zasadę kontradyktoryjności. Uprawnia bowiem sąd do działania z urzędu za jedną ze stron, oddalając się od obiektywnej oceny przedstawionych dowodów.

Nie ucichły jeszcze krytyczne głosy po uchwale będącej kolejnym parasolem ochronnym dla zalegających z płatnościami konsumentów, gdy do SN wpłynęło kolejne zagadnienie prawne o tematyce wekslowej. Obecnie SN zajmuje się odpowiedzią na pytanie Sądu Okręgowego w Opolu, czy możliwe jest z urzędu badanie przez sąd stosunku podstawowego będącego podstawą wystawienia weksla.

W uzasadnieniu kontrolowania stosunku podstawowego z urzędu sąd wyraził obawę, iż dłużnicy wekslowi wskutek jego wypełnienia są zobowiązani treścią weksla, a nie porozumienia wekslowego, co może prowadzić do nadmiernych prób oszustw sądowych w postaci tuszowania niedozwolonych postanowień umownych. Zdaniem sądu podmioty chcące uciec od kontroli postanowień umownych przez sąd dochodzą jedynie roszczeń z weksla, co uniemożliwia władzy sądowniczej analizę stosunku podstawowego takiego zobowiązania.

Po stronie dłużnika wekslowego opowiedział się także Sąd Najwyższy w wyroku z 22 października 2014 r. (sygn akt II CSK 657/13), zgodnie z którym nabywcy weksla przez indos, którzy byli świadomi kwestionowania zasadności roszczenia wekslowego przez dłużnika, a mimo to zdecydowali się dochodzić roszczenia na podstawie weksla, świadomie działali na szkodę dłużnika w rozumieniu art. 17 prawa wekslowego. Gdyby nie dochodzenie roszczenia przez wierzyciela z weksla przez indos, dłużnik miałby możliwość obrony na podstawie zarzutów dotyczących stosunku podstawowego.

Dotychczas kontrahenci zabezpieczali swoje transakcje wekslami, które były gwarancją przeprowadzenia szybkiego postępowania sądowego skutkującego uzyskaniem nakazu zapłaty na podstawie jednego dokumentu niebudzącego wątpliwości. Warto nadmienić, że tak uzyskany nakaz zapłaty stanowi tytuł zabezpieczenia, co pozwala wierzycielowi na dodatkową ochronę w postaci postępowania zabezpieczającego wszczętego przez komornika.

Rozwiązanie to ma swoje początki w polskim ustawodawstwie od przeszło dwóch stuleci, ponieważ pierwsze uregulowanie weksla w Polsce zawarte było w konstytucji sejmowej z 13 kwietnia 1775 r. Postanowienia prawa wekslowego odnotowują spadkową tendencję we współczesnym orzecznictwie.

Instytucja ochronna w postaci prawidłowo wypełnionego weksla traci swoją moc i gwarancję ochrony posiadacza. Czyżby ochrona dłużników była ważniejsza niż pewność obrotu gospodarczego?

Sąd Najwyższy na rozprawie 23 lutego 2018 r. podejmie się rozstrzygnięcia zagadnienia badania właściwości miejscowej z urzędu. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA