fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Koronawirus a renegocjowanie umów zawartych w trybie zwykłym oraz w trybie zamówień publicznych

Adobe Stock
W dniu 18 marca 2020 roku Prezes Rady Ministrów zapowiedział wprowadzenie „pakietu antykryzysowego”, który ma zapobiec utracie miejsc pracy i upadłościom przedsiębiorców. W chwili obecnej na jakiekolwiek szczegółowe oceny jest zdecydowanie za wcześnie, będzie to możliwe po zapoznaniu się z konkretnymi rozwiązaniami prawnymi.

Nie budzi wątpliwości, iż jest to zabieg pozytywny i konieczny w dzisiejszej sytuacji, gdy przyszłość poszczególnych przedsiębiorców, również dużych korporacji, jest niepewna, na co wskazują choćby historyczne spadki na giełdach światowych, które obserwuję z coraz większym przejęciem.

„Pakiet antykryzysowy" a upadłość

Należy jednak postawić sobie pytanie, czy wspomniany „pakiet antykryzysowy" będzie wystarczającym instrumentem, który pozwoli „przetrwać" aktualny kryzys gospodarczo-społeczny. Pamiętajmy bowiem, iż zdecydowana części propozycji polega na odroczeniu określonych płatności w czasie (np. składki na ubezpieczenie społeczne) lub zaciągnięciu nowych zobowiązań (np. niskooprocentowane pożyczki, przedłużenie linii kredytowych), które będą podlegały uregulowaniu w przyszłości. Również dofinansowanie wynagrodzeń pracowniczych nie jest rozwiązaniem kompleksowym w tym sensie, iż pracodawca będzie nadal ponosił koszty pracownicze, lecz w niższej wysokości.

W tej sytuacji kluczowe jest zatem generowanie przez przedsiębiorstwa przychodów, realizacja istniejących kontraktów, zawieranie nowych oraz z drugiej strony odbiór towarów i usług oraz regulowanie płatności. Oczywiste jest przy tym, iż wykonywanie zobowiązań na ustalonych uprzednio warunkach jest lub będzie zdecydowanie utrudnione bądź po prostu niemożliwe. Nadto, w mojej ocenie, przyczyną takiego stanu rzeczy nie będzie w zdecydowanej większości przypadków zawinienie danego kontrahenta, a obecna sytuacja związana z pandemią, która powinna być kwalifikowana jako siła wyższa, za którą ten przedsiębiorca nie będzie ponosił odpowiedzialności cywilnoprawnej. Zresztą przenoszenie ewentualnego sporu do sądu nie jest rozwiązaniem rozważnym z punktu widzenia utrzymania płynności finansowej, zważywszy na długość rozpoznawania spraw, koszty i opóźnienia w sądach, które tylko pogłębią się w związku z częściowym przynajmniej zawieszeniem ich działania. Konkluzja jest zatem taka, iż kontrahenci winni odnaleźć się w nowej rzeczywistości i współdziałać w celu faktycznego wykonywania umów oraz generowania zysków poprzez renegocjację istniejących umów oraz ustalanie nowych zasad współpracy przy zawieraniu nowych kontraktów.

Czytaj także: Koronawirus: przetargi COVID-19 poza Prawem zamówień publicznych

Renegocjowanie umów w trybie zwykłym

Do renegocjacji umów, czy też przygotowania się do tego rodzaju rozmów, przedsiębiorcy mogą wykorzystywać pomocniczo instytucje znane prawu cywilnemu oraz zasady przyjęte w Kodeksie cywilnym (np. art. 72, art. 72(1) Kodeksu cywilnego). W szczególności należałoby zwrócić uwagę na klauzule rebus sic stantibus (art. 357(1) i art. 632 § 2 Kodeksu cywilnego), przewidujące możliwość zmiany warunków umów w związku z zaistnieniem nieprzewidywalnej zmiany stosunków gospodarczych czy społecznych. Kluczowe będzie w tym przypadku należyte przygotowanie się do procesu negocjacyjnego, nie tylko poprzez wyselekcjonowanie istotnych argumentów prawnych i biznesowych, ale właściwe zrozumienie treści obowiązujących umów i norm prawnych, w tym wzajemnych praw i obowiązków stron, jak też otwarcie na zrozumienie argumentów i sytuacji prawnej oraz gospodarczej kontrahenta. Wynikiem tego procesu powinny być nowe ustalenia treści umów, które zazwyczaj przyjmą formę aneksu.

Zamówienia publiczne

W zdecydowanie trudniejszej sytuacji znajdują się te podmioty, które zawarły umowy w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych istotnie limitującej, w szczególności w art. 144, możliwości związane ze zmianą kontraktów. W tym przypadku dobra wola stron nie wystarczy, a konieczna będzie dokładna analiza prawna umowy oraz dorobku orzecznictwa i doktryny na gruncie przepisów Prawa zamówień publicznych. Ten zabieg będzie kluczowy dla znalezienia prawnej możliwości osiągnięcia konsensusu, gdyż co do zasady legalne są tylko nieistotne zmiany umowy oraz takie zmiany, które zostały przez zamawiającego uprzednio przewidziane. Rozwiązanie tego problemu będzie wymagało zatem kunsztu prawniczego i poszukiwania rozwiązań wśród licznych orzeczeń, które mogą „podpowiedzieć" drogę postępowania w danej sytuacji (vide: orzeczenie Głównej Komisji Orzeczniczej z dnia 22 lutego 2016 r. BDF1.4800.161.2015).

Również przedsiębiorcy będący uczestnikami postępowań o udzielenie zamówień publicznych, którzy nie podpisali jeszcze umów, będą musieli poważnie rozważyć swą sytuację prawną na gruncie obowiązujących przepisów o zamówieniach publicznych. W szczególności mam tu na myśli problematykę uchylania się od zawarcia umowy przez przedsiębiorcę, którego oferta została wybrana, czy wstrzymania się z wniesieniem zabezpieczenia należytego wykonania umowy (art. 94 ust. 3 Prawa zamówień publicznych). Zastanowienia wymaga także pozycja przedsiębiorców, których oferty mają drugie i kolejne miejsca, w kontekście prawa domagania się zawarcia umowy lub walki o pozycję pierwszą. W tym przypadku również kluczowa jest szczegółowa analiza prawna przed podjęciem decyzji oraz przygotowanie stosownej argumentacji opartej m. in. o orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej, która przykładowo przez uchylanie się od zawarcia umowy nakazuje rozumieć tylko bezpodstawną odmowę zawarcia umowy wyrażoną przez wykonawcę (vide: KIO 2332/18).

Podsumowując, niezależnie od istotnej wartości pomocowej związanej z „pakietem antykryzysowym", dla utrzymania działalności gospodarczej przedsiębiorstw i zapobieżenia masowym upadłościom, kluczowe wydają się solidarne, merytoryczne i przemyślane prawnie renegocjacje umów istniejących, w tym zawartych w trybie zamówień publicznych. To samo dotyczy ustalania treści zobowiązań w umowach przyszłych, tj. w sposób uwzględniający realność ich wykonania. Rozwagi i należytej oceny prawnych możliwości istniejących obecnie i podczas wykonywania umów w przyszłości będą potrzebowali także przedsiębiorcy stojący przed dylematem ich zawarcia na skutek wyboru ofert jako najkorzystniejszych. Tylko jednak taki sposób współdziałania i powstrzymanie się od generowania sporów może zapewnić wszystkim ciągłość pracy i działalności gospodarczej.

Marcin Szymańczyk adwokat, Partner Zarządzający SRDK

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA