fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Postępowanie nakazowe - narzędzie dochodzenia długu bywa nadużywane

Adobe Stock
Z powodu ostrych rygorów postępowaniem nakazowym powinni się zajmować doświadczeni sędziowie, a wnoszone zarzuty rozpatrywać szybko.

Postępowanie nakazowe jest narzędziem dochodzenia długu, ale bywa nadużywane. Wiedza o nim przeciętnego człowieka, nawet przedsiębiorcy, jest niewielka. Nieraz zresztą czytelnicy „Rz" zwracali się do redakcji, nie dowierzając, że komornik może zająć im konto bez poinformowania o sprawie i bez rozprawy.

Ostre narzędzie

Nakazów zapłaty wydaje się każdego roku ponad 3 mln. Większość, tzw. upominawczych, nie jest uciążliwa dla pozwanego. Wystarczy, że po otrzymaniu nakazu z pouczeniem wyśle do sądu odformalizowany sprzeciw, niewymagający opłaty, i sprawa zaczyna się jak zwykła. Dużo groźniejszy jest nakaz wydany w postępowaniu nakazowym. W odwołaniu należy przedstawić w ciągu 14 dni wszystkie okoliczności i wszystkie wnioski dowodowe kwestionujące roszczenie. Taki nakaz dostała przed miesiącem KCI, spółka matka wydawcy „Rzeczpospolitej". Na podstawie nieprawomocnego nakazu zapłaty (a więc wydanego na posiedzeniu niejawnym, bez udziału pozwanej) komornik na wniosek drugiej strony sporu o 5 mln zł zajął warte kilkaset milionów aktywa spółki, łącznie z akcjami wydawcy gazety.

Czytaj także:

Obrona pod górkę

– Napisanie odwołania od nakazu zapłaty nie jest proste, bo powód mógł nawet kilka lat przygotowywać pozew, a pozwany ma tylko dwa tygodnie i nie może popełnić żadnego błędu – mówi mec. Jacek Siński z Kancelarii SK&S Legal. I dodaje: – Przedsiębiorcy i prawnicy znają zalety postępowania nakazowego, choćby dlatego, że uiszczają wtedy tylko 1/4 wpisu. Jeśli sędzia dostaje zarzuty od nakazu lub wniosek o wstrzymanie zabezpieczenia, powinien jak najszybciej je rozpatrzyć. Niestety, z powodu przeciążenia sędziowie nie czytają napływających wniosków, powinni to więc czynić asystenci i zwracać sędziom uwagę na ważne sprawy.

Problemy z rozpoznawaniem wniosków potwierdza Aneta Łazarska, sędzia gospodarczy w Sądzie Okręgowym w Warszawie. – Pozwany może złożyć wniosek o wstrzymanie nakazu lub o ograniczenie zabezpieczenia. Sądy starają się niezwłocznie podejmować decyzje, ale nie dają rady. Sędzia zwraca uwagę, że postępowanie nakazowe służy ochronie powoda, który ma „mocne dowody", np. weksel. Niełatwo uzyskać nakaz w postępowaniu nakazowym, dlatego większość spraw trafia do upominawczego.

– Postępowanie nakazowe jest zarezerwowane dla roszczeń potwierdzonych dokumentami urzędowymi uznanymi przez dłużnika czy wynikających z weksla. Sądy w takich sprawach uważniej przyglądają się dokumentom. Nakaz pozwala zająć konto przeciwnika, a gdy jest oparty na wekslu, natychmiast ściągać pieniądze – mówi mec. Paweł Lewandowski z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Także on widzi niedoskonałości postępowania. – Niepokoi przedłużające się rozpatrywanie spraw nakazowych – podkreśla.

Marcin Szymański adwokat, kancelaria Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy

Z postępowaniami służącymi przyśpieszeniu rozpoznania sprawy, do których należy postępowanie nakazowe, z reguły wiąże się ryzyko dla pozwanego. Nakazy zapłaty ograniczone zostały do roszczeń potwierdzonych wiarygodnymi dokumentami. Niestety, nie zawsze to wystarcza, bo w bardziej skomplikowanych sporach wykazanie bezzasadności żądania wymaga licznych dowodów, a do ich zgromadzenia potrzeba czasu. Dwa tygodnie na przygotowanie odwołania może być zbyt krótkim okresem, a nawet drastycznie krótkim, gdy dochodzona jest bardzo wysoka kwota lub pozwany nie ma prawnika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA