fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Spór o lokalizację elektrowni fotowoltaicznej - wyrok WSA o decyzji środowiskowej

Bloomberg
Spór o lokalizację elektrowni fotowoltaicznej zakończył się korzystnie dla inwestora.

Sąd orzekł, że zgromadzone dowody nie budzą wątpliwości i nie ma obowiązku ich weryfikowania.

Elektrownia fotowoltaiczna o łącznej mocy 2 MW miała powstać w Parku Krajobrazowym Wysoczyzny Elbląskiej. Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji wydał burmistrz w oparciu o raport oddziaływania na środowisko, sporządzony na zlecenie inwestora. W decyzji przekonywał m.in., że farma fotowoltaiczna nie zagraża zdrowiu. Jej lokalizacja nie narusza zakazów obowiązujących na terenie Parku. Nie spowoduje hałasu, nie będzie konieczna wycinka drzew, gdyż działka inwestycyjna to grunt rolny, w większości kośna łąka. Prace budowlane będą prowadzone poza okresem lęgowym ptaków.

Czytaj też:

Właściciel sąsiedniej działki nie był jednak przekonany do inwestycji i wniósł odwołanie od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jego zdaniem już sam fakt wydania decyzji przez burmistrza na wniosek swego zastępcy, czyli podwładnego, budzi uzasadnioną obawę o jej wiarygodność. W dniu jej wydania wnioskodawca nie posiadał tytułu prawnego do nieruchomości, na której ma powstać farma, ani funduszy na jej zbudowanie. Powstaje więc podejrzenie, że działa w imieniu innego, nieujawnionego podmiotu – pisał do SKO sąsiad. Równie ciężkie zarzuty właściciel działki wytoczył w kwestii ochrony ptaków oraz pobliskiego cmentarzyska archeologicznego.

Kolegium utrzymało w mocy decyzję burmistrza. Podkreśliło, że o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji może wystąpić każdy podmiot. Przepisy ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie nie wymagają, aby wykazał się niezbędnymi środkami czy nawet prawem do nieruchomości, na której ma powstać inwestycja. Farma fotowoltaiczna nie wpłynie negatywnie na populacje ptaków, a w kwestionowanej decyzji zawarto wymagania dotyczące ochrony środowiska. Nie ucierpią także zabytki archeologiczne.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie sąsiad stwierdził, że organy administracji mają obowiązek, bądź to z urzędu, bądź na wniosek strony, wyjaśnić w pełni stan faktyczny, a tego tu nie zrobiono. Wręcz pominięto kwestię ochrony chronionych gatunków ptaków, zwłaszcza derkacza zagrożonego wyginięciem. Nie odniesiono się też do ochrony cmentarzyska z V w., które obejmuje swoim zasięgiem teren inwestycji.

WSA ocenił jednak, że sprawa została należycie wyjaśniona, i oddalił skargę. Ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie kompleksowo określa kryteria, jakie należy brać pod uwagę.

Według sądu decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia, wydana w oparciu o raport oddziaływania inwestycji na środowisko, sporządzony przez inwestora, zawiera szeroką, kompleksową analizę wpływu planowanej farmy fotowoltaicznej na środowisko przyrodnicze i obszary Natura 2000, w szczególności na ptaki.

To zresztą tylko wstępny etap. Inwestor musi jeszcze uzyskać decyzję o warunkach zabudowy i pozwolenie na budowę. Ale jeśli zgromadzone dotąd dowody nie nasuwają wątpliwości co do okoliczności faktycznych, nie ma potrzeby poszukiwania lub gromadzenia innych dowodów. Organ administracji nie musi bowiem weryfikować gołosłownych twierdzeń strony, jeżeli dysponuje materiałem dowodowym, którego wiarygodność nie budzi wątpliwości – orzekł sąd.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Ol 653/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA