fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Upadłość nie musi kończyć się likwidacją

123RF
Prawie 85 proc. upadłości w Polsce kończyło się likwidacją przedsiębiorstwa dłużnika. Nowe prawo ma to zmienić.

Nowa ustawa wprowadzająca istotne zmiany w zakresie restrukturyzacji przedsiębiorstw (dalej: ustawa) weszła w życie 1 stycznia 2106 r. Inicjatywa związana z wprowadzeniem nowych uregulowań zrodziła się jako efekt obserwacji poczynionych w okresie funkcjonowania poprzedniej ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze z 28 lutego 2003 r.

Jakie zmiany

W Polsce nowe prawo restrukturyzacyjne ma na celu wdrożenie rozwiązań czerpiących z najlepszych praktyk krajów, które mają bogatsze od nas doświadczenia w tym zakresie. Wprowadza nowe rozwiązania, do których z pewnością należy zaliczyć:

- zmianę definicji niewypłacalności oraz wprowadzenie terminu zagrożenia niewypłacalnością odwołującego się nie tylko do przewidywanej przyszłej sytuacji finansowej dłużnika, ale też do oczekiwań dotyczących szerzej definiowanej sytuacji ekonomicznej;

- cztery nowe tryby postępowania restrukturyzacyjnego;

- wprowadzenie instytucji doradcy restrukturyzacyjnego, który w zależności od trybu procedowania pełni funkcję nadzorcy układu, nadzorcy sądowego lub zarządcy;

- zwiększenie zakresu oddziaływania wierzycieli na działania podejmowane w ramach postępowania restrukturyzacyjnego poprzez możliwość zmiany osoby nadzorcy sądowego lub zarządcy w przypadku wniosku złożonego do sądu popartego głosem wierzycieli reprezentujących co najmniej 30 proc. ogólnej sumy wierzytelności;

- możliwość podejmowania działań pozasądowych przez dłużnika w celu zawarcia układu z wierzycielami (w odniesieniu do postępowania o zatwierdzenie układu).

Cztery tryby

Kolejne tryby postępowań restrukturyzacyjnych, począwszy od postępowania o zatwierdzenie układu (PoZU) poprzez przyspieszone postępowanie układowe (PPU) i postępowanie układowe (PU), a skończywszy na postępowaniu sanacyjnym (PS), zostały skonstruowane w sposób poszerzający stopień ochrony dłużnika przed działaniami egzekucyjnymi wierzycieli. Jednocześnie dają one coraz wyższą ochronę wierzycieli polegającą m.in. na możliwości ich wpływania na tok postępowania restrukturyzacyjnego (np. w ramach rady wierzycieli) oraz ograniczeniu (w przypadku PS) możliwości zarządu własnego nad przedsiębiorstwem dłużnika i przekazaniu kompetencji w tym zakresie zarządcy.

Zatwierdzenie układu

W przypadku PoZU znacząca część postępowania ma przebiegać bez udziału sądu. Obowiązkiem dłużnika jest ustanowienie nadzorcy układu (spośród osób lub podmiotów posiadających licencję doradcy restrukturyzacyjnego), którego zadaniem jest czuwanie nad poprawnością przebiegu postępowania. Ponadto nadzorca układu jest odpowiedzialny za przygotowanie planu restrukturyzacyjnego i opracowanie propozycji układowych. Rola sądu ograniczona jest do weryfikacji dokumentacji związanej z postępowaniem, w tym kart do głosowania nad układem i sprawozdania nadzorcy układu, oraz wydania postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia lub odmowy zatwierdzenia układu. Zaletą opisywanego trybu jest niewątpliwie jego prostota. Z punktu widzenia dłużnika dodatkową korzyścią jest możliwość samodzielnego ustalenia tzw. dnia układowego (tj. daty, zgodnie z którą ustanawiana jest lista wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem), który musi przypadać nie wcześniej niż trzy miesiące i nie później niż jeden dzień przed dniem złożenia wniosku o zatwierdzenie układu. Jednocześnie opisywany tryb postępowania nie daje dłużnikowi praktycznie żadnej ochrony przed działaniami egzekucyjnymi wierzycieli. Ponadto, biorąc pod uwagę, że to dłużnik jest odpowiedzialny za samodzielne zbieranie głosów wśród wierzycieli, proces ten może się okazać skomplikowanym przedsięwzięciem logistycznym. Można zatem przypuszczać, że będą z niego korzystać przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa, których lista wierzycieli (dostawców, kredytodawców) będzie relatywnie krótka.

Przyspieszone postępowanie

PPU jako uproszczona forma postępowania restrukturyzacyjnego daje możliwość relatywnie szybkiego zatwierdzenia układu, pod warunkiem istnienia niewielkiego udziału wierzytelności spornych w ogólnej sumie wierzytelności oraz sprawnego przygotowania planu restrukturyzacyjnego. Należy zwrócić uwagę, że procedura ta w całości odbywa się pod nadzorem sądu, który wyznacza sędziego komisarza oraz nadzorcę sądowego. Istotą PPU jest zachowanie zarządu własnego nad przedsiębiorstwem dłużnika, chyba że z okoliczności sprawy wynika, że dłużnik nie daje gwarancji wykonania układu albo nie wykonuje poleceń sędziego komisarza lub nadzorcy sądowego. Jednocześnie ochrona dłużnika przed działaniami egzekucyjnymi wierzycieli (znajdujących się poza układem) nie może przekroczyć trzech miesięcy. Założeniem ustawodawcy było możliwie istotne uproszczenie procedury sądowej i szybkie określenie stanowiska wierzycieli skutkujące podjęciem decyzji za lub przeciw układowi. W konsekwencji terminy ustawowe na wykonanie poszczególnych obowiązków spoczywających na dłużniku również ustalono w sposób wymagający od dłużnika (i nadzorcy sądowego) szybkiego działania. Przykładowo, termin przygotowania planu restrukturyzacyjnego określono na 2 tygodnie od momentu otwarcia PPU. Tak krótkie terminy są jedną z kluczowych słabości wprowadzonej w życie nowej ustawy, gdyż przygotowanie rzetelnego planu restrukturyzacyjnego jest zadaniem czasochłonnym, które w zależności od wielkości przedsiębiorstwa dłużnika, stopnia skomplikowania jego działalności oraz istniejących systemów raportowania finansowego może trwać od kilku do kilkunastu tygodni. Rozumiemy natomiast, że korzystanie z rozwiązań proponowanych w ustawie będzie możliwe, jeżeli przedsiębiorcy będą w stanie z odpowiednio dużym wyprzedzeniem identyfikować potrzebę wdrożenia działań zaradczych w stosunku do prognozowanych trudności finansowych i tym samym odpowiednio wcześnie zainicjować opracowywanie takiego planu.

Postępowanie układowe

PU w swej istocie łączy w sobie cechy postępowania związanego z upadłością układową na gruncie poprzednich przepisów. Dodatkowym wymogiem jest (podobnie jak w przypadku PPU) przygotowanie planu restrukturyzacyjnego będącego podstawą opracowania propozycji układowych. Podstawową różnicą pomiędzy PU a dwoma wcześniej omawianymi typami postępowań restrukturyzacyjnych jest dopuszczalny udział wierzytelności spornych w ogólnej sumie wierzytelności. Zastosowanie przepisów o PoZU oraz PPU możliwe jest jedynie wtedy, gdy suma wierzytelności spornych nie przekracza 15 proc. ogółu wierzytelności. W innych przypadkach konieczne jest odwołanie się do przepisów o PU. Ustalenie granicznego progu wielkości wierzytelności spornych na poziomie 15 proc. wynikało z konieczności zapewnienia przynajmniej większości bezwzględnej (tj. 51 proc.) głosów opowiadających się za przyjęciem układu. Zgodnie z przepisami (starymi i nowymi) do wejścia układu w życie wymagane jest opowiedzenie się za układem więcej niż połowy głosujących reprezentujących co najmniej dwie trzecie ogólnej sumy wierzytelności. Tym samym nawet przy założeniu, że wierzytelności sporne stanowią 15 proc. (nieuprawniające do głosowania w sprawie układu), i tak za układem opowiadać się będą wierzyciele posiadający co najmniej 51 proc. wartości wszystkich wierzytelności.

Procedura sanacyjna

W przypadku PS kwota wierzytelności spornych nie ma znaczenia dla możliwości zastosowania odnośnych przepisów. Istotą PS jest przekazanie uprawnień do zarządzania przedsiębiorstwem dłużnika zarządcy. Jednocześnie PS umożliwia dłużnikowi korzystanie z wielu przywilejów, które przewidziane były dla przedsiębiorstw w upadłości, np. w zakresie kształtowania stosunków pracy, rozwiązywania umów, ochrony egzekucyjnej.

Problematyka upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw jest zagadnieniem o wysokim stopniu skomplikowania. Prawdopodobnie nowe przepisy otworzą wiele nieistniejących dotąd możliwości zarówno dla dłużników, jak i ich wierzycieli. Dlatego zachęcamy do pogłębiania wiedzy w tym zakresie.

—Łukasz Beresiński, wicedyrektor w dziale doradztwa finansowego Deloitte

—Maciej Wolny, menedżer w dziale doradztwa finansowego Deloitte

Jak to było w przeszłości

Udział postępowań naprawczych oraz postępowań układowych zakończonych zawarciem układu w łącznej liczbie wniosków składanych do sądów upadłościowych nie napawa optymizmem. Rocznie w Polsce ogłasza się około 850–900 upadłości. W pierwszej połowie 2015 r. do wydziałów upadłościowych sądów w całej Polsce wpłynęło prawie 2,2 tys. wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw. Z tego jedynie 19 proc. przypadków skutkowało faktycznym ogłoszeniem upadłości. W 35 proc. przypadków wnioski zostały oddalone – przede wszystkim ze względu na brak środków na prowadzenie postępowania. W pozostałych przypadkach (47 proc.) sąd umarzał postępowanie lub zwracał wnioski ze względu na braki formalne. Wracając do statystyk dotyczących ogłoszonych upadłości, spośród 409 decyzji w tej sprawie, jedynie 64 (niecałe 16 proc. upadłości i tylko 2,9 proc. wszystkich zgłoszonych wniosków) dotyczyło upadłości z możliwością zawarcia układu, czyli de facto możliwości wprowadzenia rozwiązań restrukturyzacyjnych w przedsiębiorstwach. W pozostałych przypadkach decydowano o zamknięciu działalności upadłych przedsiębiorstw i likwidacji majątku dłużnika.

Z kolei wyniki badań opublikowanych przez Bank Światowy w ramach raportu Doing Business 2014 wskazują, że istnieje korelacja pomiędzy ukierunkowaniem prawodawstwa danego kraju na rozwiązania preferujące reorganizację przedsiębiorstw w trudnej sytuacji finansowej (jako rozwiązania przeciwstawnego upadłości przebiegającej w oparciu o likwidację majątku dłużnika) a stopniem zaspokojenia wierzycieli i długością trwania postępowania upadłościowego. W systemach prawnych nastawionych na działania restrukturyzacyjne poziom odzysku wierzytelności przez wierzycieli sięga nawet 85 proc. Nic dziwnego, iż rynek i ustawodawca dążą do ciągłej poprawy prawa restrukturyzacyjnego.

Na przestrzeni lat 2010–2014 w 62 krajach monitorowanych przez Bank Światowy wdrożono 92 reformy w zakresie przepisów regulujących upadłość przedsiębiorstw. Reformy te dotyczyły zarówno zmian w istniejących porządkach prawnych (około dwie trzecie przypadków), jak i uregulowania opisywanych zagadnień, dla których wcześniej nie istniały szczegółowe przepisy. Najczęściej wprowadzane zmiany miały na celu zwiększenie szans przedsiębiorców borykających się z problemem niewypłacalności na powrót do życia gospodarczego, np. poprzez dopuszczenie przedsiębiorstw w restrukturyzacji do udziału w przetargach publicznych, rozszerzenie zakresu ochrony egzekucyjnej w okresie przygotowywania planu restrukturyzacyjnego (Włochy) czy skrócenie maksymalnego dopuszczalnego czasu trwania poszczególnych etapów postępowania upadłościowego i restrukturyzacyjnego. Obecnie do gospodarek najlepiej radzących sobie w obszarze regulacji zagadnienia niewypłacalności zalicza się Japonię oraz wysoko rozwinięte kraje Europy Zachodniej (Finlandię, Holandię, Wielką Brytanię). Wśród krajów Europy Centralnej na szczególną uwagę zasługują Czechy, które w latach 2008-2013 wprowadziły szereg zmian w prawodawstwie upadłościowym, czego efektem było skrócenie czasu postępowań upadłościowych z około 6,5 roku w roku 2008 do nieco ponad 2 lat w roku 2013. Stopa odzysku w tym samym okresie wzrosła z 21 proc. do 65 proc. Kluczowe zmiany dotyczyły przede wszystkim zwiększenia wymagań merytorycznych wobec osób prowadzących postępowania upadłościowe oraz rozszerzenia zakresu nadzoru organów państwowych nad tymi postępowaniami. Polska plasowała się w trzeciej dziesiątce wśród gospodarek najlepiej radzących sobie z problematyką upadłości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA