fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Więcej chętnych na hipoteki

Fotorzepa
Średnia wartość indeksu mierzącego popyt na kredyty mieszkaniowe rośnie. Czy bez dopłat do mieszkań z budżetu państwa też tak będzie?

Wartość Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, który informuje o rocznej dynamice wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych, wyniosła + 6,5 proc. w kwietniu 2017 r. - podaje Biuro Informacji Kredytowej.

Oznacza to, że w kwietniu 2017 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą o 6,5 proc. w porównaniu z kwietniem 2016 r. Średnia wartość indeksu od początku 2017 r. wyniosła 14,1 proc.

- Sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych w kwietniu była stabilna. Klienci, w przeliczeniu na dzień roboczy, zawnioskowali o wyższą wartość kredytów niż w 2016 roku. Należy jednak wziąć pod uwagę, że kwiecień był krótszy pod względem dni roboczych niż rok wcześniej - zwraca uwagę - mówi Sławomir Grzybek, dyrektor Departamentu Business Intelligence Biura Informacji Kredytowej. - Po bardzo pozytywnych dla kredytów mieszkaniowych wynikach pierwszego kwartału 2017 r., w kolejnych miesiącach oczekujemy stabilizacji popytu, względem poziomów z ubiegłego roku.

Bez dopłat w ramach "Mieszkania dla młodych" boomu kredytowego nie będzie. - Do 2 stycznia 2018 r. program Mieszkanie dla Młodych pozostawać będzie w uśpieniu. Z najnowszych danych Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że w kwietniu kredytobiorcy złożyli wnioski na ponad 50 mln zł, co już w pierwszym tygodniu wyczerpało tegoroczną pulę na przyszłoroczne dopłaty. Obecnie BGK w ogóle nie przyjmuje wniosków o dofinansowanie - mówi Marcin Krasoń, analityk Home Broker.

Dodaje, że zgodnie z ustawą program "MdM" będzie działał jeszcze ponad 19,5 miesiąca, ale w praktyce wnioski o dopłaty składać będzie można tylko przez kilka tygodni stycznia 2018 r., a obowiązywać będzie zasada: kto pierwszy ten lepszy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA