fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sprzedaż luksusowych towarów przez internet

AdobeStock
Właściciele niektórych marek z ulgą odetchnęli po orzeczeniu unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Zapewnia im ono lepszą kontrolę nad dystrybucją towarów – pisze prawnik.

Trybunał Sprawiedliwości UE 6 grudnia 2017 r. potwierdził możliwość zakazania autoryzowanym dystrybutorom, przez producentów towarów luksusowych, korzystania z platform internetowych do sprzedaży towarów luksusowych objętych systemami dystrybucji selektywnej. Trybunał w sprawie Coty stwierdził, że podmioty organizujące dystrybucję towarów luksusowych mogą tworzyć systemy dystrybucji selektywnej, pod warunkiem że spełniają one wymagania prawa konkurencji. Uznał również, że dopuszczalne jest zakazanie sprzedaży towarów luksusowych na platformach internetowych (np. Amazon, eBay), jeżeli ograniczenie to spełnia wymagania prawa konkurencji, a podmiot organizujący system dystrybucji nie ma stosunków umownych z platformami objętymi ograniczeniem.

Spór z autoryzowanym dystrybutorem

Wniosek o wydanie orzeczenia złożył Wyższy Sąd Regionalny we Frankfurcie nad Menem w związku z toczącym się sporem pomiędzy Coty Germany GmbH (Coty) a jej autoryzowanym dystrybutorem działającym w ramach systemu dystrybucji selektywnej – Parfümerie Akzente GmbH (Akzente). Coty usiłowała nałożyć na Akzente dodatkowe ograniczenie zakazujące korzystania przy sprzedaży przez internet, w sposób rozpoznawalny na zewnątrz, z platform należących do osób trzecich. Akzente odmówiła, a Coty wniosła pozew żądający zakazania Akzente dystrybucji poprzez platformę Amazon.

Trybunał uznał, że towary luksusowe mogą wymagać wprowadzenia systemu dystrybucji selektywnej w celu zachowania ich jakości i zapewnienia odpowiedniego wizerunku. Wskazał, że o jakości takich towarów świadczą nie tylko cechy materialne, ale również towarzysząca im aura luksusu.

Jednocześnie Trybunał wskazał, że sprawy Pierre Fabre (C-439/09) nie należy bezpośrednio odnosić do sporu pomiędzy Coty i Akzente. Sprawa Pierre Fabre dotyczyła bezwzględnego zakazu sprzedaży za pośrednictwem internetu, a towary objęte tamtym systemem dystrybucji selektywnej nie były artykułami luksusowymi, lecz kosmetycznymi i pielęgnacyjnymi.

Nakładając na autoryzowanych dystrybutorów zakaz korzystania przy sprzedaży przez internet, w sposób rozpoznawalny na zewnątrz, z platform należących do osób trzecich, Trybunał wskazał, że do sądu krajowego należy zbadanie, czy taki zakaz spełnia kryteria określone w sprawie Metro I (C-26/76). Niemniej Trybunał zobowiązany jest do dostarczenia sądowi krajowemu wszelkich elementów wykładni prawa UE. Trybunał wskazał, że w jego ocenie zakaz ten spełnia przesłanki pozwalające uznać go za spójny z cechami charakterystycznymi systemu dystrybucji selektywnej i za właściwy do ochrony jakości i luksusowego wizerunku towarów.

Oceniając niezbędność tego zakazu dla ochrony luksusowego wizerunku towarów, Trybunał zwrócił uwagę kilka kwestii.

Po pierwsze, zakaz korzystania z platform internetowych nie może być utożsamiany z bezwzględnym zakazem prowadzenia sprzedaży za pośrednictwem internetu. Autoryzowani dystrybutorzy mogą nadal sprzedawać towary za pośrednictwem własnych stron internetowych oraz nieautoryzowanych platform osób trzecich, jeżeli ich zaangażowanie w sprzedaż nie jest widoczne dla konsumenta.

Po drugie, wnioski Komisji z badania sektora handlu elektronicznego wskazują, że pomimo rosnącego znaczenia platform osób trzecich przy sprzedaży towarów główny kanał dystrybucji stanowią sklepy internetowe dystrybutorów, które prowadzi ponad 90 proc. objętych badaniem.

Po trzecie, podmiot organizujący dystrybucję towarów nie ma możliwości wyegzekwowania na platformach osób trzecich zgodności z kryteriami jakościowymi dystrybucji selektywnej, ponieważ brak jest stosunku umownego z tymi platformami, tj. nie były one autoryzowane do prowadzenia dystrybucji.

Ponadto nałożone na autoryzowanych dystrybutorów ograniczenie nie należy do najpoważniejszych ograniczeń konkurencji. W szczególności zakaz korzystania z platform osób trzecich nie stanowi ograniczenia:

– grup klientów, którym autoryzowani dystrybutorzy mogą sprzedawać towary (art. 4 lit. b rozporządzenia nr 330/2010), ponieważ nie wydaje się możliwe wyodrębnienie grupy klientów korzystających z platform osób trzecich;

– pasywnej sprzedaży przez autoryzowanych dystrybutorów ostatecznym użytkownikom (art. 4 lit. c rozporządzenia nr 330/2010), ponieważ nie zakazuje korzystania z internetu jako narzędzia służącego do sprzedaży objętych umową towarów. Dodatkowo zakaz ten nie uniemożliwia autoryzowanym dystrybutorom reklamowania się w internecie na platformach osób trzecich i korzystania z wyszukiwarek internetowych.

Wobec tego można zakazać uczestnikom systemu dystrybucji selektywnej sprzedaży na platformach osób trzecich w celu ochrony luksusowego wizerunku towarów, zarówno korzystając, jak i nie korzystając z dobrodziejstw zwolnienia grupowego. Właściciele luksusowych marek organizujący system dystrybucji selektywnej mogą nakładać na autoryzowanych dystrybutorów obowiązek prowadzenia sprzedaży wyłącznie za pośrednictwem ich własnej strony internetowej (o ile zapewnią obiektywne kryteria jakościowe, stosowane jednakowo i w niedyskryminujący sposób) i skutecznie zakazać im sprzedaży na platformach takich jak Amazon, eBay i innych. Wprowadzenie takich ograniczeń jest proporcjonalne i nie utrudnia autoryzowanym dystrybutorom prowadzenia działalności w internecie.

Potrzeba jednolitej interpretacji

Dotychczasowa praktyka decyzyjna poszczególnych organów ochrony konkurencji państw UE w sprawie ograniczeń sprzedaży na platformach internetowych i punktu 54 wytycznych w sprawie ograniczeń wertykalnych była zróżnicowana. Spowodowało to niepewność przedsiębiorców co do zgodności systemów dystrybucji z prawem. Stąd orzeczenie w sprawie Coty jest istotne jako ujednolicające podejście do ograniczeń sprzedaży i zwiększające pewność prawa dla podmiotów organizujących systemy dystrybucji.

Dalsza niepewność

Wątpliwości sądu krajowego wzbudziły zapewne wcześniejsze decyzje niemieckiego organu ochrony konkurencji (BKartA) w sprawach dotyczących zakazów handlu na platformach internetowych. W tych sprawach niemiecki organ zakwestionował m.in. zakazy handlu na platformach internetowych w systemach dystrybucji selektywnej takich marek jak Asics (decyzja BKartA z 28 sierpnia 2015 r., sygn. B2-98/11) czy Adidas (decyzja BKartA z 19 sierpnia 2015 r., sygn. B3-137/12).

W tych decyzjach BKartA przyjął podejście „albo-albo". Albo zakaz handlu spełnia kryteria ustanowione w sprawie Metro I (C-26/76) i nie jest objęty zakresem zastosowania art. 101 traktatu o funkcjonowaniu UE, albo zakaz ten jest uznawany za najpoważniejsze ograniczenie konkurencji, odnoszące się do klientów lub sprzedaży użytkownikom końcowym. Spełnienie tej drugiej alternatywy powodowało, że BKartA przyjmował domniemanie, że zakaz ten jest antykonkurencyjny i przerzucał ciężar udowodnienia braku takiego charakteru na producenta. Jednocześnie cała umowa nie mogła skorzystać z dobrodziejstwa zwolnienia grupowego.

Trybunał rozstrzygnął sprawę Coty zgodnie z opinią rzecznika generalnego Nilsa Wahla, ale nie podzielił w pełni wyrażonego w niej stanowiska na temat znaczenia marek, nie tylko tych luksusowych. Zamiast tego Trybunał odniósł się jedynie do sprzedaży towarów luksusowych w sieci dystrybucji selektywnej, pozostawiając w niepewności właścicieli marek innego rodzaju.

W pewnym stopniu opinia rzecznika generalnego oraz raport końcowy Komisji z badania sektora handlu elektronicznego mogą zabezpieczać pozycję właścicieli marek wprowadzających ograniczenia odnoszące się do sprzedaży towarów nieluksusowych na platformach osób trzecich oraz poza sieciami dystrybucji selektywnej. Wydaje się jednak nieuniknione, że zagadnienia te doczekają się rozstrzygnięć w orzecznictwie Trybunału. Podobnie można się spodziewać rozstrzygnięć Trybunału w sprawie cech towarów luksusowych.

Sprzedaż internetowa

Orzeczenie w sprawie Coty zostało pozytywnie przyjęte przez właścicieli luksusowych marek, ponieważ umożliwia im lepszą kontrolę nad dystrybucją towarów. Jednocześnie niektóre organy ochrony konkurencji państw UE pozostają krytyczne wobec ograniczeń sprzedaży na platformach internetowych. Na przykład prezes BKartA wskazał na potrzebę analizowania, czy określone towary są istotnie luksusowe, oraz zaznaczył, że praktyki producentów towarów nieluksusowych nadal będą przedmiotem zainteresowania urzędu.

Orzeczenie w sprawie Coty jest ważnym przypomnieniem, że prawo oferuje praktyczne rozwiązania dla ochrony marek w internecie. Wskazane jest jednak analizowanie wszelkich strategii sprzedażowych tak, aby uniknąć ewentualnych naruszeń prawa konkurencji.

Autor jest prawnikiem w zespole prawa konkurencji kancelarii Bird & Bird.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA