fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Naruszanie rygorów epidemii grozi utratą wsparcia z tarcz antykryzysowych.

Tarcza antykryzysowa
Adobe Stock
Pomoc dla przedsiębiorców udzielana w związku z kryzysem wywołanym przez Covid-19 może być ograniczona.

Obowiązuje bowiem art. 23 ustawy antykryzysowej z 28 października 2020 r. Przepis ten przewiduje możliwość odmówienia pomocy, w szczególności związanej z wypłatami środków finansowych z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Taka odmowa może nastąpić po „naruszeniu przez przedsiębiorcę ograniczeń, nakazów i zakazów w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej ustanowionych w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii". Ustawa odnosi się do obostrzeń wydawanych na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (a więc rządowych i ministerialnych rozporządzeń).

Zakaz udzielania pomocy i obowiązek jej zwrotu w razie naruszenia obostrzeń pandemicznych został też ujęty w regulaminie programów pomocowych zwanych tarczami finansowymi. Naruszenie obostrzeń zostało określone jako przesłanka wypowiedzenia umowy przez PFR, a więc obowiązku zwrotu otrzymanych środków.

Ustawowy zakaz odnosi się ogólnie do pomocy publicznej. Ma ona formę nie tylko dotacji z PFR, ale też zwolnienia z obowiązku opłacania składek na ZUS czy ulg podatkowych (np. zaniechania poboru podatku).

Co istotne, do udzielonych ulg podatkowych mają zastosowanie przepisy ordynacji podatkowej dotyczące przedawnienia zobowiązań podatkowych. Jeśli się okaże, że ulgi podatkowe zostały udzielone nienależnie, to organy skarbowe mają pięć lat na dochodzenie ich zwrotu. Może się zatem okazać, że nawet za kilka lat, być może po odwołaniu stanu epidemii, urzędy skarbowe w majestacie prawa będą dochodziły zapłaty podatków, które zostały częściowo lub całkowicie umorzone. Może się tak stać, gdy np. dopiero po jakimś czasie wyjdzie na jaw, że dany przedsiębiorca złamał rygory epidemiczne.

Przepis o odmowie udzielania pomocy jest sformułowany na tyle ogólnie, że może być szeroko interpretowany, zwłaszcza co do faktu naruszenia zakazu. Jeśli ustawa nakazuje przedsiębiorcy, np. właścicielowi sklepu, by personel obsługujący klientów nosił maseczki, a w praktyce okaże się, że część pracowników nie dopełnia obowiązku (mimo że ich szef wyraźnie im to polecił), to czy należy wyciągać konsekwencje wobec konkretnych pracowników czy firmy jako całości?

Z ogólnych zasad odpowiedzialności karnej wynika, że gdyby w takim przypadku wystąpiły podstawy do zwrotu wsparcia, a działanie pracownika było umyślne, np. wiedział o obowiązku noszenia maseczki, ale ją zdejmował, przedsiębiorca ma roszczenie do pracownika o pokrycie szkody, jaką poniósł. Natomiast naruszenia obostrzeń, jakich mogą się dopuszczać pracownicy czy osoby kierujące przedsiębiorstwem poza czasem pracy i bez związku z działalnością przedsiębiorstwa, np. nieprzestrzeganie kwarantanny, nie powinny stanowić podstawy do żądania zwrotu pomocy.

Niezależnie od odmowy udzielenia pomocy przedsiębiorca może być ukarany karą administracyjną sięgającą 30 tys. zł za naruszenie rygorów wprowadzonych w stanie epidemii. Kara ta podlega natychmiastowemu wykonaniu. Przedsiębiorca może co prawda decyzję zaskarżyć, ale równocześnie powinien zapłacić karę.

Można podjąć walkę o uznanie zakazów epidemicznych za naruszające konstytucję. Tak już stało się w precedensowym wyroku WSA w Opolu (sygn. akt II SA/Op 219/20) w sprawie fryzjera, który otworzył zakład wbrew zakazowi. Sąd uznał bowiem, że rząd wprowadził zakaz bez należytej podstawy prawnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA