Firma

Dane osobowe: RODO nadchodzi - komentuje Wojciech Tumidalski

123RF
RODO? Czy Rodos? Nie byłem – powiedział mi niedawno znajomy prowadzący firmę, gdy zagadnąłem go o nadchodzącą wielkimi krokami reformę w ochronie danych. Część zainteresowanych do dziś nie uświadamia sobie rozmiarów zmian. Niektórzy też nie wiedzą, jak kosztowna może być ta nieświadomość.

Ostatnia chwila, by się zainteresować i zacząć działać, bo RODO, czyli unijne Rozporządzenie Ogólne o Danych Osobowych, zacznie obowiązywać pod koniec maja. Obrót danymi to wielki biznes. Wiedzą o nas handluje się już od lat. Fachowcy od profilowania ustalają, kim jesteśmy, co lubimy i czego potrzebujemy – stąd wiedzą, co nam oferować. To bezcenne informacje, a my udostępniamy je też za bezcen, automatycznie wyrażając zgodę na użycie i przetwarzanie naszych danych, kiedy podpisujemy umowę na telefon albo chcemy mieć kartę lojalnościową w sklepie czy na stacji paliw.

RODO wymusi na przedsiębiorcach gruntowny przegląd polityki ochrony zebranych danych oraz poinformowanie o tym osób, które nie muszą już funkcjonować w tym zbiorze. To dla wielu szansa, by się dowiedzieć, kto obraca informacjami o nas.

Tych, którzy jeszcze nie zaczęli, czeka ogromna operacja, ale można jeszcze zdążyć. Potem generalny inspektor ochrony danych osobowych będzie mógł nałożyć nawet 20 mln euro kary na tego, kto nie spełni wymogów. Kary z początku pewnie nie będą tak surowe, ale na wakacje na Rodos dla całej rodziny by wystarczyło. Szkoda płacić.  

W Monitorze Wolnej Przedsiębiorczości oceniamy gospodarcze działania rządu i pokazujemy bariery utrudniające funkcjonowanie firm. Dla czytelników, którzy na adres monitor@rp.pl napiszą, co ogranicza prowadzenie ich biznesu, mamy dwutygodniowy bezpłatny dostęp do e-wydania „Rzeczpospolitej". Jeśli coś ogranicz Twój biznes napisz monitor@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL