fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Luis Berenguer, Javier Soriano o rejestracji wspólnotowych wzorów przemysłowych

Fotorzepa, Robert Gardziński
Polska jest w pierwszej dziesiątce państw rejestrujących najwięcej wspólnotowych wzorów przemysłowych. O tym, dlaczego warto zadbać o design swojego produktu i jak to zrobić, opowiadają Luis Berenguer i Javier Soriano z Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej w rozmowie z Aleksandrą Sewerynik.

Rz: Ile zgłoszeń trafia do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej?

Luis Berenguer: Rocznie otrzymujemy około 150 tys. wniosków o rejestrację wspólnotowego znaku towarowego oraz około 100 tys. zgłoszeń dotyczących ochrony designu. Jesteśmy wśród pięciu urzędów na świecie z największą liczbą zgłoszeń.

Jak EUIPO może pomóc w ochronie designu?

LB: EUIPO rejestruje wspólnotowe wzory przemysłowe. Ale są także niezarejestrowane. Firma, która chce chronić swoje wzornictwo na terenie Unii Europejskiej, ma zatem dwie opcje. Jeżeli ma produkt, który będzie na rynku przez krótki czas, może korzystać z ochrony, która nie wymaga rejestracji. Jeżeli jednak produkt ma być sprzedawany przez dłuższy okres, oczywiście lepszą opcją jest zarejestrowanie wzoru przemysłowego. Rejestracja daje wyłączne prawo korzystania ze zgłoszonego designu przez 25 lat na terenie całej Unii, rynku 500 mln konsumentów. Można to zrobić w swoim ojczystym języku, online.

Ciekawa jest konstrukcja ochrony niezarejestrowanych wspólnotowych wzorów przemysłowych, zbliżona do praw autorskich. Ich powstanie również nie wymaga rejestracji. Jaki jest cel ustanowienia takiej ochrony?

LB: Ustanowienie tego prawa było odpowiedzią na potrzeby przedsiębiorców. Założenie było takie, by było to prawo bliższe prawu autorskiemu. Jest to taka ochrona przed kopiowaniem, plagiatem, tylko że w obrębie wzornictwa.

Trudniej udowodnić, że oprawa graficzna jakiegoś produktu jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, niż że jest wzorem przemysłowym w rozumieniu prawa własności przemysłowej.

LB: Tak. Oczywiście. Cel tych regulacji jest również odmienny. Jeśli jednak chodzi o same zarejestrowane i niezarejestrowane wzory przemysłowe, z naszych obserwacji wynika, że sądy w Europie tak samo rozumiały cel takiej ochrony. Różnica polega na tym, że niezarejestrowany wzór jest chroniony tylko przez trzy lata od momentu jego wprowadzenia na rynek. A rejestracji można dokonać tylko w ciągu roku od tego momentu. Dodatkowo konieczne jest udowodnienie, że taki niezarejestrowany wzór przemysłowy powstał.

Jak można to zrobić?

LB: Można iść do notariusza, który poświadczy, kto jest autorem designu. Można także uzyskać certyfikat na jakichś targach. EUIPO nie może jednak śledzić wszystkich tych certyfikatów. One są raczej prywatnymi dokumentami.

Trzeba także udowodnić, że wzór jest nowy, tzn. nie był wcześniej wprowadzony na rynek?

LB: Tak. Trzeba również wykazać indywidualny charakter wzoru. Oznacza to, że nie może on dawać takiego samego ogólnego wrażenia jak inny wzór, który został już wprowadzony na rynek.

Wyobraźmy sobie, że ktoś chce zarejestrować projekt krzesła, który różni się od innego projektu, już wprowadzonego na rynek, tym, że zamiast metalowych nóżek wstawiono drewniane, a zamiast materiałowej tapicerki jest tapicerka skórzana. Czy taki wzór będzie spełniał kryterium nowości?

LB: Każda sytuacja jest wyjątkowa. Musielibyśmy porównać konkretne krzesło z wyglądającym podobnie. Ochrona wzorów przemysłowych nie obejmuje jedynie ogólnej, estetycznej struktury czy postaci produktu, ale także materiał, z którego jest zrobiony. Teoretycznie więc, jeżeli materiały są inne, można uzyskać ochronę.

Firma produkująca te krzesła powinna rejestrować wszystkie wersje: z czerwonym obiciem, z niebieskim obiciem, drewnianymi nóżkami, metalowymi nóżkami? Każdy w osobnym zgłoszeniu?

LB: Nie do końca. Zasada pozostaje taka sama. W sytuacji zamiany metalowych nóżek na drewniane nóżki, trzeba sobie zadać pytania: czy produkt wygląda podobnie? Czy daje takie samo ogólne wrażenie? Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, taki wzór jest już chroniony.

Kto decyduje o tym, czy spełnione jest kryterium nowości?

LB: Wypowiedzieć musi się ekspert.

Javier Soriano: Ten aspekt nie jest badany przy samej rejestracji. Dopiero jeżeli ktoś zgłosi zarzuty względem wzoru, np. twierdzi, że nie jest nowy lub nie daje innego ogólnego wrażenia niż porównywany produkt, wzór przemysłowy może zostać unieważniony. Jest chroniony aż do momentu, gdy ktoś nie zgłosi wniosku o jego unieważnienie.

Jak długo trwa wypełnienie formularzy w celu rejestracji wzoru przemysłowego?

LB: W tej chwili może to trwać cztery godziny, a jeśli mamy przygotowane wszystkie dokumenty, to nawet krócej. Natomiast rozważenie i przyznanie ochrony to kwestia kilku dni. Szybkość działania to jeden z naszych celów. Trzymamy się krótkich terminów.

Ile to kosztuje?

JS: Jeżeli jest to jeden wzór przemysłowy, bez odroczenia publikacji, koszt rejestracji wynosi 350 euro za pierwsze pięć lat ochrony. Potem są okresowe opłaty za przedłużenie ochrony do 25 lat. Całość kosztuje ok. 890 euro. Jeżeli jest więcej wzorów w jednym zgłoszeniu, np. w przypadku systemów modułowych, opłata za jeden wzór jest niższa i zależy od liczby wzorów zawartych w danej aplikacji.

I tu chciałbym przestrzec przed fałszywymi fakturami, które dostają osoby rejestrujące swoje znaki lub wzory w EUIPO. Naśladują one nasze logo i wskazują na publicznie dostępne dane zgłaszającego. Chcemy ostrzec użytkowników, by nie płacili takich faktur. EUIPO nie wysyła faktur. Jeżeli taką otrzymasz, skontaktuj się ze swoim prawnikiem.

Czy w czasie trwania ochrony można wprowadzać zmiany w zarejestrowanych wzorach?

LB: Nie, ten wzór jest już stały. Przedsiębiorca musi wziąć pod uwagę, że może sam złamać warunek „nowości", zgłaszając własny wzór, dający takie samo ogólne wrażenie jak wzór już przez niego zgłoszony.

Jaki jest skutek rejestracji?

LB: W najprostszych słowach: rejestracja oznacza, że dany design jest twój na 25 lat.

JS: Możesz sprzeciwiać się kopiowaniu twojego designu przez innych. Posiadanie świadectwa ochronnego sprawia, że dużo prościej jest udowodnić, że przysługuje nam prawo do designu danego produktu. Nie trzeba już udowadniać, że wzór jest nowy, ma indywidualny charakter, kiedy został wprowadzony na rynek itp. Warto dodać, że dopiero jeżeli ktoś zgłosi zarzuty względem wzoru przemysłowego, np. twierdzi, że nie jest nowy, ochrona może zostać unieważniona.

Zarejestrowanym, wspólnotowym wzorem przemysłowym może być logo, etykieta, kształt opakowania czy ikona. Jaka jest różnica pomiędzy znakiem towarowym, który może mieć taką postać, a wzorem przemysłowym?

LB: Znak towarowy identyfikuje produkt na rynku. np. kiedy widzę trzy paski na obuwiu, wiem, jakiej firmy jest ten but. Wzór przemysłowy chroni zaś estetyczne, zewnętrzne przedstawienie produktu. Opisuje, jak produkt wygląda. Nie identyfikuje producenta. To nie jest cel tego prawa. Rejestracja wzoru przemysłowego chroni kreatywność, określony wygląd produktu.

Trochę jak prawo autorskie...

LB: Tak, trochę tak. Od dawna dyskutuje się, czy design jest bliższy prawu własności przemysłowej czy prawu autorskiemu. Prawda jest taka, że jest blisko obu tych dziedzin. Mówi się, że ojcem ochrony wzorów przemysłowych jest system praw własności przemysłowej, a matką prawo autorskie.

Bardzo ładne podsumowanie! Podstawową różnicą jest to, że do wzorów przemysłowych odnosi się klasyfikacja lokarneńska. Prawo autorskie rozciąga się na wszystko, a ochrona designu dotyczy tylko określonych kategorii produktów.

LB: Tak jak klasyfikacja nicejska dla znaków towarowych.

Czy można najpierw zarejestrować krajowy wzór przemysłowy, a następnie wspólnotowy?

LB: Można chronić design na poziomie narodowym, w krajowym urzędzie patentowym, albo skorzystać z systemu ochrony na terenie całej wspólnoty europejskiej. Ale jeżeli w jakimkolwiek kraju, w Europie lub gdziekolwiek indziej, został już zarejestrowany podobny wzór przemysłowy, nie można go zgłosić jako wspólnotowego. Nie spełnia on bowiem kryterium nowości. Jeżeli zatem znak zostanie zarejestrowany już w Polsce, nie można go następnie zarejestrować jako wspólnotowego wzoru przemysłowego.

EUIPO zorganizowało też po raz pierwszy w 2016 r. konkurs Design Europe Award. Dlaczego?

JS: Wzory przemysłowe są traktowane trochę jak młodsza siostra świata własności intelektualnej. W EUIPO chcieliśmy zwrócić uwagę na wagę wzornictwa dla biznesu, ale także dla zwykłych ludzi i ich codzienności. Badania pokazują, że ponad 12 proc. zatrudnienia w Unii Europejskiej zależy od branży wzornictwa przemysłowego. Jednym z narzędzi osiągnięcia tego celu jest organizacja tego konkursu. Chcemy pokazać piękny, wyjątkowy design oraz podnieść świadomość na temat systemu ochrony wzornictwa. Chcieliśmy również uświadomić wszystkim, że ochrona designu jest bardzo ważna dla ekonomii. Widzimy także, że twórcy designu nie wiedzą, jak chronić swoje projekty. Wzornictwo ma też duży wpływ na sukces rynkowy produktu. Musi on wyróżnić się wyglądem. A firmy nie mają świadomości jego ochrony. Dzięki konkursowi nawiązaliśmy też kontakty ze środowiskiem designerów, co jest dla nas ważne.

Kto wziął udział w pierwszej edycji konkursu i jakie są jej efekty?

JS: W konkursie brali udział wielcy, uznani twórcy, ale również młodzi, nieznani projektanci. Widzimy, że finaliści zaistnieli na rynku europejskim. Dobrze jest także obserwować współpracę niezależnych projektantów i firm. Powstają piękne produkty. To właśnie chcemy uchwycić poprzez organizację tego konkursu. Przy zgłoszeniu firma musi podać dane dotyczące sprzedaży. Chcemy przez to oszacować także wpływ designu na biznes. Nie wręczamy nagród finansowych. W konkursie chodzi o promocję i prestiż. Staramy się promować finalistów i ich produkty. Jest to szczególnie ważne dla mniejszych firm.

W przyszłym roku EUIPO planuje we współpracy z Urzędem Patentowym RP organizację gali wręczenia nagród w Warszawie. Dlaczego?

LB: Nagrody w pierwszej edycji rozdano w Mediolanie. Był to naturalny wybór. Ale gdy otrzymaliśmy zgłoszenie polskiego urzędu, decyzja o wyborze Polski jako gospodarza zajęła nam chyba 30 sekund. Od razu pomyśleliśmy, że to świetny pomysł! Wzornictwo w Polsce jest bardzo rozwinięte. Uważamy, że warto promować środkowo-wschodni design. Polska jest na siódmym miejscu na liście państw rejestrujących najwięcej wspólnotowych wzorów przemysłowych, a sama Warszawa również w pierwszej dziesiątce regionów rejestrujących wzory przemysłowe w Europie. Jest jeszcze jeden powód: stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości oraz stulecie utworzenia Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Uważam, że podjęliśmy świetną decyzję i jesteśmy pełni entuzjazmu.

Jako prawnika i muzyka szczególnie interesuje mnie jeszcze jedna kwestia. Czy po zniesieniu obowiązku graficznego przedstawienia znaku, pojawiło się więcej zgłoszeń dźwiękowych znaków towarowych?

JS: Na wstępie chcę zaznaczyć, że w przeszłości również można było załączyć plik mp3, trzeba było tylko dołączyć jeszcze nuty lub sonogram. Teraz wystarczy samo nagranie. Po czterech miesiącach obowiązywania tej zmiany nie widzimy jednak większej liczby takich rejestracji..

LB: Trzeba wziąć po uwagę, że znaki towarowe muszą nadawać się do odróżniania pochodzenia towaru lub usługi. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że niektóre utwory muzyczne trwają 50 minut, to widać, że nie będą się do tego nadawały. Jedynie krótkie melodie mogą wypełniać ten cel. Maksymalnie 5 sekundowe moim zdaniem. Jak jingle.

Tak, ale ja myślę, że dźwięki mogą mieć świetną zdolność odróżniającą. Na przykład „Nokia Tune", który jest zarejestrowany jako znak towarowy. Każdy go zna. Kilka nut może być bardzo silnym „znakiem" rozpoznawczym firmy, jako takie dźwiękowe logo. Może w przyszłości EUIPO zorganizuje zatem konkurs na najlepszy dźwiękowy znak towarowy?

LB: To dobry punkt widzenia :). Może byłby to dobry sposób, by promować ten typ znaków

Polacy też mogą zgłaszać się do konkursu

LB: Tak. Każdy może zgłosić zarejestrowany wzór przemysłowy. Nie tylko autorzy, czy właściciele wzorów, ale np. także prawnik ich reprezentujący może nominować wzór. Zachęcamy polskich projektantów i inne osoby do zgłaszania swoich wzorów, by polskie wzornictwo zaistniało w Europie. Do konkursu Europa Design Awards można przesyłać zgłoszenia aż do połowy maja. Można to zrobić on-line przez stronę internetową konkursu.

JS: Można sobie wyobrazić wdzięczność Klienta, który dzięki nominacji np. od swojego prawnika, zaistniałby w takim konkursie. Dla przykładu, jeden z zeszłorocznych finalistów został nominowany przez swojego prawnika i było to bardzo mile widziane. — Rozmawiała Aleksandra Sewerynik

Luis Berenguer jest dyrektorem Departamentu Komunikacji EUIPO a Javier Soriano -kierownikiem projektu Design Europa Awards

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA