fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Postepowanie podatkowe: nie tylko nasz fiskus sięga po podsłuchy

Fotolia
Nagranie zdobyte bez zgody sądu nie może być dowodem w sprawie wyłudzeń VAT – orzekł TSUE w sprawie Bułgarii.

W postępowaniu karnym należy odrzucić takie dowody jak nielegalne podsłuchy, nawet jeżeli tylko w ten sposób można wykazać wyłudzenia VAT. Trybunał Sprawiedliwości UE 17 stycznia wydał wyrok w bułgarskiej sprawie C-310/16. Nie wiadomo jednak, co to oznacza dla polskich podatników. W naszym kraju kwestia warunków i zakresu zastosowania w sprawach podatkowych podsłuchów zdobytych z naruszeniem przepisów czeka na rozstrzygnięcie od kilku lat.

Upiekło się oszustowi

Bułgarska sprawa dotyczyła postępowania karnego wszczętego przeciwko podatnikom oskarżonym o wyłudzenie VAT. W toku postępowania przygotowawczego szef służb ds. walki z mafią składał wiele wniosków o zgodę na zastosowanie podsłuchu telefonicznego. Problem w tym, że niektóre zgody zostały wydane przez niewłaściwy sąd. Tymczasem były to jedyne dowody, na podstawie których oskarżonego można było skazać za przestępstwo skarbowe. Bułgarskie przepisy przewidują, że takie dokumenty należy wyłączyć z materiału dowodowego, jeśli zezwolenia na czynności udzielił niewłaściwy organ sądu.

Przy rozstrzyganiu tej sprawy unijny Trybunał opierał się nie tylko na przepisach VAT, ale też postanowieniach Karty Praw Podstawowych UE – w tym na zasadzie praworządności i legalności. TSUE orzekł, że obowiązek zapewnienia skutecznego poboru środków nie zwalnia z poszanowania zasady legalności i praworządności, stanowiącej jedną z nadrzędnych wartości Unii. Trybunał zaznaczył, iż podsłuchy telefoniczne są ingerencją w prawo do życia prywatnego, zapisane w art. 7 Karty Praw Podstawowych. Taka ingerencja może być dopuszczalna wyłącznie jeśli: została przewidziana w ustawie, jest niezbędna przy zachowaniu zasady proporcjonalności oraz rzeczywiście odpowiada celom interesu ogólnego uznanym przez Unię. Trybunał powołał się tu na swój wyrok WebMindLicenses (C 419/14) z 2015 r. W konsekwencji orzekł, że należy odrzucić w postępowaniu karnym dowody takie jak nagrania z podsłuchów telefonicznych, wymagające uprzedniej zgody sądu, jeśli wydał ją niewłaściwy sąd (i to nawet jeżeli tylko za pomocą tych dowodów można wykazać przestępstwo).

Pytanie o krajowe przepisy

– Wyrok dotyczący sprawy bułgarskiej nie ma mocy powszechnie wiążącej. Tymczasem polskie przepisy budzą równie duże wątpliwości – mówi adwokat Arkadiusz Stępniewski.

W Polsce przepisy podatkowe zabraniają rozstrzygania na podstawie nielegalnych dowodów. Zgodnie z art. 180 § 1 i art. 181 ordynacji podatkowej dowodami może być wszystko, co przyczyni się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Inaczej jest w postępowaniu karnym, gdzie dowodem mogą być materiały pozyskane nielegalnie. Od 15 kwietnia 2016 r. obowiązuje zasada wyrażania zgody następczej w przestępstwach skarbowych. Nie udziela jej sąd, ale prokurator. Informacje uzyskane w wyniku takiej zgody mogą być wykorzystywane bezterminowo.

W 2016 r. przepisy dotyczące zgody następczej na wykorzystanie podsłuchu jako materiału procesowego zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego rzecznik praw obywatelskich. Podatnicy nie doczekali się jednak rozstrzygnięcia, bo w maju 2018 r. RPO wycofał wniosek dotyczący bezprawnie zebranych dowodów. Natomiast w październiku 2018 r. skład siedmiu sędziów NSA odmówił podjęcia uchwały dotyczącej możliwości wykorzystywania jako dowodów w postępowaniu podatkowym stenogramów z podsłuchów rozmów uzyskanych w toku postępowania karnego (I FPS 2/18).

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Joanna Rudzka, doradca podatkowy

Powołując się na zasadę praworządności, Trybunał Sprawiedliwości UE uznał za zgodne z unijnym prawem przepisy zabraniające wykorzystania podsłuchów, gdy zgodę na nie wydał niewłaściwy sąd. Tymczasem w Polsce podsłuchy mogą być stosowane bez zgody sądu, a podatnik może się o tym nie dowiedzieć. Nieokreślone są też ramy korzystania z nich. Nie ma pewności, czy dowodem może być samo nagranie czy także stenogram. Taka sytuacja wymaga rozstrzygnięcia, tym bardziej że organy coraz częściej stosują podsłuchy jako dowód w postępowaniu, głównie w sprawach wyłudzeń VAT. Niestety NSA nie wydał oczekiwanej przez podatników uchwały, a RPO wycofał wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisów. Choć są to rozwiązania wymierzone w mafie, ingerują w prawo do życia prywatnego i mogą też dotknąć zwykłych podatników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA