fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Kredyty z 10-proc. wkładem własnym coraz popularniejsze

materiały prasowe
Ponad 45 proc. nowo udzielonych kredytów to kredyty sięgające do 90 proc. wartości nieruchomości – mówił Jacek Furga, prezes AMRON-SARfiN, Centrum Prawa Bankowego i Informacji, w programie #RZECZoNIERUCHOMOŚCIACH.

Od lat analizują państwo rynek mieszkaniowy pod kątem akcji kredytowej banków. Co o oszczędnościach i o skłonności do oszczędzania Polaków mówią kredyty, jakie zaciągają?

AMRON-SARfiN od listopada 2009 roku co kwartał publikuje informacje o rynku. Wyniki za I kwartał roku 2019 (więcej: patrz infografika powyżej – red.) potwierdzają dobrą kondycję zarówno sektora bankowego w zakresie kredytów hipotecznych, jak również uczestników rynku: deweloperów oraz osób sięgających po kredyt na własne mieszkanie czy kupujących mieszkanie na wynajem – co staje się coraz bardziej popularną formą inwestowania na rynku mieszkaniowym. Systematycznie też rośnie średnia wartość zaciąganego kredytu i coraz chętniej klienci korzystają z możliwości podwyższania tego kredytu, czyli obniżania swojego wkładu własnego przy finansowaniu nieruchomości.

Jakim wkładem własnym średnio dysponują klienci?

Zgodnie z rekomendacją S wkład własny powinien wynosić 20 proc. inwestycji. Ale jak pokazują nasze analizy, ponad 45 proc. nowo udzielonych kredytów to kredyty sięgające do 90 proc. wartości, czyli z wkładem własnym wynoszącym tylko 10 proc.

W jaki sposób „dobija się" zatem do 20 proc, o których mowa w rekomendacji?

Rekomendacja pozwala na to, żeby klient dostarczył bankowi dodatkowe zabezpieczenie – sama hipoteka nie wystarczy. Może to być dodatkowa blokada lokaty, może być dodatkowe ubezpieczenie lub inne zabezpieczenie. Jak widać, ta ścieżka jest dość popularna. 45 proc. kredytobiorców sięga po kredyt niższy niż to wynika z tego podstawowego wskaźnika ltv.

Czy I kwartał tego roku różni się od I kwartału 2018 roku, jeśli chodzi o rynek kredytów hipotecznych?

Pierwsze nasze oceny mówiły, że ten rok będzie słabszy od roku ubiegłego. Po I kwartale widzimy, że w 2019 roku – jeśli chodzi o liczbę udzielonych kredytów – raczej nie prześcigniemy roku 2018. Przypomnę tylko, że udzieliliśmy wówczas 213 tys. sztuk nowych kredytów.

Po I kwartale, który jest zazwyczaj najsłabszy, mamy ich prawie 51 tys. Z prostego rachunku wynikałoby więc, że raczej osiągniemy poziom 200 tys. Natomiast jeśli chodzi o wartość – powinniśmy być lepsi. Ponieważ, jak wspomniałem, z kwartału na kwartał mieszkania są droższe, a kredyty są zaciągane na coraz wyższą kwotę. W perspektywie tylko ostatniego roku zanotowano wzrost średniej wartości zaciąganego kredytu o prawie 6 proc.

Jaką średnią powierzchnię posiada mieszkanie kupowane na kredyt?

W tym zakresie trzeba zaznaczyć, że zarówno deweloperzy, jak i kupujący zachowują się w sposób umiarkowany i rozsądny. Średnia powierzchnia nabywanego mieszkania to 54 mkw. Wielkość lokali zależy od lokalizacji. I tak w Białymstoku czy w aglomeracji katowickiej i oczywiście w Warszawie średnia powierzchnia kupowanych na kredyt mieszkań jest wyższa od średniej krajowej. Natomiast Wrocław, Gdańsk, Łódź oraz Poznań to miasta, gdzie kupuje się mieszkania poniżej tej średniej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA