fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kontrole polskich firm działających w państwach Unii Europejskiej

AdobeStock
Tysiące naszych firm działających w innych państwach UE mają rosnące kłopoty z kontrolami. Zwłaszcza nad Sekwaną.

Francuscy inspektorzy pracy dostali w ostatnim czasie od władz polecenie, by rzucić inne zajęcia i skupić się na kontrolowaniu firm z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski. Te z powodzeniem konkurują z lokalnymi przedsiębiorcami z branży budowlanej, opiekuńczej czy w usługach.

– Nasze firmy odczuły wzmożone działania tamtejszej inspekcji pracy, która za wszelką cenę próbuje udowodnić, że są nielegalne, bo nie zarejestrowały swojej działalności – mówi dr Marek Benio z Inicjatywy Mobilności Pracy. – Kontrole odbywają się według jednego scenariusza, w którym zagraniczna firma zostaje uznana za działającą nielegalnie na terytorium Francji, co zgodnie z tamtejszymi przepisami wprowadzonymi w 2018 r. jest przestępstwem zagrożonym bardzo wysokimi karami finansowymi (30 tys. euro za każdego nielegalnie zatrudnionego pracownika), a nawet więzieniem (powyżej dwóch lat). Z kolei lokalni kontrahenci naszych przedsiębiorców są przez kontrolerów informowani, że współpraca z firmami spoza Francji może być uznana za współudział w przestępstwach.

Według niego inspektorzy nie chcą słuchać wyjaśnień naszych biznesmenów, że działają tam całkowicie legalnie, co łatwo można sprawdzić w naszym ZUS czy Państwowej Inspekcji Pracy.

Presja rośnie. Kar jeszcze żadnych nie wlepiono, ale wiele wskazuje na to, że nie są one jedynym celem. Kontrole mają m.in. zmusić przedsiębiorców do zarejestrowania tam swojej działalności, zapłaty podatków, a nawet składek za pracowników. – Problem polega na tym, że polscy przedsiębiorcy wzbraniają się przed tym ze względu na bardzo wysokie koszty przeniesienia części swojej działalności na stałe do innego państwa – dodaje Marek Benio.

W odpowiedzi na zagraniczne praktyki Ministerstwo Rozwoju przygotowało czarną księgę barier, które polskie firmy napotykają w państwach UE. – Zależy nam na tym, aby polscy przedsiębiorcy, jeśli dotkną ich nieuzasadnione ograniczenia, korzystali z dostępnych narzędzi, takich jak system SOLVIT, który pomaga w rozwiązywaniu problemów urzędowych w innych państwach członkowskich, czy skarga do Komisji Europejskiej, z której chętnie korzystają przedsiębiorcy z pozostałych państw Unii – mówi minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA