fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kwestionowanie zasadności wyroku przeciwko spółce z o.o. na etapie procesu przeciwko członkom jej zarządu

Orzecznictwo
Adobe Stock
Przyjmuje się w judykaturze, iż na tle art. 299 k.s.h. odpowiedzialność członków za zobowiązania spółki ma charakter odszkodowawczy ex delicto. Szkoda w okolicznościach regulowanych w art. 299 § 2 k.s.h. polega albo na zawinionym doprowadzeniu przez członków zarządu do obniżenia potencjału majątkowego spółki i spowodowania w ten sposób stanu jej niewypłacalności, albo na bezprawnym, zawinionym niezgłoszeniu we właściwym czasie przez członków zarządu spółki wniosku o jej upadłość.

W każdym razie, jest to odpowiedzialność deliktowa członków zarządu za własny czyn, a nie odpowiedzialność o charakterze gwarancyjnym za cudzy dług. Z tej też przyczyny o subsydiarnym charakterze odpowiedzialności członków zarządu można tu mówić jedynie w potocznym tego słowa znaczeniu i tylko ze względu na to, że, podobnie jak w przypadkach odpowiedzialności subsydiarnej sensu stricto, na gruncie art. 299 k.s.h. istnieje także konieczność podjęcia próby uzyskania świadczenia od innej osoby (w tym wypadku od spółki). Specyfika tej szkody, a tym samym odpowiedzialności odszkodowawczej członków zarządu oraz okoliczności egzoneracyjnych, przy jednoczesnym uwzględnieniu ustanowionej w art. 365 k.p.c. zasady związania sądu cywilnego innymi prawomocnymi orzeczeniami powoduje, że przyjmuje się, iż niedopuszczalne jest kwestionowanie w procesie przeciwko członkowi zarządu istnienia lub wielkości zobowiązania spółki.

Odpowiedzialność zatem, o której mowa w art. 299 k.s.h. ma charakter subsydiarny, powstaje bowiem dopiero wtedy, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, a ściśle - gdy jest już oczywiste, że będzie ona bezskuteczna. Przesłanką tej odpowiedzialności jest bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce, czyli istnienie takiego stanu majątkowego spółki, w którym wiadomo, że egzekucja z jej majątku nie doprowadzi do zaspokojenia wierzyciela. Bezskuteczność egzekucji musi odnosić się do całego majątku spółki, a nie tylko do jego części. Nie w każdej sytuacji jednak konieczne jest wszczęcie tej egzekucji. Jeżeli z okoliczności sprawy z sposób niebudzący wątpliwości wynika, że spółka nie ma żadnego majątku, z którego wierzyciel mógłby uzyskać zaspokojenie, prowadzenie egzekucji przeciwko spółce nie jest potrzebne. Co istotne wierzyciel, który nie wyegzekwował swojej należności od spółki, nie musi dowodzić wysokości doznanej wskutek tego szkody, wystarczy że przedłoży tytuł egzekucyjny stwierdzający zobowiązanie spółki istniejące w czasie pełnienia przez pozwanego funkcji członka zarządu i wykaże, że egzekucja wobec spółki okazuje się bezskuteczna. Jeżeli członek zarządu nie udowodni, że szkoda wierzyciela była niższa od niewyegzekwowanego od spółki zobowiązania, poniesie odpowiedzialność do wysokości tego zobowiązania, z art. 299 § 1 k.s.h. wynika bowiem na rzecz wierzyciela domniemanie szkody w wysokości niewyegzekwowanego od spółki zobowiązania. (v. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2015 r. II CSK 402/14 LEX nr 1657663).

Istotny jest fakt, iż Sąd rozpatrujący sprawę przeciwko członkowi zarządu na podstawie art. 299 ksh, nie ma możliwości badania, czy określone w wydanym wyroku przeciwko spółce zobowiązanie istnieje, a jeśli tak, to w jakim rozmiarze (wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2007 r., III CSK 227/06, Glosa 2007, nr 4, poz. 8, z glosą K. Osajdy). Niewyegzekwowane prawomocne orzeczenie zasądzające wierzytelność wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże z mocy art. 365 § 1 k.p.c. w sprawie z powództwa dochodzonego na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. W zakresie prawomocności materialnej tego orzeczenia sąd w sprawie z powództwa opartego na art. 299 § 1 k.s.h musi więc uznać istnienie zobowiązania spółki wobec wierzyciela (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 sierpnia 2017 r. I ACa 812/17).

Podnieść w tym miejscu należy, iż niedopuszczalne jest więć kwestionowanie w procesie przeciwko członkowi zarządu istnienia lub wielkości zobowiązania spółki z o.o..

„(...) odpowiedzialność odszkodowawcza członków zarządu oraz okoliczności egzoneracyjne, przy jednoczesnym uwzględnieniu ustanowionej w art. 365 k.p.c. zasady związania sądu cywilnego innymi prawomocnymi orzeczeniami powoduje, że przyjmuje się, iż niedopuszczalne jest kwestionowanie w procesie przeciwko członkowi zarządu istnienia lub wielkości zobowiązania spółki" (pod. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 lipca 1997 r., III CKN 126/97, OSP 1998 nr 3, poz. 62, 18 z dnia 21 września 2005 r., V CK 129/05, niepubl., z dnia 27 października 2004 r., IV CK 148/04, niepubl, oraz uchwały: z dnia z dnia 15 czerwca 1999 r., III CZP 10/99, OSNC 1999, nr 12, poz. 203, z dnia 20 grudnia 2001 r., III CZP 69/01, OSNC 2002, nr 10, poz. 118, czy z dnia 19 listopada 2008 r., III CZP 94/08, OSNC 2009, nr 10, poz. 121).

Podnieść należy, iż istnieją przeszkody materialnoprawne do jednoczesnego rozstrzygania o odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o. z art. 299 § 1 k.s.h. i o odpowiedzialności samej spółki za jej zobowiązanie wobec wierzyciela. Możliwość przesłankowego rozstrzygania w procesie przeciwko członkom zarządu spółki o istnieniu zobowiązania spółki prowadziłaby bowiem do rozstrzygania o stosunku prawnym między dwiema stronami tego stosunku, tj. wierzycielem (powodem) i dłużnikiem (spółką), z których jeden (tj. spółka) jako strona w postępowaniu prowadzonym przez wierzyciela przeciwko członkom jej zarządu by nie występował. Rozstrzygnięcie zapadłe w takim postępowaniu nie posiadałoby ani waloru rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.), ani nie miałoby mocy wiążącej przewidzianej w art. 365 k.p.c. i jako takie nie mogłoby stanowić podstawy oceny, że przesłanka istnienia zobowiązania spółki została rzeczywiście wykazana. Z powyższych względów nie ma możliwości ustalania w procesie mającym za przedmiot roszczenie dochodzone na podstawie art. 299 § 1 k.s.h, czy istnieje odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. za jej zobowiązanie, jeżeli nie została wcześniej ustalona odpowiedzialność samej spółki za to zobowiązanie w odrębnym postępowaniu przeciwko samej spółce, co w niniejszym stanie faktycznym miało miejsce i zostało wykazane przez Powoda.

Niezależnie od powyższego wskazać należy, że przepis art. 299 k.s.h. nie określa odpowiedzialności członków zarządu jako odpowiedzialności za dług spółki czy za niespełnione świadczenia wynikające z zobowiązania spółki, lecz jako odpowiedzialność „za zobowiązania" spółki. Oznacza to objęcie odpowiedzialnością danego członka zarządu wszystkich zobowiązań spółki, których podstawa istnieje w czasie sprawowania przez niego funkcji, a więc także zobowiązań jeszcze wtedy niewymagalnych, jest uzasadnione tym, że ogłoszenie upadłości, o które członek zarządu powinien wystąpić w celu przeciwdziałania bezskuteczności egzekucji, spowodowałoby wymagalność także zobowiązań niemających dotychczas takiej cechy (art. 91 Prawa upadłościowego i naprawczego, tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2008 r., sygn. III CZP 143/07, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2010 r., sygn. V CSK 248/09).

W sentencji Wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach - V Wydział Cywilny z dnia 6 grudnia 2013 r. V ACa 483/13, Sąd ten stanął na jasnym stanowisku:

„Niewyegzekwowane prawomocne orzeczenie zasądzające wierzytelność wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże z mocy art. 365 § 1 KPC w sprawie z powództwa z art. 299 § 1 KSH , przez co w zakresie prawomocności materialnej tego orzeczenia sąd w sprawie opartej o art. 299 § 1 KSH musi uznać istnienie zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością względem powoda. Oznacza to, że w sprawie z art. 299 § 1 KSH nie można skutecznie zakwestionować tego zobowiązania, podnosząc, że w ogóle nie powstało, upadło z mocą wsteczną lub wygasło wskutek wykonania przed wydaniem prawomocnego orzeczenia, którym zostało stwierdzone, ani też skutecznie powołać się na to, iż dochodzenie od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością roszczenia, odpowiadającego temu zobowiązaniu, stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 KC albo że roszczenie to uległo przedawnieniu".

Wskazać także należy, iż nie ma przy tym jakiegokolwiek znaczenia, czy w pierwotnym postępowaniu spółka sp. z o.o. brała w nim czynny udział, czy zobowiązania wynikają z niezaskarżonego nakazu zapłaty. Bierna postawa w procesie, czy brak zaskarżenia orzeczenia, przy jednocześnie podjętej obronie w trakcie postępowania przeciwko członkowi zarządu, nie odniesie jakiegokolwiek więc skutku. Niestety często zdarza się, kiedy w postępowaniu powadzonym wobec spółki zarząd wykazuje się całkowitą biernością, zaś dopiero po skierowaniu roszczeń wobec członków tego organu starają się oni kwestionować pierwotne roszczenie.

- Janusz Piejko, radca prawny

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA