fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Pozew cywilny - prosta droga do zapłaty za szkodę przedsiębiorcy w przetargu - uchwała SN

Adobe Stock
Pozew o odszkodowanie za naruszenia w przetargu nie wymaga wcześniejszego orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej ani sądu, że do nich doszło.

Poszkodowany może bezpośrednio kierować pozew do sądu cywilnego. To sedno najnowszej uchwały Sądu Najwyższego.

Wady w przetargu

O rozstrzygnięcie tej kwestii prawnej zwrócił się do SN warszawski Sąd Apelacyjny.

Rozpatrywał on pozew Beaty K., przedsiębiorcy, przeciwko Komendzie Głównej Ochotniczych Hufców Pracy – Skarbowi Państwa. Sąd okręgowy oddalił jej żądanie o zapłatę 107 tys. zł odszkodowania za szkodę, jakiej miała doznać na skutek bezprawnych działań i zaniechań w postępowaniu o udzielenie zamówienia. To wydatki na negocjacje, przygotowanie odwołań, opłaty oraz utracony dochód z zamówienia.

Postępowanie zamówieniowe dotyczyło zorganizowania kursów zawodowych współfinansowanych ze środków unijnych na terenie woj. mazowieckiego w jednostkach OHP.

Wpłynęły trzy oferty, w tym powódki z najniższą ceną, ale komisja przetargowa najwyżej oceniła trzecią, z najwyższą ceną. Przekraczała ona kwotę przeznaczoną na zamówienie, zamawiający unieważnił więc postępowanie.

Powódka odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej, zamawiający uwzględnił odwołanie, a potem wezwał oferentów do złożenia dodatkowych wyjaśnień i ostatecznie powódce przyznał 75 pkt a trzeciemu oferentowi 76,5 pkt. Powódka odwołała się po raz drugi, ale z jakichś powodów cofnęła to odwołanie.

Z pismem do sądu

Sąd okręgowy uznał, że w sprawie o odszkodowanie powódka powinna przedstawić tzw. prejudykat w postaci orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej lub sądu rozstrzygającego jej skargę na orzeczenie KIO, czym nie dysponowała.

Rozpatrując z kolei apelację powódki, sąd apelacyjny powziął wątpliwość, czy jest taki wymóg, i o rozstrzygnięcie zwrócił się do SN.

Trzyosobowy skład SA: sędziowie Roman Dziczek, Anna Strączyńska i Katarzyna Polańska-Farion, sprawozdawca, przedstawili argumenty zarówno za prejudykatem, jak i przeciwko niemu.

Za prejudykatem przemawia to, że skoro ustawodawca zapewnił możliwość odwołania się do KIO i skargę do sądu, to naturalne jest oczekiwanie, aby uprawnieni uczestnicy procedury przetargowej w pełni wykorzystali te dostępne im środki.

Tym bardziej że skorzystanie z nich ułatwia uzyskanie odszkodowania – te środki odwoławcze w procedurze zamówieniowej zostały ukształtowane w sposób zbliżony do ogólnych zasad odpowiedzialności odszkodowawczej określonej w kodeksie cywilnym.

Nie ma takiego zastrzeżenia

Z drugiej strony jeśli wszczęcie postępowania sądowego w jakiejś kategorii spraw cywilnych uzależnione jest od uprzedniego wyczerpania innego postępowania, np. reklamacyjnego, to odpowiednia ustawa wyraźnie to zastrzega. A w prawie zamówień nie ma takiego zastrzeżenia – wskazał SA.

Sąd Najwyższy przychylił się do tego drugiego stanowiska, które wyraził w uchwale.

– Dochodzenie naprawienia szkody przez wykonawcę, którego oferta nie została wybrana wskutek naruszenia przez zamawiającego przepisów prawa zamówień publicznych, nie wymaga uprzedniego stwierdzenia naruszenia przepisów tej ustawy prawomocnym orzeczeniem Krajowej Izby Odwoławczej lub prawomocnym orzeczeniem sądu wydanym po rozpoznaniu skargi na orzeczenie KIO – stwierdził SN.

Sygnatura akt: III CZP 16/2

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Jacek Liput, radca prawny, kancelaria Gawroński & Partners

Sąd Najwyższy uznał, że dochodzenie naprawienia szkody przez wykonawcę, którego oferta nie została wybrana wskutek naruszenia przez zamawiającego prawa zamówień publicznych, nie wymaga uzyskania wcześniejszego orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej ani prawomocnego orzeczenia sądu okręgowego w sprawie skargi na orzeczenie KIO.
Uchwała Sądu Najwyższego jest moim zdaniem ze wszech miar słuszna i bardzo ważna dla całego rynku zamówień publicznych. Potwierdza, że wykonawca może się domagać odszkodowania nawet wtedy, gdy nie zdecydował się na kwestionowanie rozstrzygnięcia zamawiającego przez KIO. Pomimo że analizowane zagadnienie dotyczyło wprost poprzedniej już ustawy: prawa zamówień publicznych z 2004 r., wnioski zawarte w uchwale powinny być aktualne również dla nowej ustawy
z 2019 r., obowiązującej od 1 stycznia 2021 r.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA