fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Nowe prawo restrukturyzacyjne i prawo upadłościowego

123RF
Restrukturyzacja spełnia dwie funkcje. W skali mikro pozwala dłużnikowi na naprawę przedsiębiorstwa a wierzycielom na ściągnięcie przysługujących im należności, zaś w skali makro pozytywnie wpływa na gospodarkę, w tym także na poziom zatrudnienia.

1 stycznia 2017 r. minął rok obowiązywania nowego Prawa restrukturyzacyjnego oraz gruntownie znowelizowanego Prawa upadłościowego. Te dwie ustawy regulują sytuację przedsiębiorców, którzy borykają się z problemem niewypłacalności – i to zarówno we wczesnej fazie tego zjawiska (groźba utraty płynności finansowej), jak i w jego bardzo zaawansowanym stadium (tzw. faktyczne bankructwo). Są to więc ustawy kluczowe dla prowadzenia biznesu w warunkach kryzysu.

Co się zmieniło

Przede wszystkim zmieniło się nastawienie do przedsiębiorców, którzy popadli w stan niewypłacalności. Ustawodawca uznał, że preferowaną formą rozwiązywania problemów niewypłacalności jest restrukturyzacja, której cel to zawarcie układu z wierzycielami, a w konsekwencji przetrwanie przedsiębiorcy na rynku. Restrukturyzacja spełnia więc dwie funkcje: w skali mikro pozwala dłużnikowi na naprawę przedsiębiorstwa a wierzycielom na ściągnięcie przysługujących im należności, w skali makro-pozytywnie wpływa na gospodarkę, w tym także na poziom zatrudnienia.

Z kolei upadłość, a więc likwidacja majątku dłużnika, winna być ostatecznością. Postępowanie upadłościowe należy wdrażać dopiero wtedy, gdy już wiadomo, że to jedyna ścieżka odzyskania przez wierzycieli przynajmniej części należności (np. brak widoków na dalsze prowadzenie przez dłużnika rentownej działalności gospodarczej w danej branży). Dopóki zaś są widoki na osiągnięcie porozumienia z wierzycielami w drodze restrukturyzacji zadłużenia, preferowaną przez ustawodawcę formą jest układ. Z tych przyczyn w nowej ustawie przewidziano aż cztery różne procedury zawierania układu z wierzycielami – począwszy od najbardziej odformalizowanej toczącej się w dużej mierze poza sądem (postępowanie o zatwierdzenie układu) aż po głęboką restrukturyzację prawną i faktyczną dokonywaną przez zarządcę pod ścisłym nadzorem sądu restrukturyzacyjnego w ramach postępowania sanacyjnego.

Czy cel osiągnięto

W chwili obecnej nie można jeszcze dokonać kompleksowej oceny skutków stosowania ustawy z uwagi na krótki czas jej obowiązywania. Niemniej pierwsze doświadczenia praktyki potwierdzają, że ogólny cel nowych przepisów został osiągnięty.

Jak wynika z danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego, w 2016 r. ogłoszono mniej upadłości niż w roku poprzednim. Otwarto ponad 200 postępowań restrukturyzacyjnych (dane na koniec listopada 2016 r.). W skali całego kraju może się wydawać, że nie jest to duża liczba, ale już w zestawieniu z danymi historycznymi robi wrażenie. W całym bowiem okresie obwiązywania ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze (2003-2015) postępowań naprawczych, a więc restrukturyzacji przedsiębiorców zagrożonych niewypłacalnością, wszczęto niewiele ponad 50.

Szczególnie cieszy stosunkowo duża liczba otwartych przyspieszonych postępowań układowych (134 do końca listopada ub.r.). Nie wchodząc w szczegóły dot. zasad rządzących tym postępowaniem, jest to uproszczona forma restrukturyzacji, która pozwala przedsiębiorcy (zarówno niewypłacalnemu, jak i tylko zagrożonemu niewypłacalnością) zawrzeć układ w sposób dość szybki (postępowanie trwa kilka miesięcy) i z niewielkim udziałem sądu.

O prawdziwych efektach ustawy będzie jednak można mówić dopiero w roku kolejnym, kiedy przedsiębiorcy, wobec których otwarto postępowania restrukturyzacyjne, wejdą w fazę wykonywania układów zawartych w 2016 r.

Jeszcze dużo pracy

Warto również wspomnieć, że uchwalenie ustawy Prawo restrukturyzacyjne przyczyniło się w 2016 r. do awansu Polski w rankingu Banku Światowego Doing Business z dotychczasowego miejsca 25 na miejsce 24. Nie możemy jednak zapominać, że nawet najlepsze przepisy nie spełnią swojej funkcji, jeśli nie stworzy się warunków sprzyjających ich efektywnemu stosowaniu. Chodzi zarówno o otoczenie prawne (dostosowanie innych gałęzi prawa, informatyzacja procedur), świadomość uczestników (przedsiębiorców), w tym zwłaszcza wypracowanie w przedsiębiorstwach mechanizmów wczesnego reagowania na kryzys oraz – co niezmiernie istotne – dostosowanie wymiaru sprawiedliwości do potrzeb rynku, w tym specyfiki postępowań restrukturyzacyjnych.

Otoczenie prawne

Nawet najlepiej napisane przepisy dot. upadłości i restrukturyzacji nie spełnią swojej funkcji, jeśli nie stworzy się warunków sprzyjających ich stosowaniu. Pierwsze doświadczenia praktyki potwierdzają, że najtrudniejsze w restrukturyzacji jest pozyskanie finansowania na bieżącą działalność. Z reguły bez wsparcia właścicieli (akcjonariuszy, udziałowców) proces restrukturyzacji jest nie do udźwignięcia. Z tego też względu wydaje się, że należy stworzyć dodatkowe mechanizmy prawne, które pozwolą instytucjom finansowym, w tym zwłaszcza bankom, udzielać finansowania przedsiębiorcom w restrukturyzacji.

Świadomość ryzyk

Niestety, większość przedsiębiorców zwraca się o pomoc do doradcy restrukturyzacyjnego zbyt późno. Z reguły ma to miejsce wtedy, gdy już toczą się egzekucje, a banki wypowiedziały umowy kredytowe. W takich warunkach wdrożenie restrukturyzacji jest trudne, zwłaszcza jeśli już doszło do zajęć rachunków bankowych i przedsiębiorca został pozbawiony gotówki na pokrywanie kosztów swojej bieżącej działalności, a kontrahenci – wobec niezapłaconych faktur – wstrzymują dostawy, względnie żądają przedpłat. Dlatego też niezmiernie istotna jest edukacja i propagowanie wśród przedsiębiorców mechanizmów restrukturyzacyjnych. Tylko bowiem odpowiednio wczesna reakcja na kryzys pozwala wyjść z niego w miarę suchą nogą. Na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia, dotyczy to zarówno aktywności samorządów gospodarczych, jak i administracji publicznej. Trzeba bowiem pamiętać, że udana restrukturyzacja to nie tylko sukces przedsiębiorcy i zadowolenie wierzycieli, ale przede wszystkim wzmocnienie gospodarki i wyższe dochody budżetowe. Zdecydowanie więc należy położyć nacisk na rozpowszechnianie wiedzy o mechanizmach radzenia sobie z niewypłacalnością. Tytułem przykładu, wydaje się, że każdy przedsiębiorca, który składa w ZUS-ie wniosek o tzw. układ ratalny powinien uzyskać informację o kompleksowych metodach restrukturyzacji swojego przedsiębiorstwa. Nie zawsze bowiem rozłożenie na raty wyłącznie zadłużenia publicznoprawnego jest wystarczające do uniknięcia upadłości.

Zdaniem autorów

Bartosz Sierakowski, radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy sp.k., wiceprezes zarządu Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja S.A.

Piotr Zimmerman, radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy sp.k., prezes zarządu Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja S.A.

Restrukturyzacja w rozumieniu ustawy zawsze odbywa się pod nadzorem sądu. W przypadku postępowania o zatwierdzenie układu (tzw. samodzielne zbieranie głosów) udział sądu jest minimalny (ogranicza się do zatwierdzenia układu). W innych procedurach – jak postępowanie sanacyjne – sąd jest czynnym uczestnikiem procesu naprawy przedsiębiorstwa. Zakres kompetencji sędziego-komisarza jest szeroki i sięga aż po możliwość określania środków restrukturyzacyjnych (np. w jaki sposób należy dokonywać restrukturyzacji zatrudnienia, jaki majątek należy zachować, a który zbyć itp.). Sądy powinny więc być tak zorganizowane, by pełniły funkcję służebną względem procesu restrukturyzacji, tj. reagowały na problemy szybko - nie z tygodnia na tydzień, lecz w czasie rzeczywistym, nierzadko z dnia na dzień czy z godziny na godzinę. Z tych też względów uważamy, że już nadszedł czas, by z sądów restrukturyzacyjnych „wyprowadzić upadłości konsumenckie" do wyspecjalizowanych sekcji w wydziałach cywilnych. Jak potwierdzają statystyki, upadłości konsumenckich jest znacznie więcej niż restrukturyzacji i upadłości firm (w 2016 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano ogłoszenia upadłości konsumenckiej w stosunku do 4434 osób). Są to nierzadko postępowania absorbujące czas, a w konsekwencji uniemożliwiają sędziom-komisarzom bieżące (codzienne) kierowanie tokiem postępowań restrukturyzacyjnych.

Ważne jest też, aby Ministerstwo Sprawiedliwości sprawnie opracowało i wykonało Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości, który ma usprawnić nie tylko postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne, ale także zapewnić uczestnikom bieżący dostęp do akt spraw, a syndykom ułatwić korzystną likwidację majątku. Stworzenie rejestru pozwoli na sprawne prowadzenie postępowań restrukturyzacyjnych, przede wszystkim eliminując opóźnienia spowodowane pracami sekretariatów sądowych czy tradycyjnym obiegiem pocztowym. Należy bowiem pamiętać, że Centralny Rejestr to nie tylko platforma informacji nt. postępowań restrukturyzacyjnych, ale przede wszystkim narzędzie za pomocą którego prowadzona jest sądowa część procesu restrukturyzacji przedsiębiorstwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA