fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Młode firmy z większą szansą na wsparcie w czasie pandemii

Adobe Stock
Przedsiębiorcy, którzy założyli działalność dopiero w 2020 r., mogą liczyć na zwolnienie ze składek ZUS, postojowe czy dopłatę do pensji pracowników.

Dobra wiadomość dla przedsiębiorców, którzy pomimo pandemii koronawirusa zdecydowali się na rozpoczęcie działalności. Rozporządzenie Rady Ministrów z 26 lutego 2021 r. w sprawie wsparcia uczestników obrotu gospodarczego poszkodowanych wskutek pandemii Covid-19 daje im realną szansę na ubieganie się o pomoc.

W świetle najnowszych regulacji kryterium spadku przychodów, od którego zależy możliwość ubiegania się o wsparcie, można odnosić także do września 2020 r.

Dobra zmiana...

Na problem firm ze stosunkowo niewielkim stażem, które nie miały szans na pomoc, już na początku lutego 2021 r. zwracał uwagę rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. W piśmie do wicepremiera Jarosława Gowina wskazywał, że poprzednie rozporządzenie z 19 stycznia 2021 r. nie rozwiązało problemu wsparcia nowo założonych firm, które nie miały możliwości wykazania spadku przychodów w konkretnym miesiącu w porównaniu z przychodami z tego samego miesiąca sprzed roku.

Przyznanie wsparcia zależało bowiem od tego, czy przychód z danej działalności w rozumieniu przepisów podatkowych uzyskany w jednym z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku był niższy w następstwie wystąpienia Covid-19 co najmniej o 40 proc. w stosunku do przychodu sprzed miesiąca lub z analogicznego miesiąca roku poprzedniego.

Rzecznik zaproponował, aby można było porównywać spadki obrotów także do września 2020 r. Rząd uwzględnił ten postulat i nowe rozporządzenie daje już możliwość porównania obecnych przychodów do września 2020 r., czyli do ostatniego miesiąca, gdy obowiązywały niewielkie obostrzenia epidemiczne.

Dzięki temu wiele firm, które powstały dopiero w 2020 r., może liczyć na zwolnienie ze składek ZUS, świadczenie postojowe czy dopłatę do wynagrodzeń pracowników. Co istotne, rozporządzenie daje możliwość uzyskania wsparcia także za grudzień i styczeń.

– To bardzo ważna zmiana, na którą czekały firmy powstałe w 2020 r. Brak wsparcia dla firm powstałych w zeszłym roku był niesprawiedliwością, bo przy jednej ulicy mogły być dwie restauracje: jedna założona w 2018 r., a druga w 2020 r.: obydwie zamknął rząd, a rekompensatę otrzymywała tylko jedna. Dlatego występowałem o tę zmianę do rządu. Bardzo cieszymy się, że Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii uwzględniło ten mój postulat i obecne rozporządzenie, które obowiązuje od 28 lutego, daje już możliwość porównania spadku przychodów z wrześniem 2020 r., co umożliwi młodym firmom realne uzyskanie wsparcia – mówi Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Co do tego, że problem był realny, wątpliwości nie ma też Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich

– Do organizacji skupiających i wspierających przedsiębiorców zgłaszało się wiele firm, które przez to, że zaczęły swoją działalność stosunkowo niedawno, a zostały poszkodowane przez drugą falę pandemii, nie miały szans na skorzystanie z pomocy oferowanej przez państwo – podkreśla Mariusz Korzeb.

Potwierdza to Robert Dudkowiak, radca prawny z poznańskiej kancelarii RDK.

– Mieliśmy klientów, którzy przez to, że ich biznesy dopiero raczkowały, nie byli w stanie wykazać spadku przychodów wedle poprzednio obowiązujących zasad – potwierdza mecenas Dudkowiak.

Eksperci są zgodni, że wcześniejsze regulacje nie uwzględniały tego, że nawet w pandemii można zacząć działalność gospodarczą.

– Koronawirus nie oznacza przecież, że Polacy przestali być przedsiębiorczy. Poza tym po pierwszej fali pandemii i wiosennym lockdownie sytuacja się ustabilizowała. Trudno się więc dziwić, że zaczęły powstawać nowe firmy. Długość działania przedsiębiorcy na rynku nie powinna jednak decydować o tym, czy dostanie wsparcie od państwa. Dobrze więc, że to kryterium zostało zmienione – ocenia Mariusz Korzeb.

...w samą porę

Zmiana wprowadzona przez rząd może mieć ogromny wpływ na sytuację młodych firm zwłaszcza w trzeciej fali pandemii.

– Niestety wzrost zachorowań z ostatnich dni może bardzo szybko przełożyć się na zamykanie kolejnych regionów kraju. A te lokalne lockdowny negatywnie się odbiją na kondycji finansowej tysięcy przedsiębiorców, w tym tych ze stosunkowo niewielkim stażem – podkreśla Robert Dudkowiak.

Przypomnijmy: celem regulacji jest udzielenie wsparcia przedsiębiorstwom działającym w branżach, które znalazły się w trudnej sytuacji w związku z nowymi zasadami bezpieczeństwa czy obostrzeniami sanitarnymi.

O tym, czy firma ma szansę na pomoc w pierwszej kolejności, decyduje rodzaj prowadzonej działalności, czyli kody PKD.

Dla wyszczególnionych działalności według kodów PKD przewidziano cztery formy wsparcia: świadczenia na rzecz ochrony miejsc pracy, ponowne postojowe, dotację na pokrycie bieżących kosztów działalności oraz zwolnienie ze składek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA